Zgodnie z nowelizacją ustawy, w przyszłym roku wprowadzona zostanie maksymalna cena za paliwa gazowe na poziomie ok. 200 zł/MWh oraz zamrożona zostanie wysokość stawek opłat dystrybucyjnych. Ceną maksymalną zostaną objęci wszyscy odbiorcy, którzy obecnie korzystają z ochrony taryfowej i są tzw. odbiorcami wrażliwymi jak gospodarstwa domowe; wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe oraz inne podmioty, które produkują ciepło lokalnie dla gospodarstw domowych w spółdzielniach; podmioty, które świadczą kluczowe usługi dla społeczeństwa, czyli m.in. jednostki opieki zdrowotnej, pomocy społecznej, podmioty systemu oświaty i szkolnictwa wyższego, żłobki, kościoły oraz organizacje pozarządowe.

Czytaj więcej

Nie tylko mrożenie cen gazu. Rząd szykuje spore zmiany w energetyce

Najbardziej wrażliwym odbiorcom paliw gazowych, zużywającym paliwa gazowe do celów grzewczych, przysługiwać będzie dodatkowo refundacja poniesionych kosztów podatku VAT. Będzie to dotyczyło zwrotu pobranego VAT dla osób, które ogrzewają się gazem i spełniają kryterium dochodowe dodatku osłonowego, a więc 2,1 tys. zł dla jednoosobowego gospodarstwa domowego oraz 1,5 tys. zł/os. w przypadku gospodarstwa wieloosobowego.

Ustawa zakłada także, rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych, sprzedających gaz po cenach maksymalnych. Jak czytamy w Ocenie Skutków Regulacji, szacowana liczba gospodarstw domowych, którym przysługiwać będzie refundacja podatku VAT, wyniesie ok. 300 tys. Koszt tej refundacji szacowany jest na ok. 1 mld zł. „Określono go na podstawie maksymalnej ceny za paliwo gazowe wynoszącej 200,17 zł/MWh, przy szacowanym zużyciu gazu ziemnego w 2023 r. przez odbiorców, wynoszącym w sumie 65 TWh.” – czytamy w OSR.

Ustawodawca przyjął, że średni koszt paliwa gazowego ponoszony przez przedsiębiorstwa energetyczne zajmującego się sprzedażą paliw gazowych do odbiorców objętych ochroną taryfową wyniesie około 615 zł/MWh. W OSR czytamy także, że koszt rekompensat wynikający z wprowadzenia ceny maksymalnej gazu wyniesie ok. 29 mld zł.

Czytaj więcej

Awaryjnie włączane bloki. Znów mało mocy do produkcji prądu