Reklama

Towarowa Giełda traci płynność

Niższe obligo PGE i przyszłe zmiany regulacji to powody dużych spadków w obrocie energią w kontraktach.

Publikacja: 09.02.2017 20:30

Towarowa Giełda traci płynność

Foto: 123RF

Ubiegły rok był wyjątkowo słaby dla Towarowej Giełdy Energii. Łączne obroty spadły o 32,2 proc., do 126,6 TWh, a na rynku terminowym – nawet o 38,7 proc. Trend się pogłębia.

Obligo czy rynek

Jednym z powodów jest wygaśnięcie dużego obligo dla Polskiej Grupy Energetycznej. Od początku roku, największy wytwórca energii w kraju – jak większość uczestników rynku – ma 15-proc. obowiązek lokowania prądu na TGE. Resztę może sprzedać np. w umowach dwustronnych. Ponieważ kontraktacja odbywa się z wyprzedzeniem, to już w 2016 r. PGE mogła więcej handlować poza giełdą kontraktami z dostawą na ten rok.

Już słychać głosy, żeby obowiązek podnieść. Wśród dużych wytwórców tylko Tauron wprost opowiada się za zwiększeniem obligo na energię.

– Wydaje się, iż do wsparcia konkurencyjności na rynku, stabilizacji płynności i wzmocnienia indeksów giełdowych powinno ono wynosić 30–35 proc. – sugerują eksperci katowickiego koncernu. Wskazując na spadek wolumenu obrotu Tauron oczekują, że łączna kontraktacja na 2017 rok będzie znacząco niższa niż w latach 2014–2016.

Z kolei Energa widzi zalety i wady podniesienia obowiązku. Wśród korzyści wymienia większą płynność i przejrzystość rynku, a wśród negatywnych aspektów – wzmocnienie TGE jako quasi-monopolisty, który przy takim scenariuszu nie będzie zmotywowany do obniżenia opłat.

Reklama
Reklama

Za modelem rynkowym, a nie administracyjnym, opowiadają się PGE i Enea. – Dotychczasowe poziomy opłat i zabezpieczeń stanowiły skuteczny element bariery wejścia dla wielu uczestników rynku. Tu tkwi duży potencjał do zwiększenia płynności – uważa Maciej Szczepaniuk, rzecznik PGE. – Oczekujemy aktywnego reagowania TGE na spadek płynności, m.in. przez tworzenia atrakcyjnych warunków do handlu – wtóruje Rafał Domaszewski, wiceprezes Enea Trading.

Nadchodzą zmiany

Spadek obrotów jest też pochodną niepewności regulacyjnej. W związku z wejściem od 3 stycznia 2018 r. dyrektywy MIFID 2 zmianie ulegnie model rynku terminowego na TGE. Kontrakty typu forward (na przyszłe dostawy energii po założonej z góry cenie) przekształcą się w instrumenty finansowe typu futures (umowa o to, jaka będzie cena w przyszłości z codziennym rozliczeniem zysków i strat).

Dla wytwórców to najmniej preferowany scenariusz. Ale można go uniknąć. TGE ma możliwość uruchomienia obrotu kontraktami terminowymi w ramach zorganizowanej platformy obrotu (OTF), które nie podlegają pod reżim MIFID2.

– Korzyści jest wiele, m.in. utrzymanie obecnej formy rozliczenia i zabezpieczenia transakcji – wskazują eksperci Taurona. – To w najmniejszym stopniu ingerowałoby w dotychczasowy model i pozwoliło pozostawić kontrakty poza zakresem nowych regulacji – tłumaczy Domaszewski.

Alternatywą byłoby przejście na instrumenty finansowe z obowiązkową dostawą fizyczną. Ale to generowałoby dodatkowe obowiązki i wyższe koszty (transakcję może rozliczyć tylko biuro maklerskie lub bank). – Przyjęcie tego rozwiązania może się okazać konieczne, jeśli w odpowiednim czasie nie zostaną uchwalone regulacje krajowe (do 3 lipca – red.) umożliwiające utworzenie platformy OTF przed końcem roku – zauważa Domaszewski.

Na domiar złego TGE może stracić przyzwoitą na razie płynność na rynku spot. Możliwość rozpoczęcia tu działalności ma także giełda Nord Pool oraz niemiecki Epex.

Reklama
Reklama

Z wypowiedzi większości wytwórców wynika, że będą podchodzić oportunistycznie, kierując się atrakcyjnością oferty i wielkością obrotów. Tauron zauważa jednak, że wejście innych giełd na nasz rynek rozwodni płynność na TGE i może skutkować brakiem stabilnej ceny odniesienia dla instrumentów finansowych.

Elektroenergetyka
„Dziedzictwo nieefektywności”. Dlaczego usługi wodne są u nas tak drogie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Elektroenergetyka
Awaria połączenia elektroenergetycznego do Szwecji
Elektroenergetyka
Ryzyko braku mocy do produkcji prądu coraz mniejsze
Elektroenergetyka
Polska znów pobiła rekord zapotrzebowania i produkcji prądu. Mocy nie zabrakło
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama