Gość podkreślił, że na razie mówi się, iż Orlen łączy się z Lotosem.
- Zobaczymy jak będzie. Ważne są pozwolenia stosownych organów, również na szczeblu unijnym. Ciekawi mnie stanowisko Komisji Europejskiej w tej sprawie - mówił Jankowiak.
Przyznał, że w łączeniu jest aspekt ideologiczny. - Rząd już od poprzedniego rozdania miał zamiar stworzyć narodowego czempiona, dużego gracza na rynku na którego ma wpływ – tłumaczył.
Jankowiak przyznał, że jest w tym też aspekt biznesowy. - Jednak nie wierzę w dużą synergię pomiędzy podmiotami państwowymi. To jest tylko możliwe, gdy łączą się podmioty prywatne, bo wtedy transakcja jest poprzedzona staranną analizą – mówił.
Jest jeden wymierny aspekt, który widzi gość. - Orlen nabywa udziały w Lotosie od państwa. Ostatecznie te pieniądze trafią do budżetu. Budżet na tej transakcji może zarobić nawet 5 mld zł - wyliczył Jankowiak.
- Mam wątpliwości jaki jest cel biznesowy tej transakcji. Nie ma wątpliwości kto dostanie z niej pieniądze. Nie poprawi to też pozycji konsumenta względem połączonego podmiotu na rynku krajowym – dodał.
Rząd tłumaczy, że duży może więcej. - W skali globalnej, ten połączony koncern, w dalszym ciągu będzie mikry. On nie będzie stanowił gracza na rynku globalny – ocenił gość.
Jankowiak przypomniał, że takich pomysłów jest więcej, np. w sektorze bankowym. - Dementowana kwestia połączenia PKO BP i Pekao SA nie jest całkiem zdjęta z agendy – stwierdził.
Podkreślił, że należące do państwa dominujące podmioty na rynku, to nie jest dobry model przy kompletnym braku ładu korporacyjnego w Polsce.
- Nie może być tak, że zarząd i rada nadzorcza zmienia się jak w kalejdoskopie – mówił.
Wyniki gospodarcze
Wzrost PKB w IV kw. wyniósł 5,1 proc. - To jest szczyt koniunktury - ocenił Jankowiak.
- Krąży mit, że doczekaliśmy się wzrostu inwestycji. Dostępne dane pokazują, że nakłady inwestycyjne w przedsiębiorstwach są płaskie, więc wzrost napędziły inwestycje publiczne – tłumaczył.
Podkreślił, że inwestycje publiczne, to nie są klasyczne inwestycje. - One nie podlegają normalnym zasadom oceny rynkowej i nie pozostawiają dużego wpływu na potencjał gospodarczy jak prywatne – mówił.
Jankowiak prognozował, że w 2018 r. tempo wzrostu gospodarczego może być nawet wyższe niż w 2017 r. i wynieść ponad 4,6 proc. - Ten rok będzie poprzedzał spowolnienie dynamiki wzrostu PKB w Polsce – ocenił.