Rząd zbiera baty za węgiel. Dodatek węglowy do komisji

Lekceważenie zagrożenia brakiem węgla, uzależnienie od zakupów tego surowca w Rosji, zahamowanie rozwoju odnawialnych źródeł energii i kolejne dzielenie Polaków – zarzuciła w środę w Sejmie PiS i rządowi opozycja.

Publikacja: 20.07.2022 17:16

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa na sali obrad Sejmu. Posłowie pracują nad projektem ustawy

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa na sali obrad Sejmu. Posłowie pracują nad projektem ustawy o dodatku węglowym

Foto: PAP/Leszek Szymański

Sejm debatował nad rządowym projektem ustawy o dodatku węglowym. Dodatek to 3000 zł na gospodarstwo domowe. Wnioski o jego przyznanie będzie można składać do 30 listopada, a ich rozpatrzenie potrwa nie dłużej niż 30 dni. Wypłata dodatku ma kosztować budżet państwa 11,5 mld zł.

- W i tak trudnej sytuacji, w której po pandemii znalazła się Europa, sytuację dodatkowo skomplikował atak Rosji na Ukrainę. To spowodowało wzrost inflacji, zdrożały surowce energetyczne i paliwa. W trudnej sytuacji znalazły się w efekcie także gospodarstwa domowe. To wymaga reakcji rządu – tak konieczność wypłaty dodatku węglowego tłumaczył Witold Czarnecki, poseł PiS.

Czytaj więcej

Ministerstwo Klimatu: Dodatku na węgiel wcale nie trzeba wydać na węgiel

Braki węgla PiS zrzucał na dzisiejszą opozycję przekonując, że przed laty to jej rządy zamykały kopalnie. Jednak Krzysztof Gadowski z KO pokazał dokument resortu aktywów państwowych kierowanego przez Jacka Sasina z 2021 r. podsumowujący działania restrukturyzacyjne w sektorze węglowym. Wynika z niego, że w 2018 r. zamknięte zostały trzy kopalnie, w 2019 r. również trzy. W 2020 r. nie zamknięto żadnej, ale w 2021 r. znów trzy. Plany na 2022 i 2023 r. zakładają likwidację po czterech kopalń.

Opozycja wytykała też rządowi, że choć wiedział z wyprzedzeniem o planowanym ataku Rosji na Ukrainę, to ani wcześniej, ani później nic nie zrobił dla zapewnienia Polsce bezpieczeństwa energetycznego. Mało tego, już w marcu rząd wiedział, że węgla w tym roku będzie brakowało. – Całą Europa od miesięcy kupowała węgiel, który w dodatku jeszcze nie tak dawno był sporo tańszy niż dziś, a nasz rząd nie robił nic – krytykowała opozycja.

Zarzucała też rządowi oszustwo, bo jak przypominała, wcześniej obiecywał dodatek na zakup 3 ton węgla, co przy dzisiejszych cenach dałoby kwotę około 9000 zł. – Z trzech ton zostały trzy tysiące złotych. Co więcej rząd dzieli Polaków, bo dodatek dostaną tylko ci, którzy korzystają z węgla. A co z pozostałymi? Z tymi, którzy namawiani przez rząd zrezygnowali z pieców węglowych i płacą ogromne rachunki na przykład za gaz – pytał Krzysztof Gadowski.

Czytaj więcej

Dodatki węglowe nie zażegnają deficytu ciepła

Rządowi dostało się też za zahamowanie rozwoju energii odnawialnej. Opozycja przekonywała, że przez 7 lat rządów PiS można było wybudować wielkie farmy wiatrowe i dziś nie byłoby problemu drogiej energii. - Przez 7 lat rząd uzależnił za to Polaków od rosyjskiego węgla – mówił Krzysztof Gadowski. – Hańba – słychać było głosy z ław posłów opozycji.

Dziś nie można więc kupić nawet drogiego węgla. Składy węglowe świecą pustkami i – jak twierdzi opozycja - nie będzie więc na co wydać tych 3000 zł. - Takiego bałaganu jak rząd Zjednoczonej Prawicy na tym rynku nigdy wcześniej nikt nie zrobił – przekonywał Dariusz Wieczorek z Lewicy.

- Węgiel płynie i będzie płynął do Polski. Od początku roku do 19 lipca przez nasze porty przeszły ponad 3 mln ton węgla. Na wczoraj zakontraktowane było ponad 7 mln ton. I każdego dnia kontaktowane są kolejne dostawy – przekonywała Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska.

Przyznała, że wiąże się to z problemem logistycznym, bo nigdy wcześniej tyle węgla nie trafiało do naszych portów. Dodała, że najwięcej węgla płynie dziś do Polski z Kolumbii i Indonezji, i że są to dostawy zamawiane głównie przez skarb państwa. Pojedyncze statki z węglem płyną też z Australii i Stanów Zjednoczonych. Tu zamawiającym jest sektor prywatny.

Sejm odesłał projekt do dalszych prac w komisjach. Opozycja zapowiedziała złożenie poprawek, które będą zmierzać m.in. do przyznania dodatku także gospodarstwom domowym, które korzystają z innych niż węglowa metod ogrzewania.

Czytaj więcej

Rząd przyjął projekt ustawy o dodatku węglowym. Nie będzie kryterium dochodowego

Sejm debatował nad rządowym projektem ustawy o dodatku węglowym. Dodatek to 3000 zł na gospodarstwo domowe. Wnioski o jego przyznanie będzie można składać do 30 listopada, a ich rozpatrzenie potrwa nie dłużej niż 30 dni. Wypłata dodatku ma kosztować budżet państwa 11,5 mld zł.

- W i tak trudnej sytuacji, w której po pandemii znalazła się Europa, sytuację dodatkowo skomplikował atak Rosji na Ukrainę. To spowodowało wzrost inflacji, zdrożały surowce energetyczne i paliwa. W trudnej sytuacji znalazły się w efekcie także gospodarstwa domowe. To wymaga reakcji rządu – tak konieczność wypłaty dodatku węglowego tłumaczył Witold Czarnecki, poseł PiS.

Pozostało 86% artykułu
Węgiel
Kiepski węgiel z importu zalega w portach. Zgubna decyzja dla polskiego rynku
Węgiel
JSW sięgnie po rezerwy? Słaba koniunktura zmusza do działań
Węgiel
JSW może sięgnąć po fundusz na trudne czasy. Dywidendy prędko nie będzie
Węgiel
JSW ze stratą niewidzianą od trzech lat. Firma chce poprawić rentowność
Węgiel
Rosyjskie kopalnie tracą klientów. Cuda na węglowym rynku
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy