Gazprom chce powiększyć Turecki Potok

Rosjanie przekonują Ankarę do większego zaangażowania się w gazociąg Turecki Potok. Władze Turcji liczą na tańszy rosyjski gaz.

Aktualizacja: 31.08.2016 17:18 Publikacja: 31.08.2016 15:35

Gazprom chce powiększyć Turecki Potok

Foto: Bloomberg

Dziś poleciała do Turcji delegacja Gazpromu na czele z prezesem Aleksiejem Millerem. Rosjanie chcą przekonać Turków do szybkiego uruchomienia projektu zamrożonego w listopadzie 2015 r., po zestrzeleniu rosyjskiego myśliwca przez Turcję.

W tym miesiącu prezydenci Rosji Turcji porozumieli się co do przywrócenia Tureckiego Potoku na stół negocjacyjny. Strony mają powołać komisję roboczą, która przygotuje międzynarodowe porozumienie w sprawie inwestycji. Ma być ono podpisane w październiku, podała agencja Nowosti.

Na razie mowa jest jedynie o jednej nitce z Rosji do Turcji po dnie Morza Czarnego z gazem na potrzeby samej Turcji. Rosjanie chcieliby też zbudować drugą równoległa nitkę z gazem dla krajów Europy Południowo-Wschodniej. Tu jednak, jak zastrzegł minister energetyki Aleksandr Nowak budowa ruszy po osiągnięciu gwarancji Unii, że zbuduje gazociąg odbiorcy dla rosyjskiego gazu dostarczonego Tureckim Potokiem do hubu na granicy z Grecją.

O ile Rosjan najbardziej interesuje odbudowa pozycji w Turcji oraz umocnienie w Europie, o tyle Turcy chcą kupować rosyjski gaz taniej niż dotychczas. Brak ustępstw cenowych ze strony Gazpromu doprowadził do pozwania koncernu przed arbitraż w Sztokholmie. Pozew złożył turecki resort energii w październiku 2015 r. Domaga się w nim obniżenia ceny kupowanego przez państwowy operator gazowy Botas gazu w Gazpromie oraz zmian w kontrakcie z 2014 .

W Turcji oprócz Botas w Gazpromie gaz kupują prywatne firmy: Enerco Enerji, Avrasya gaz i Akfel gas (tworzą one Akfel Holding) oraz Bosphorus gas, Shell Turkey, Bati Hatti i Kibar Enerji. Gazprom w kwietniu 2015 r uzgodnił z nimi zniżkę w cenie kupowanego gazu w wysokości 10,25 proc.. Po roku Enerco Enerji poinformował, że Rosjanie jednostronnie podnieśli cenę dla prywatnych tureckich odbiorców. Po miesiącu Gazprom oświadczył, że strony doszły do porozumienia i sporu nie ma.

Turcja przez lata była po Ukraina na drugiej pozycji wśród największych klientów (28 mld m3 gazu rocznie). Jednak w ubiegłym roku na czoło wyszli Niemcy, a tureckie zamówienia spadają do dziś.

Dziś poleciała do Turcji delegacja Gazpromu na czele z prezesem Aleksiejem Millerem. Rosjanie chcą przekonać Turków do szybkiego uruchomienia projektu zamrożonego w listopadzie 2015 r., po zestrzeleniu rosyjskiego myśliwca przez Turcję.

W tym miesiącu prezydenci Rosji Turcji porozumieli się co do przywrócenia Tureckiego Potoku na stół negocjacyjny. Strony mają powołać komisję roboczą, która przygotuje międzynarodowe porozumienie w sprawie inwestycji. Ma być ono podpisane w październiku, podała agencja Nowosti.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro