Gazu i węgla nam wystarczy. Niewiadomą jest cena energii

Zbliżający się sezon grzewczy, który rozpoczyna się 1 października, nie zagrozi nam niedoborami węgla i gazu. Niewiadomą natomiast jest cena energii i ciepła systemowego od początku 2024 r.

Aktualizacja: 29.08.2023 20:12 Publikacja: 28.08.2023 03:00

Gazu i węgla nam wystarczy. Niewiadomą jest cena energii

Foto: Adobe stock

Ceny węgla i gazu na rynkach światowych wróciły do tych sprzed wojny w Ukrainie, co pozwoliło Polsce zabezpieczyć się pod kątem dostaw tych krytycznych surowców na kolejny sezon grzewczy. Węgla mamy wręcz za dużo, co widać po zapasach przy elektrowniach, które rok do roku są dwa razy większe. To efekt także spadku zapotrzebowania na ten surowiec elektrowni i dużego importu surowca od początku roku, który ciąży nie tylko elektrowniom, ale i gminom. Magazyny gazu są wypełnione w 94 proc. przed końcem wakacji, co pozwala spać spokojnie. Wątpliwości budzi mrożenie cen prądu, gazu i ciepła na 2024 r. Rząd nadal nie podjął decyzji, czy warte kilkadziesiąt miliardów złotych pakiety osłonowe będą wydłużone.

Bez presji na kopalnie

To, że węgla jest sporo, widać po danych udostępnionych przez Ministerstwo Aktywów Państwowych. Zapasy węgla kamiennego przy elektrowniach na 30 czerwca 2023 r. wyniosły 4,68 mln ton. Zapasy w analogicznym okresie 2022 r. sięgały 2,16 mln ton. Potwierdza to jeden z największych producentów energii w Polsce, firma Tauron. – Obecnie we wszystkich jednostkach wytwórczych Taurona poziom zapasów węgla jest zgodny z zasadami rozporządzenia (o zapasach węgla – red.) – informuje nas spółka. Jak wynika z danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska większe są także zapasy węgla przy elektrociepłowniach. Do 1 sierpnia br. te zapasy wynosiły 2,8 mln ton, zaś rok wcześniej było to 2,1 mln ton. Oznacza to, że tylko przy elektrowniach i i ciepłowniach zapasy węgla wynoszą już blisko 7,5 mln ton wedle stanu na 1 sierpnia. Rok wcześniej, też wedle stanu na początek sierpnia, było to zaś 4,26 mln ton.

Czytaj więcej

Gaz gwałtownie potaniał

Problemem jest nadal wysoka cena węgla utrzymująca się w Polsce na tle rynków światowych. Jak jednak zwraca uwagę Tauron, ceny w 2023 r. są niższe niż dla kontraktów krótkoterminowych obowiązujących w 2022 r. Widać to także na przykładzie ciepłowni. Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie przekazała, że Polska Grupa Górnicza, największy producent węgla, oferuje w jednym z wariantów cenowych obniżkę z 39 do 33 zł za gigadżul w IV kwartale 2023 r. W 2024 r. może to być 28 zł. Mimo tych spadków cena węgla krajowego jest obecnie wyższa niż surowca importowanego. W przeliczeniu na tonę węgiel krajowy kosztuje dziś 800–850 zł. Ciepłownie otrzymują oferty kupna węgla z importu za 700–800 zł za tonę. Jeśli dojdzie do zmiany ceny węgla od PGG w 2024 r. do pułapu 28 zł za GJ, da to cenę 616 zł za tonę. Rozmowy na linii ciepłownie–PGG nadal trwają.

Z kolei stan zapasów węgla kamiennego ogółem w kopalniach na koniec czerwca 2023 r. wyniósł 3,27 mln ton, w porównaniu ze stanem zapasów na koniec czerwca 2022 r. był wyższy o 1,80 mln ton. Nie ma więc także presji na kopalnie, aby te wydobyły więcej węgla. Jak informuje nas Bogdanka, plan produkcji na ten rok wynosi ok. 7 mln ton węgla handlowego. W 2022 r. było to 8,4 mln ton. – Obecnie nie mamy jakichkolwiek sygnałów ze strony elektrowni z GK Enea (główny odbiorca) i pozostałych odbiorców, które wskazywałyby na potrzebę korekt naszego planu – mówi nam Dariusz Dumkiewicz, wiceprezes ds. handlu i inwestycji w LW Bogdanka.

Zapasy rosną, bo i import węgla w pierwszej połowie tego roku był bardzo wysoki. W okresie styczeń–czerwiec br. sumaryczny import węgla kamiennego wyniósł - jak wynika z danych MAP - 11,57 mln ton, w tym 1,30 mln ton węgla do produkcji koksu i 10,27 mln ton węgla energetycznego. Ten import dalej rośnie co pokazują dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska. W okresie od stycznia do lipca 2023 r., do Polski zaimportowano 12,47 mln ton węgla kamiennego. 

Pełne magazyny

Zagrożeń dla niedoborów nie widać także dla gazu ziemnego – wynika z zapewnień Orlenu (przejął PGNiG). Podpisane w ostatnim czasie umowy oraz kontakty biznesowe zabezpieczają spółkę od strony handlowej. Również pod względem zgromadzonych zapasów w podziemnych magazynach gazu Orlen zapewnia, że w pełni wykorzystuje wszystkie zakontraktowane pojemności. Gas Storage Poland podaje, że podziemne magazyny gazu wypełnione są w 94 proc. (na 25 sierpnia 2023 r.). – Jesteśmy w pełni przygotowani do kolejnego okresu zimowego – podkreśla firma.

Polska już teraz spełnia unijny wymóg osiągnięcia do 1 listopada 90 proc. poziomu napełnienia magazynów gazu.

Ceny węgla i gazu na rynkach światowych wróciły do tych sprzed wojny w Ukrainie, co pozwoliło Polsce zabezpieczyć się pod kątem dostaw tych krytycznych surowców na kolejny sezon grzewczy. Węgla mamy wręcz za dużo, co widać po zapasach przy elektrowniach, które rok do roku są dwa razy większe. To efekt także spadku zapotrzebowania na ten surowiec elektrowni i dużego importu surowca od początku roku, który ciąży nie tylko elektrowniom, ale i gminom. Magazyny gazu są wypełnione w 94 proc. przed końcem wakacji, co pozwala spać spokojnie. Wątpliwości budzi mrożenie cen prądu, gazu i ciepła na 2024 r. Rząd nadal nie podjął decyzji, czy warte kilkadziesiąt miliardów złotych pakiety osłonowe będą wydłużone.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka Zawodowa
Ekonomiczny żywot starych węglówek Taurona dobiega końca. Zwolnień nie będzie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Energetyka Zawodowa
Rekordowe wyniki Taurona. W tle 8 miliardów rekompensat
Energetyka Zawodowa
Raport dla Orlenu o Bartłomieju Sienkiewiczu. Ekspert: To jest czarny PR
Energetyka Zawodowa
Kolejne zmiany kadrowe w Orlenie. Wiadomo kto jest w zarządzie
Energetyka Zawodowa
Producenci cementu mają pomysł jak obniżyć ceny