Inwestycje w energetyce odnawialnej rozwijały się dynamicznie. Do tej pory zbudowano w całym kraju 765 farm wiatrowych o mocy ponad 2,8 GW. Powstało 211 biogazowni rolniczych o mocy 141 MW. W kraju działa też 775 hydroelektrowni o łącznej mocy niemal 1 GW.

Otwierane obecnie elektrownie to efekt decyzji podjętych kilka lat temu. Inwestorzy wstrzymują się z decyzjami o uruchomieniu nowych mocy i wyborze technologii, ponieważ czekają na ustawę o odnawialnych źródłach energii. Nowe prawo będzie kluczowe dla rozwoju energetyki.

Sprawdzone technologie

Wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz podkreślił, że branża energetyczna rozwija się dynamicznie, dlatego potrzebne jest stabilne prawo, które nie tylko ureguluje rynek, ale także pomoże realizować nowoczesne i wydajne projekty w sektorze. BdTXT - W - 8.15 J: – Dlatego nowe rozwiązania w zakresie źródeł odnawialnych w pierwszej kolejności powinny wspierać sprawdzone technologie, które nie generują wysokich kosztów – stwierdził 17 września podczas konferencji prezentującej nowe zasady wspierania produkcji zielonej energii.

Przedstawiony nowy system wsparcia dla odnawialnych źródeł energii zakłada utrzymanie początkowo dwóch mechanizmów: dotychczasowego systemu zielonych certyfikatów oraz nowego systemu aukcyjnego.

W obu przypadkach okres wsparcia będzie wynosić 15 lat od dnia pierwszego wytworzenia energii z odnawialnego źródła. System wsparcia oparty na świadectwach pochodzenia zostanie wygaszony z końcem 2021 roku.

Aukcje na megawaty

Dla nowych i zmodernizowanych instalacji przewidziany jest system aukcyjny.

Na aukcjach wygrywać mają najtańsze oferty. Dla każdego typu technologii w określonym dziale mocy zostanie wyznaczona cena referencyjna, której nie będzie można przekroczyć.

Zwycięski inwestor nabywa prawo sprzedawania energii po stałej cenie przez 15 lat. Produkcję tej energii musi rozpocząć nie później niż cztery lata od momentu wygrania aukcji. Przewiduje się wprowadzenie mechanizmu potwierdzającego wiarygodność projektów inwestycyjnych, a także ustanowienie sankcji wykluczających udział w aukcji podmiotów zgłaszających mało wiarygodne projekty inwestycyjne.

Planowane jest utworzenie spółki celowej Skarbu Państwa – Sprzedawcy Energii Odnawialnej (SEO). Zajmie się ona zakupem energii z OZE po cenach ustalonych w aukcjach i jej sprzedażą na giełdzie.

Przedsiębiorcy najbardziej obawiają się niejasnych kryteriów i zbyt niskich progów cenowych podczas aukcji.

– Fundamentalnymi zaletami otwartych aukcji jest ich transparentność. Wszyscy widzą oferty i w trakcie trwania aukcji można zmienić pozycję, a nawet się wycofać. Ponadto wynik jest bardzo szybko znany – mówi prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej.

Konieczność zmian

Rynek zielonej energii wymaga pilnie nowych regulacji. Ceny zielonych certyfikatów drastycznie spadły w ciągu ostatniego roku. Spowodowane jest to nadpodażą certyfikatów. Tylko w sierpniu tego roku Urząd Regulacji Energetyki wydał 2,4 tys. świadectwa pochodzenia energii elektrycznej wytworzonej w źródłach odnawialnych.

To największa jak do tej pory liczba zielonych certyfikatów przyznanych podczas jednego miesiąca. Do 11 września regulator wydał prawie 12 tys. świadectw pochodzenia OZE. Tymczasem w ciągu całego ubiegłego roku wydano ich o niespełna 3 tys. więcej.

Z raportu kancelarii TPA Horwath przygotowanego na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej wynika, że z powodu nadpodaży świadectw zagrożona jest realizacja celu produkcji 32 tys. GWh zielonej energii założonej w Krajowym Planie Działania.

Łączna produkcja energii elektrycznej ze wszystkich odnawialnych źródeł może wynieść w 2020 r. zaledwie 73 proc. tej wielkości.

Według TPA Horwath zwiększenie popytu na zielone certyfikaty i jednoczesne ograniczenie współspalania biomasy przywróci równowagę systemu wsparcia OZE i spowoduje inwestycyjny impuls. Z analizy wynika, że koszt obecnego systemu w tym roku wynosi 2,5 mld zł.

Według ministerstwa system wsparcia dla OZE w dzisiejszym kształcie kosztowałby w 2020 r. prawie 9 mld zł, a po reformie – 4,26 mld zł.

Odnawialne źródła zyskają na mocy

Do 2020 r. technologie odnawialne łącznie stanowić będą 25,4 proc. całkowitej mocy wytwórczej, zakłada „Polityka Energetyczna Państwa do 2030 roku". Ale w 2030 roku będą stanowiły 22,6 proc. Spadek tego odsetku w latach 2020–2030 wynika głównie z faktu uwzględnienia udziału energetyki jądrowej.

Według dokumentu przyjętego przez rząd w listopadzie 2009 roku w warunkach polskich znaczenie decydujące – w kontekście osiągnięcia założonego celu 15 proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych w strukturze energii finalnej brutto w 2020 r. – będą miały postępy poczynione w energetyce wiatrowej, produkcji biogazu i biomasy stałej oraz w biopaliwach transportowych. Te cztery obszary w 2020 r. stanowić będą łącznie ok. 94 proc. zużycia energii ze wszystkich źródeł odnawialnych.

Według dokumentu w perspektywie lat 2006–2020 spadnie zużycie węgla. Pozostałe nośniki zanotują wzrost: produkty naftowe o 11 proc., gaz ziemny o 11 proc., energia odnawialna o 40,5 proc. Zapotrzebowanie na energię elektryczną wzrośnie w tym okresie o 17,9 proc.

Prognozuje się również 30-proc. wzrost zużycia ciepła sieciowego oraz 33-proc. wzrost zużycia pozostałych paliw.