Szara strefa: Legalna sprzedaż paliw skazana na wzrost

Skuteczna walka z szarą strefą, program Rodzina 500+ i niepokoje w Europie spowodują w naszym kraju wzrost popytu na olej napędowy i benzynę.

Aktualizacja: 07.08.2016 21:32 Publikacja: 07.08.2016 19:51

Szara strefa: Legalna sprzedaż paliw skazana na wzrost

Foto: Bloomberg

W ostatnich latach udział szarej strefy tylko w rynku oleju napędowego wynosił w Polsce ok. 15–20 proc. Cierpi na tym m.in. budżet państwa, którego straty z tytułu niepobranych lub wyłudzonych zwrotów w różnych podatkach i daninach obejmujących paliwa szacowane są na 4–6 mld zł rocznie. Na nielegalnym handlu paliwami tracą również firmy postępujące zgodnie z prawem. Sytuacja jednak się zmienia.

– Działania poprzedniego i obecnego rządu zmierzające do ograniczenia szarej strefy na rynku paliw w Polsce powoli przynoszą oczekiwane skutki. W efekcie legalna sprzedaż oleju napędowego czy benzyn powinna systematycznie rosnąć – mówi Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK. Dodaje, że nasz kraj sąsiaduje z państwami, w których podjęto właściwe kroki i uporano się z problemem szarej strefy. To pokazuje, że również u nas w jakiejś skali powinno się to udać.

Oczekiwania rafinerii

Efektów wprowadzonych niedawno zmian, w tym tzw. pakietu paliwowego (nowelizacja kilku ustaw mających poprawić pobory podatku VAT) oczekują największe w kraju rafinerie. PKN Orlen informuje, że w II kwartale zwiększył krajową sprzedaż oleju napędowego do 3,06 mln ton. To o 4 proc. więcej niż w II kwartale 2015 r. Koncern przewiduje do końca roku utrzymanie trendu wzrostowego. – Uwzględniając fakt, że nowe przepisy podatkowe weszły w życie od 1 sierpnia, kolejne miesiące tego roku będą pozwalały na wstępną analizę skuteczności obowiązujących rozwiązań. Wiarygodna ocena zmniejszenia wpływu szarej strefy w sektorze paliwowym będzie możliwa w pierwszej połowie 2017 r. – informuje biuro prasowe PKN Orlen.

Z kolei Grupa Lotos podaje, że tegoroczna wielkość produkcji paliw jest na nieco niższym poziomie niż w roku ubiegłym. Udział sprzedaży krajowej w ogólnej produkcji grupy jednak rośnie. – W związku z rozwojem polskiej gospodarki oczekujemy, że konsumpcja oleju napędowego będzie rosła. Dynamika tego wzrostu jest uzależniona od tempa likwidacji szarej strefy – mówi Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupy Lotos.

W jego ocenie wdrożone rozwiązania likwidują kolejne luki w regulacjach oddziałujących na rynek paliw. Dla koncernu jeszcze ważniejsza jest egzekucja obowiązującego prawa, która pozwoli legalnie działającym podmiotom odzyskać część rynku zawłaszczonego przez firmy funkcjonujące na rynku w sposób nieuczciwy.

Na dalszą poprawę sprzedaży liczą firmy importujące i handlujące w Polsce olejem napędowym oraz autogazem. Takie deklaracje składają m.in. Unimot i Onico. – W związku z tym, że popyt na olej napędowy w okresie wakacyjnym wzrasta, a sezon dopiero się rozpoczyna, spodziewamy się dalszego zwiększenia sprzedaży tego paliwa do końca roku – mówi Robert Brzozowski, prezes Unimotu.

Więcej samochodów

– Popyt na paliwa dodatkowo będzie rósł za sprawą rządowego programu Rodzina 500+, który m.in. zaowocował wzrostem liczby kupowanych i użytkowanych samochodów osobowych. Dzięki niemu rośnie park samochodowy, a co za tym idzie i konsumpcja paliw – uważa Kasowicz. Jego zdaniem kolejnym czynnikiem, który potencjalnie może zwiększyć popyt na paliwa w Polsce, jest niepewna sytuacja w Europie, która powoduje, że wiele osób zostaje w kraju i tutaj zwiększa konsumpcję różnych dóbr.

– Wydaje mi się, że tym roku relatywnie więcej na wzroście popytu na paliwa powinna zyskać Grupa Lotos, a mniej PKN Orlen, ze względu na przestoje remontowe w płockiej rafinerii. Odwrotnie będzie w 2017 r. – twierdzi Kasowicz. Dodaje, że wówczas przestoje planowane są w Gdańsku.

W ostatnich latach udział szarej strefy tylko w rynku oleju napędowego wynosił w Polsce ok. 15–20 proc. Cierpi na tym m.in. budżet państwa, którego straty z tytułu niepobranych lub wyłudzonych zwrotów w różnych podatkach i daninach obejmujących paliwa szacowane są na 4–6 mld zł rocznie. Na nielegalnym handlu paliwami tracą również firmy postępujące zgodnie z prawem. Sytuacja jednak się zmienia.

– Działania poprzedniego i obecnego rządu zmierzające do ograniczenia szarej strefy na rynku paliw w Polsce powoli przynoszą oczekiwane skutki. W efekcie legalna sprzedaż oleju napędowego czy benzyn powinna systematycznie rosnąć – mówi Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK. Dodaje, że nasz kraj sąsiaduje z państwami, w których podjęto właściwe kroki i uporano się z problemem szarej strefy. To pokazuje, że również u nas w jakiejś skali powinno się to udać.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży