Unijne miliardy dla regionów węglowych

Mineworkers return head lamps and safety equipment at the end of the shift at the Krupinski coal mine, in Suszec, Poland, on Friday, Sept. 18, 2009. The government has said it plans to build Poland's first nuclear power station by 2020 but with more than a 100 years' worth of reserves, experts predict coal will remain Poland's dominant energy source for years. Photographer: John Guillemin/Bloomberg

Dwa miliardy euro dostanie Polska z nowo tworzonego unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. To najwięcej ze wszystkich państw UE.

Komisja Europejska ogłosiła we wtorek szczegóły planu finansowania Zielonego Ładu dla Europy. Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” w poniedziałek, przewiduje on bilion euro w ciągu dziesięciu lat na osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 r., poprawę bioróżnorodności i inne cele środowiskowe. Te pieniądze mają być uzyskane z unijnego budżetu, z pożyczek z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, z budżetów narodowych i od inwestorów prywatnych. Dla zmobilizowania tak wielkiego strumienia pieniędzy Bruksela ma stworzyć ramy legislacyjne, ułatwić pomoc publiczną, zachęcać prywatne firmy. Na razie przedstawia jeden finansowy konkret: 7,5 mld euro na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, który ma pomagać w osiągnięciu celów klimatycznych regionom znajdującym się na końcu stawki, przede wszystkim węglowym. To jedyna nowa gotówka w całym zielonym pakiecie: Komisja Europejska chce, żeby te pieniądze państwa członkowskie dołożyły w latach 2021–2027 do istniejącego już projektu wieloletniego budżetu na ten okres.
– Wypłata tych nowych pieniędzy nie może się odbywać kosztem polityki spójności – mówiła Elisa Ferreira, unijna komisarz ds. polityki regionalnej. To jest teraz główne zmartwienie zwolenników nowego instrumentu. W toku negocjacji nowego wieloletniego budżetu UE może się bowiem okazać, że te 7,5 mld euro będzie po prostu przesunięte z polityki spójności, bo państwa płatnicy netto chcą dokonywać cięć. Właściwie taką propozycję złożyła już Finlandia, kierująca UE w drugiej połowie 2019 r.: cięcia polityki spójności o 7,2 mld euro, spodziewając się, że zbliżona suma będzie potrzebna na nowe zielone priorytety Komisji.
Vapor escapes from chimneys and cooling towers at the lignite coal-fired power plant operated by PGE Elektrownia Belchatow SA near Belchatow, Poland, /Bloomberg
Pomysł takiego funduszu zgłosił 1,5 roku temu Jerzy Buzek, przy czym proponował, żeby były to pieniądze tylko dla regionów węglowych. W tym czasie Bruksela dołożyła kilka innych kryteriów, ale też pieniądze, bo początkowo mówiono o 4–5 mld euro. – Mamy dziś na stole historyczny, pierwszy instrument finansowy dla regionów, w których transformacja energetyczna, związana z walką ze smogiem i zmianami klimatu, stanowi szczególne wyzwanie. W Polsce to przede wszystkim Śląsk i Zagłębie – powiedział Buzek. Ponad jedna czwarta funduszu może przypaść Polsce, ale ile dokładnie i jakim regionom, zależy od przyszłej analizy dokonanej według kilku opracowanych przez KE kryteriów.
Pieniądze nie będą dzielone na regiony na poziomie województwa. – Dla tego instrumentu potrzeba drobniejszego podziału – tłumaczył nieoficjalnie wysoki rangą urzędnik UE. Powodem są obawy urzędników ds. konkurencji w Komisji Europejskiej. Cały mechanizm sprawiedliwej transformacji to nie tylko dotacje z unijnego budżetu, pożyczki z EBI czy gwarancje publiczne dla prywatnych inwestorów, ale także ułatwienia regulacyjne, w tym poluzowane zasady pomocy publicznej. I Komisja chce mieć pewność, że wraz z ułatwieniami dla tych w prawdziwej potrzebie nie dojdzie do subsydiowania firm na obszarach, gdzie taka pomoc nie służy osiąganiu celów klimatycznych. Dlatego podstawą dystrybucji ma być podział na podregiony (według nomenklatury unijnej tzw. NUTS 3), których w Polsce jest 73. Dla przykładu w województwie śląskim, które jest pierwszym kandydatem do pieniędzy z FST, jest osiem podregionów: częstochowski, bielski, rybnicki, bytomski, gliwicki, katowicki, sosnowiecki i tyski. Do funduszy z unijnego budżetu będzie się musiał dołożyć rząd.
Conveyor systems transport lignite, also known as brown coal, from the pit floor to the power plant during digging operations at the open pit mine operated by PGE Elektrownia Belchatow SA near Belchatow, Poland/Bloomberg
– Państwa członkowskie muszą okazać solidarność i wysupłać z kieszeni dodatkowe środki, które byłyby zarządzane w ramach partnerstwa między wszystkimi poziomami sprawowania rządów – powiedział Karl-Heinz Lambertz, przewodniczący unijnego Komitetu Regionów.

Mogą Ci się również spodobać

Cele klimatyczne za gotówkę

Nie tylko Niemcy, lecz także Niderlandy znajdują się na trudnym etapie transformacji energetycznej. Kraj ...

Pływające elektrownie wiatrowe w Portugalii

U wybrzeży Portugalii powstanie druga w Europie instalacja pływających elektrowni wiatrowych. Francuska Engie (dawniej ...

Rząd opublikował projekt ustawy dotyczącej morskich farm wiatrowych

Branża OZE wreszcie doczekała się projektu ustawy o promowaniu wytwarzania energii w morskich farmach ...

Aktywiści Greenpeace zatrzymani po blokadzie statku z węglem

W poniedziałek, 9 września przed północą funkcjonariusze straży granicznej weszli na pokład należącego do ...

Niedźwiedź grasuje na rynku ropy

Ostra przecena baryłki to wynik obaw inwestorów przed silnym spowolnieniem gospodarczym na świecie. Cena ...

Dwa scenariusze dla cen ropy naftowej

Część analityków przewiduje, że jeszcze w tym roku ropa zacznie tanieć, a ceny zatrzymają ...