Sąd rejonowy w Poniewieżu na wniosek jednej z największych firm budowlanych na Litwie Panevezio statybos trestas (PST) zastosował we wtorek tymczasowy środek zabezpieczający roszczenie – zawiesił wynik przetargu na budowę nadziemnego magazyny na odpady promieniotwórcze, informuje agencja BNS.

Czytaj także: Tańsze zamknięcie Ignaliny na Litwie

Przetarg ogłosiło kierownictwo elektrowni w likwidacji (IAES). Wpłynęły trzy oferty, ale nazwy oferentów nie zostały podane do publicznej wiadomości. Według IAES, propozycja PST została odrzucona, ponieważ firma nie udowodniła, że ​​spełnia wymogi dotyczące składowania i oczyszczenia szkodliwych substancji.

Przetarg na magazyn odpadów z Ignaliny jest na Litwie ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego. Dlatego to rząd zatwierdzi wybranego przez elektrownię wykonawcę.

W ten sposób Wilno chce uniknąć sytuacji, w której konkurs na realizację projektów demontażowych Ignaliny wygrała niemiecka firma Nukem. Szybko okazało się, że Niemcy to nie Niemcy a Rosjanie. Nukem stała się przedsiębiorstwem zarządzanym przez Atomstroyproekt, spółkę zależną rosyjskiego giganta energetyki jądrowej Rosatomu.

W wybudowanym naziemnym magazynie, odpady będą sprowadzane przez cały czas demontażu siłowni czyli do 2038 roku i mogą być tam składowane przez 300 lat. Magazyn zostanie wyposażony przez samorząd miasta Wisagina – stolicy okręgu, gdzie leży zamykana siłownia.

W maju został oddany do użytku mogilnik na odpady o niskiej radioaktywności. W składowisku planowane jest umieszczenie 60 tys. m3 odpadów. Magazyn będzie użytkowany przez 30 lat. Po jego zamknięciu nadzór czynny będzie kontynuowany przez kolejnych 30 lat, a bierny przez kolejne 70 lat. Następnie terytorium może być wykorzystane bez żadnych ograniczeń.

Zamknięcie Ignality było jednym z warunków przyjęcia Litwy do Unii. Pierwszy rosyjski reaktor typu RMBK-1500 pracujący w elektrowni został wyłączony pod koniec 2004 roku, drugi pod koniec 2009 roku. Całkowita likwidacja obiektu nastąpi do 2038 roku.