Gość programu najpierw odniósł się do wyboru Marcina Jastrzębskiego na prezesa grupy Lotos. – Jest fachowcem, zna się na ropie, spędził wiele lat życia zawodowego pracując w tych tematach. Jest dobrą nadzieją na realizację strategii firmy – mówił Kurtyka.

– Przemysł rafineryjny rządzi się przerzucaniem sobie marży pomiędzy stacjami a przerobem ropy. Dzisiaj złoża są tanie i to jest moment do tego, żeby wchodzić w działalność upstreamową. Lotos jest do tego bardzo dobrze przygotowany – dodał.

Gaz

Gazprom chciał rozszerzyć przepustowość gazociągu OPAL do 80 proc. PGNiG oraz rząd zaskarżyli tę decyzję i zostało to przyjęte.

– Z jednej strony mamy postępowanie antymonopolowe wobec Gazpromu o nadużywanie pozycji dominującej – tłumaczył gość. – Z drugiej strony mamy zwiększenie możliwości przesyłu gazu przez Opal do Europy Środkowej, która jest rynkiem zdominowanym przez jednego dostawcę – mówił.

– Ta niekonsekwencja dotyczy naszego strategicznego partnera, jakim jest Ukraina. Kiedy Opal zwiększa swoją przepustowość można spodziewać się, że będą ograniczane przepływy przez Ukrainę – zaznaczył Kurtyka

Samochody elektryczne

Wiceminister zauważył, że zeszły rok wzmocnił uwagę na szansę, która się przed Polską rysuje. – To jest pewien przełom technologiczny, który się wydarza na rynku. Elektromobilności nie musimy traktować jako czegoś co przychodzi ze świata. Możemy proaktywnie wyjść i powiedzieć sobie „tak, wejdźmy w to i poszukajmy szansy dla polskiego sektora motoryzacyjnego” – mówił Kurtyka.

Przyznał, że to też szansa dla elektroenergetyki. – Sieci przesyłowe będą musiały być dopasowane do tego, żeby milion pojazdów napędzić w 2025 r. – stwierdził.

Innowacyjność w energetyce

– Świętym Graalem w energetyce jest magazynowanie. Ten, który opanuje technologie magazynowania będzie miał szansę do skorzystania z rozwiązań np. odnawialnych, do tego, żeby tę energię magazynować i oddawać do sieci kiedy będzie potrzebna – podsumował.