Koreańczycy nadal wierzą w drugi atom w Polsce i rychło zapowiadają umowę

Atomowy partner Polskiej Grupy Energetycznej i ZE PAK, koreański KHNP, otwiera biuro w Warszawie i zapowiada, że podpisanie umowy o stworzenie studium wykonalności planowane jest w marcu tego roku.

Publikacja: 18.01.2024 19:40

Nuclear power plant, Barakah, ZEA

Nuclear power plant, Barakah, ZEA

Foto: Nuclear power plant, Barakah, ZEA

Koreańczycy czekają jednak na zakończenie sprawy personalnych i wyboru nowego zarządu PGE. Oficjalnych spotkań z nowym polskim rządem także jeszcze nie było. Strona koreańska traktuje otwarcie biura swojej firmy jako widoczny znak trwałego zaangażowania w Polsce, ale i zaproszenie do rozmów z nowym polskim rządem na temat drugiej lokalizacji elektrowni jądrowej w naszym kraju.

Studium wykonalności

Jak powiedział otwierający biuro Jooho Whang, prezes KHNP, druga w Polsce elektrownia jądrowa miałaby powstać w Koninie na terenie po elektrowni węglowej. Projekt zakłada budowę dwóch reaktorów APR1400. Moc to 2,8 GW i miałoby to pozwolić zaspokoić zapotrzebowanie na energię w Polsce rzędu 12 proc. Obiekt miałby powstać do 2035 r. Zanim jednak do tego dojdzie, firmy muszą podpisać kolejne umowy o partnerstwie. Koreańczycy spodziewają się, że do końca marca dojdzie do podpisania umowy między KHNP a spółką celową PGE PAK należącą do PGE i ZE PAK. Ta określi warunki przygotowania studium wykonalności. – Czas przygotowania tej umowy może potrwać 1–1,5 roku – mówi Jooho Whang. Według niego, model finansowania projektu zostanie określony po zakończeniu studium wykonalności, ale już dzisiaj jest zainteresowanie udziałem w nim szeregu koreańskich instytucji finansowych.

Czytaj więcej

Leszek Hołda, Bechtel: W tym roku nastąpi projektowe przyspieszenie atomu

Umowa wspólników

Kolejnym etapem w ramach studium ma być zawiązanie pod koniec przygotowania umowy studium wykonalności. Pierwotnie zainteresowane podmioty zakładały, że polska spółka PGE PAK będzie miała większościowy udział rzędu co najmniej 51 proc., a pozostałe maksymalnie 49 proc. miał objąć KHNP. Teraz jednak strona koreańska nie wchodzi w te szczegóły podkreślając, że poziom ten będzie wynikał z oceny ekonomicznej projektu. – Model finansowania projektu będzie uzależniony od wyników studium wykonalności, które wskaże najbardziej optymalny model projektu – odpowiedział lakonicznie prezes.

Potrzebna pomoc publiczna

Pytany, czy projekt będzie potrzebował pomocy publicznej koreański gość odparł, że w Korei takie instalacje działają komercyjnie i pomocy publicznej nie potrzebują, ale od jednoznacznej odpowiedzi wstrzymał się do zakończenia opracowania studium wykonalności projektu. Dodał, że w Korei koszt realizacji projektu jądrowego wynosi 3,7–4 tys. USD na każdą KWh. Nieco więcej pod koniec roku powiedział „Parkietowi” prezes PGE Wojciech Dąbrowski. Uważa, że pomoc publiczna dla tego projektu będzie w naszych europejskich warunkach jednak potrzebna i jest nieunikniona. – Oczekują tego także nasi partnerzy zagraniczni, z którymi prowadzimy rozmowy. Tak się realizuje projekty jądrowe, gdzie jest gwarancja odbioru energii i jest kontrakt długoterminowy z odbiorcą. Najlepiej, aby to państwo było gwarantem, bo to daje największą pewność. – mówił w grudniu Dąbrowski.

Strona koreańska pytana o czas na uzyskania decyzji lokalizacyjnej i środowiskowej dla projektu w Koninie podkreśliła, że prace już trwają. – Prace środowiskowe i lokalizacyjne już są rozpoczęte i liczymy, że zakończą się pod koniec 2025 r. – mówi prezes KHNP. To bardzo ambitny plan, bo dla projektu amerykańskiego na Pomorzu te prace trwały aż osiem lat.

Współpraca z polskimi firmami

Przedstawiciele koreańskiego koncernu przypomnieli w kontekście budowy łańcucha dostaw, że mają już umowę o współpracę z 20 polskimi firmami. –  Zakładamy, że udział polskich wykonawców w tym projekcie będzie wynosił od 40 proc., rosnąc stopniowo nawet do 70 proc. – podkreślił Whang.

Uruchomione właśnie przedstawicielstwo w Warszawie, zatrudnia początkowo 3 osoby, a merytorycznie ma być wspierane przez europejski oddział firmy w Paryżu. Spółka zapewnia jednak, że to zatrudnienie będzie systematycznie rosło. W szczytowym momencie na budowie elektrowni jądrowej Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, którą realizowało KHNP pracowało prawie 1,7 tys. pracowników z Korei Południowej.

Korea Hydro & Nuclear Power (KHNP) zrealizowała w Korei i zagranicą 27 bloków jądrowych, a 4 kolejne są w budowie. Łączna moc źródeł wytwórczych spółki to 24,65 GW.

Koreańczycy czekają jednak na zakończenie sprawy personalnych i wyboru nowego zarządu PGE. Oficjalnych spotkań z nowym polskim rządem także jeszcze nie było. Strona koreańska traktuje otwarcie biura swojej firmy jako widoczny znak trwałego zaangażowania w Polsce, ale i zaproszenie do rozmów z nowym polskim rządem na temat drugiej lokalizacji elektrowni jądrowej w naszym kraju.

Studium wykonalności

Pozostało 90% artykułu
Atom
Koreańczycy wygrywają bój o atom w Czechach
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Atom
Rosatom opuścił Niemcy. Już tam nie zarobi
Atom
Atom w Koninie ofiarą poślizgu rządowych dokumentów
Atom
Nadchodzi era atomu w UE. Potrzeba tylko jednego
Atom
Rosatom stracił pieniądze w Turcji. Co dalej z budowaną atomówką?