Tomasz Stępień, prezes Polskie Elektrownie Jądrowe: Czas na atomowe prace projektowe

Aktywne zarządzanie ryzykami, współpraca z regulatorami i stałe wsparcie strony rządowej to obecnie najważniejsze czynniki wpływające na budowę elektrowni jądrowej – mówi Tomasz Stępień, prezes spółki Polskie Elektrownie Jądrowe.

Publikacja: 16.03.2023 03:00

Tomasz Stępień, prezes Polskie Elektrownie Jądrowe: Czas na atomowe prace projektowe

Foto: mat. pras.

Przyglądając się podpisanemu niedawno porozumieniu dotyczącemu prac przedprojektowych z amerykańskim Westinghouse i zapowiedzi kolejnych umów, można się pogubić w kwestii tych porozumień. Skąd wynika ta wieloetapowość i mnogość porozumień?

Przed spółką i zespołem projektowym stoi zadanie zrealizowania największej inwestycji energetycznej w historii naszego kraju. Inwestycji, która nie tylko wzmocni bezpieczeństwo Polski i zapewni energię elektryczną na najbliższe stulecia, ale będzie stanowiła olbrzymi impuls rozwojowy dla całej gospodarki. Ten wieloaspektowy projekt sprawia, że chcąc go zrealizować, musimy jako spółka działać skutecznie na wielu odcinkach: inwestycyjnym, środowiskowym, społecznym, logistycznym, technologicznym czy wreszcie finansowym. Aby doprowadzić projekt do roku 2026, czyli momentu rozpoczęcia budowy, wszystkie te zagadnienia muszą być rozwijane równolegle, ponieważ powodzenie realizacji każdego z nich będzie miało istotny wpływ na harmonogram całej inwestycji. W każdym z wymienionych przeze mnie obszarów prowadzimy rozmowy, które są konkludowane w postaci podpisywanych porozumień. Ostatnio podpisaliśmy jedną z najważniejszych umów na tym etapie, czyli umowę przedprojektową z Westinghouse, która reguluje kwestie dotyczące projektowania elektrowni na Pomorzu. Oczywiście przy inwestycji o tej skali szerokie działania prowadzone są również na poziomie rządowym – mamy tutaj wsparcie Rady Ministrów, w tym pana premiera, który omawiał projekt z prezydentem USA Joe Bidenem podczas jego wizyty w Warszawie. Warto też dodać, że opracowana przez rząd i przyjęta przez parlament specustawa jądrowa wprowadza szereg ułatwień dla naszego procesu inwestycyjnego.

Co umożliwi podpisana niedawno, lutowa umowa z Westinghouse?

Umowa na prace przedprojektowe, które wspólnie z nami realizuje wybrany przez rząd partner technologiczny spółka Westinghouse strukturyzuje naszą współpracę na najbliższe miesiące i uruchamia pierwsze zadania, które muszą być wykonane przed rozpoczęciem właściwego procesu projektowania elektrowni. W ramach zawartej z WEC umowy będziemy weryfikować m.in. łańcuchy dostaw, ich możliwości i dostępność w określonym czasie oraz uwzględniać polski kontent w tym projekcie.

Czy spodziewa się pan w tym roku jeszcze jednej umowy z Westinghouse?

Tak, kolejną, znacznie większą umowę planujemy podpisać w drugiej połowie tego roku. Będzie to pierwszy kontrakt inżynieryjny mający w swoim zakresie zaprojektowanie elektrowni na Pomorzu.

Czy przetarg na samą budowę elektrowni jądrowej będzie konieczny?

To w dużej mierze kwestia zależna od stanowiska strony amerykańskiej, które musi zostać jasno określone zarówno na poziomie rządowym, jak i samych spółek Westinghouse i Bechtel. Zwykle przy tego typu projektach jądrowych inwestor, dostawca technologii i wykonawca podejmują współpracę na wczesnym etapie, bo jest to kluczowy warunek powodzenia tak dużych inwestycji infrastrukturalnych. Z punktu widzenia spółki Polskie Elektrownie Jądrowe WEC i Bechtel to dwa osobne podmioty gospodarcze i dlatego musimy dobrze zrozumieć charakter ich współpracy i przyszłe zakresy odpowiedzialności, zanim współpraca w takim trójkącie będzie mogła zostać sformalizowana.

Kiedy kwestia zaangażowania firmy budowlanej się rozstrzygnie?

Zakładam, że jeśli polskiej stronie projektu zostanie przedłożona odpowiednia propozycja konsorcjalna firm WEC i Bechtel, to jeszcze w tym roku będziemy mogli mieć wykonawcę tej inwestycji „na pokładzie”.

Prowadzicie już państwo rozmowy finansowe z partnerem technologicznym, firmą Westinghouse?

Jako inwestor mamy swoje oczekiwania względem dostawcy technologii i tera z je negocjujemy. Kwestie finansowe oczywiście znajdują się na liście tematów poruszanych z Westinghouse, chociaż akurat w zakresie tych ustaleń wiodącą rolę ma nasz właściciel – Skarb Państwa, który prowadzi tożsame rozmowy na poziomie międzyrządowym.

Kiedy poznamy źródło finansowania projektu jądrowego?

Na tym etapie zakładamy że projekt budowy elektrowni będzie finansowany za pomocą 20–30 proc. środków własnych, a pozostałe 70–80 proc. będzie finansowaniem dłużnym. Faza przygotowawcza projektów jądrowych na świecie, czyli ta, w której obecnie się znajdujemy, najczęściej jest finansowana w całości z kapitału własnego, który pochodzi od właściciela. I tak dokładnie dzieje się teraz w polskim projekcie.

A co z samym modelem wsparcia tej elektrowni?

Zarówno na poziomie rządowym, jak i samej spółki prowadzone są analizy oraz rozmowy z wieloma partnerami dotyczące źródeł finansowania inwestycji, w tym możliwych do zastosowania modeli wsparcia. Realizujemy projekt rządowy, więc oczywistym jest fakt, że finansowanie naszej inwestycji od strony kosztowej musi być jak najkorzystniejsze dla końcowego odbiorcy prądu z elektrowni.

Jaka będzie struktura samej spółki odpowiedzialnej za budowę elektrowni? Czy PEJ razem z Westinghouse obejmą udziały w nowym podmiocie?

To też jest przedmiotem rozmów. Ze strony amerykańskiej padły już konkretne deklaracje, które są teraz przedmiotem dalszych analiz. Na tym etapie nie wykluczam, że w pewnym momencie wspólnie z partnerami może zostać powołana spółka celowa, w której większościowy pakiet udziałów będzie miała strona polska.

Ile PEJ będzie miał udziałów w takiej spółce?

Realizujemy projekt polskiego rządu, więc oczywistym jest to, że interes Skarbu Państwa w tak strategicznej inwestycji musi być właściwie zabezpieczony, m.in. poprzez większościowy udział właścicielski i odpowiednie zapisy regulujące proces decyzyjny w umowie spółki. Warunki brzegowe podczas rozmów ze stroną amerykańską są jasne – maksymalny udział podmiotów z zewnątrz w takiej spółce to 49 proc.

Kiedy te wszystkie negocjacje powinny być zamknięte?

Model finansowania powinien być w pełni zdefiniowany przed rozpoczęciem budowy elektrowni, czyli do 2026 r., ponieważ to właśnie na tym etapie inwestycji pojawią się największe zobowiązania do uregulowania.

PEJ złożyło raport środowiskowy i oczekuje na wydanie decyzji środowiskowej. Kiedy ona może być wydana?

To pytanie bardziej do organu, który prowadzi postępowanie środowiskowe, niż do spółki, która jest stroną tego postępowania. Mniej więcej rok temu złożyliśmy do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska raport środowiskowy dotyczący naszej inwestycji. W czerwcu ubiegłego roku organ ten wznowił postępowanie w tej sprawie i jest ono teraz na bardzo zaawansowanym etapie.

Nadal gmina Choczewo, a więc lokalizacja pierwszej elektrowni jądrowej, jest określana jako preferowana. Kiedy będzie to już lokalizacja w pełni wymiarowa?

Ostateczna lokalizacja zostanie potwierdzona w momencie uzyskania tzw. decyzji lokalizacyjnej, która następuje po środowiskowej. Tu dodam, że jako spółka nie widzimy na tym etapie projektu żadnych przesłanek, które mogłyby preferowaną przez nas lokalizację zmienić.

W jaki sposób PEJ chce uniknąć opóźnień przy budowie jak w Finlandii czy Francji?

Przeanalizowaliśmy bardzo dokładnie kilkanaście największych inwestycji w projekty jądrowe na świecie. Problemy, które się na nich pojawiały, są charakterystyczne dla bardzo dużych, złożonych i kapitałochłonnych procesów inwestycyjnych. Aby ich unikać lub minimalizować ich wpływ na projekt, potrzebne jest solidne przygotowanie inwestycji w fazie projektowania i budowa zespołu ludzi, który będzie skutecznie na wszystkich etapach projektu zarządzał ryzykami.

CV

Tomasz Stępień

Tomasz Stępień pełni stanowisko prezesa spółki Polskie Elektrownie Jądrowe od 16 listopada 2021 r. Wcześniej w strukturach zarządczych PEJ był wiceprezesem oraz przewodniczącym rady nadzorczej. Do listopada 2022 r. pełnił funkcję prezesa Operatora Gazociągów Przesyłowych Gaz-System. Kluczowym zadaniem tej spółki była rozbudowa Terminala LNG w Świnoujściu i budowa gazociągu Baltic Pipe.

Przyglądając się podpisanemu niedawno porozumieniu dotyczącemu prac przedprojektowych z amerykańskim Westinghouse i zapowiedzi kolejnych umów, można się pogubić w kwestii tych porozumień. Skąd wynika ta wieloetapowość i mnogość porozumień?

Przed spółką i zespołem projektowym stoi zadanie zrealizowania największej inwestycji energetycznej w historii naszego kraju. Inwestycji, która nie tylko wzmocni bezpieczeństwo Polski i zapewni energię elektryczną na najbliższe stulecia, ale będzie stanowiła olbrzymi impuls rozwojowy dla całej gospodarki. Ten wieloaspektowy projekt sprawia, że chcąc go zrealizować, musimy jako spółka działać skutecznie na wielu odcinkach: inwestycyjnym, środowiskowym, społecznym, logistycznym, technologicznym czy wreszcie finansowym. Aby doprowadzić projekt do roku 2026, czyli momentu rozpoczęcia budowy, wszystkie te zagadnienia muszą być rozwijane równolegle, ponieważ powodzenie realizacji każdego z nich będzie miało istotny wpływ na harmonogram całej inwestycji. W każdym z wymienionych przeze mnie obszarów prowadzimy rozmowy, które są konkludowane w postaci podpisywanych porozumień. Ostatnio podpisaliśmy jedną z najważniejszych umów na tym etapie, czyli umowę przedprojektową z Westinghouse, która reguluje kwestie dotyczące projektowania elektrowni na Pomorzu. Oczywiście przy inwestycji o tej skali szerokie działania prowadzone są również na poziomie rządowym – mamy tutaj wsparcie Rady Ministrów, w tym pana premiera, który omawiał projekt z prezydentem USA Joe Bidenem podczas jego wizyty w Warszawie. Warto też dodać, że opracowana przez rząd i przyjęta przez parlament specustawa jądrowa wprowadza szereg ułatwień dla naszego procesu inwestycyjnego.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Atom
Atom ma być na czas. Pomóc ma zmiana w prawie
Atom
Andrzej Ziółkowski, szef Urzędu Dozoru Technicznego: Przygotowujemy się do atomu
Materiał Promocyjny
Atom ważny dla nowoczesnej gospodarki
Atom
Lepiej późno niż później. W Choczewie trwają prace nad elektrownią jądrową
Atom
Francuzi kuszą polski rząd. Stanęli do wyścigu po polski atom