Szwajcaria testuje produkcję wodoru z użyciem energii wodnej

The Wasserfallboden lake and the Mooserboden lake stand in this aerial photograph taken at the Verbund AG Moosersperre Dam in Kaprun, Austria, on Thursday, Sept. 13, 2018. Pumped-hydro plants like Kaprun, with 830 megawatts of capacity, can store enough power to cover almost 100,000 households for more than a week. Photographer: Akos Stiller/Bloomberg

Szwajcarzy oceniają koszty produkcji zielonego wodoru z energii wiatrowej i słonecznej na 3–4 razy wyższe od kosztów „brudnego“ wodoru pozyskanego z surowców kopalnych. Pragmatycznie i trzeźwo kalkulujący Helweci stawiają na technologię wodorową tam, gdzie wydaje się ona być opłacalna.

 

W ramach projektu Hyundai Hydrogen Mobility stowarzyszenie H2 Mobilität Schweiz w 2020 roku zakupi 50 ciężarówek Hyundaja z elektrycznymi ogniwami paliwowymi. Pierwsza z nich dotarła do Szwajcarii wiosną tego roku. Do 2025 roku flota ma liczyć 1600 pojazdów.

H2 Mobilität Schweiz zamierza wynajmować te ciężarówki szwajcarskim przewoźnikom. Opłata naliczana będzie od przejechanych kilometrów. Wynajem ciężarówek może się klientom opłacać, gdyż opłata obejmuje także wodór i związany z nim serwis. Ponadto przewoźnicy eksploatujący ciężarówki z napędem na wodór nie muszą w Szwajcarii płacić opłat drogowych dla pojazdów ciężarowych.

H2 Mobilität Schweiz będzie otrzymywać zielony wodór od firmy HYDROSPIDER, która jest czołowym producentem tego paliwa w Szwajcarii. HYDROSPIDER jest własnością między innymi firmy H2 Energy, która jest członkiem i założycielem wyżej wymienionego stowarzyszenia  H2  Mobilität Schweiz. Najwięcej udziałów w pierwszej komercjalnej fabryce zielonego wodoru posiada Alpiq, największy koncern energetyczny w Szwajcarii. Z kolei przodujący koncern technologiczno-przemysłowy Linde jest właścicielem 10% udziałów w instalacji do elektrolizy o mocy 2 MW. Instalacja mieści się przy elektrowni wodnej w Gösgen.

W maju odbyły się pierwsze testy procesu, który docelowo będzie zużywał 3 do 4% energii elektrycznej wytwarzanej przez tę elektrownię, dając około 270–300 ton wodoru rocznie. Ilość ta wystarczy dla 40–50 ciężarówek. Jak podaje portal energate.de, wyprodukowany wodór trafi do specjalnych pojemników, służących jako magazyny.

Przepływowa elektrownia wodna w Gösgen, o mocy 51,3 MW, jest położona blisko elektrowni jądrowej o tej samej nazwie. Część wytworzonego w Gösgen prądu jest sprzedawana szwajcarskim kolejom (SBB).
Elektrownie przepływowe nadają się szczególnie dobrze do produkcji wodoru, ponieważ gwarantują ciągłość produkcji oraz dostęp do wody. W elektrowniach wiatrowych i słonecznych nie da się tego osiągnąć, co ma negatywny wpływ na koszt wytwarzania wodoru. Dane statystyczne szwajcarskiego urzędu energetycznego (BfE) wskazują, że wkład elektrowni wodnych w krajową energetykę wzrósł w 2019 roku o 30 MW i wynosi 13 198 MW. To właśnie elektrownie wodne, których jest 658 (licząc instalacje powyżej 300 kW), odpowiadają za 57% produkcji energii elektrycznej w tym kraju.

Tankowanie samochodu wodorem/Bloomberg

Szwajcarska strategia wodorowa polega na inicjatywach prywatnych inwestorów i innowacyjnej przedsiębiorczości. Państwo nie widzi potrzeby ingerowania ani w rozwój technologii, ani w tworzenie odpowiedniej infrastruktury. Oba te obszary działają na zasadach wolnorynkowych i bez wsparcia publicznego. W Szwajcarii istnieją obecnie dwie stacje tankowania wodorem. Pierwsza taka stacja powstała w 2016 roku i była inwestycją firmy Coop. Jest to jedna z największych szwajcarskich firm działających w dziedzinie handlu detalicznego.
Jak podaje Coop, tankowanie jednego kilograma wodoru kosztuje na tej stacji 10,60 franków szwajcarskich (46 zł). Sprzedawany w Szwajcarii samochód Hyundai ix35 ma sześciokilogramowy bak. Tankowanie trwa nie więcej niż cztery minuty, a zielony wodór wystarcza na pokonanie odległości 600 km.

Szwajcarskie firmy Agrola AG, AVIA Vereinigung, Coop, Coop Mineraloel AG i  fenaco  Genossenschaft mają zamiar wspólnie budować ogólnokrajową sieć stacji tankowania wodorem.

Rolf Huber, reprezentujący H2 Energy, zakłada, że koszt zbudowania jednej stacji do tankowania wodorem wynosi blisko 1 milion franków szwajcarskich (4 320 600 zł). Jego zdaniem, po powstaniu 50 takich stacji w Szwajcarii pojawi się także zainteresowanie zielonym wodorem u właścicieli samochodów osobowych, co doprowadzi do przełomu i sukcesu tego bezemisyjnego paliwa.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGNiG zwiększa handel gazem

Spółka, w odpowiedzi na rosnący w Polsce popyt, importuje coraz więcej błękitnego paliwa, głównie ...

Tańsze sierpniowe wakacje

Spadek cen ropy naftowej zaowocował niższymi rachunkami przy dystrybutorach. Czyli wakacje będą tańsze, niż ...

Nowe wymogi techniczne uderzą w prosumentów

Operatorzy sieci próbowali po cichu wprowadzić niekorzystne zmiany. Od kwietnia miały wejść w życie ...

Norwegia może wyhamować wydobycie

Po raz pierwszy od 18 lat Norwegowie mogą spowolnić swoje pompy. Oslo analizuje zmniejszenie ...

Rosja i Iran przeciwko gazowi z Turkmenistanu

Moskwa i Teheran rzucają kłody pod budowę Trans-kaspijskiego gazociągu, którym gaz z Turkmenistanu miałby ...

Eksperci branży opinie: EKO-PERN „Przyjaźń”

Jednym z priorytetów jakie postawił sobie zarząd PERN „Przyjaźń” pod kierownictwem Marcina Moskalewicza, obok ...