PGE śpi na gotówce

Największa grupa energetyczna ma rekordowe wyniki, więc dywidenda może być wyższa

Publikacja: 16.05.2012 02:54

PGE śpi na gotówce

Foto: PGE

Największy producent energii w kraju – Polska Grupa Energetyczna – miał w pierwszym kwartale ponad 7,9 mld zł przychodów, co stanowi wzrost o 8,8 proc. w ujęciu rocznym. Zysk EBITDA wzrósł o 18,8 proc., do 2,54 mld zł, a zarobek netto o 27 proc., do 1,53 mld zł. – Jesteśmy w czołówce najbardziej rentownych firm energetycznych w Europie – podkreśla Wojciech Ostrowski, wiceprezes PGE ds. finansowych.

Dobry wynik grupa zawdzięcza w dużej mierze pracy nowego bloku w Elektrowni Bełchatów, który oddano do użytku w lipcu 2011 r. W dodatku bardzo niskie ceny praw do emisji CO2 podniosły konkurencyjność energii z węgla. PGE zwiększyła w I kwartale roku sprzedaż energii do odbiorców końcowych o 7 proc., podczas gdy krajowa sprzedaż wzrosła w tym czasie tylko o 0,5 proc. – To pokazuje, że zdobywamy rynek – zaznaczył Wojciech Ostrowski.

Zdaniem analityków w tej sytuacji PGE może wypłacić wyższą dywidendę. – W świetle poniedziałkowej decyzji Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który podtrzymał odmowną decyzję o przejęciu Energi przez PGE, wydaje się to prawdopodobne – ocenia Stanisław Ozga, analityk DM PKO BP.

Przypomina, że spółka ma ponad 5 mld zł gotówki netto, co oznacza 2,76 zł na akcję. Jeśli dywidenda wyniesie 2 zł, to i tak w kasie spółki zostanie ponad miliard złotych. – W dodatku PGE ma bardzo dobre przepływy operacyjne środków pieniężnych – dodaje Stanisław Ozga.

Zarząd proponuje dywidendę w wysokości 1,32 zł na akcję, ale ostateczną decyzję podejmie główny udziałowiec, czyli?Skarb Państwa.

Według wiceprezesa Ostrowskiego nie opłaca się obecnie inwestować w budowane od początku nowe elektrownie węglowe. Spółka nie ma też planów inwestycji w produkcję zielonej energii za granicą.

– Nie znaleźliśmy nic o lepszych zwrotach kapitału niż w Polsce. Wolimy inwestować w kraju – zapewnia Wojciech Ostrowski. Według niego nawet planowana w tym roku zmiana systemu wsparcia rynku zielonej energii nie zmieni znacznie rentowności farm wiatrowych.

PGE podtrzymała harmonogram inwestycji w elektrownię jądrową. W tym kwartale planuje ogłoszenie przetargu na dostawcę technologii.

Grupa wstrzymała natomiast rozmowy w sprawie sprzedaży części udziałów w Elektrowni Opole. PGE chce ją rozbudować o dwa bloki za 11,56 mld zł, ale decyzję środowiskową zaskarżyli ekolodzy. Firma odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Prowadziliśmy rozmowy z partnerami z kraju i zagranicy. Nie musimy prowadzić inwestycji z partnerem, możemy też wykonać ją sami – dodał Ostrowski.

Firma nie ma obecnie planu emisji obligacji, choć wcześniej to rozważała.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, m.sklodowska@rp.pl

Największy producent energii w kraju – Polska Grupa Energetyczna – miał w pierwszym kwartale ponad 7,9 mld zł przychodów, co stanowi wzrost o 8,8 proc. w ujęciu rocznym. Zysk EBITDA wzrósł o 18,8 proc., do 2,54 mld zł, a zarobek netto o 27 proc., do 1,53 mld zł. – Jesteśmy w czołówce najbardziej rentownych firm energetycznych w Europie – podkreśla Wojciech Ostrowski, wiceprezes PGE ds. finansowych.

Dobry wynik grupa zawdzięcza w dużej mierze pracy nowego bloku w Elektrowni Bełchatów, który oddano do użytku w lipcu 2011 r. W dodatku bardzo niskie ceny praw do emisji CO2 podniosły konkurencyjność energii z węgla. PGE zwiększyła w I kwartale roku sprzedaż energii do odbiorców końcowych o 7 proc., podczas gdy krajowa sprzedaż wzrosła w tym czasie tylko o 0,5 proc. – To pokazuje, że zdobywamy rynek – zaznaczył Wojciech Ostrowski.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro