Dodatek ma wspierać gospodarstwa domowe w związku z koniecznością zakupu węgla w sytuacji rosnących cen. Przysługiwać będzie gospodarstwu domowemu, gdzie głównym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane węglem kamiennym, brykietem lub peletem zawierającymi co najmniej 85 proc. węgla kamiennego.

Zasady

– Nie ma kryteriów dochodowych. Każdy kto ma takie źródło ogrzewania może złożyć taki wniosek – powiedziała minister klimatu i środowiska – zapewniła minister.

Wniosek o dodatek węglowy składany będzie do gminy. Będzie to można zrobić do 30 listopada 2022 r. Gmina będzie mieć maksymalnie miesiąc na wypłatę przyznanego dodatku. Dodatek przyznawany będzie za pomocą informacji, bez konieczności wydawania decyzji administracyjnej. Informacje przedstawione we wniosku trzeba będzie składać pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Narzędziem weryfikacji spełnienia warunków uzyskania dodatku węglowego, będzie uzyskanie przez dostępu do danych zawartych w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Dodatek węglowy będzie wyłączony spod egzekucji i zwolniony z podatku dochodowego od osób fizycznych. Nie trzeba go będzie także uwzględniać przy obliczaniu wysokości osiągniętego dochodu. Samorządy otrzymają na zadania wyznaczone ustawą 2 proc. planowanej kwoty. – To sporo. Klasycznie byłoby to 1 proc., tak jakby to było w przypadku dodatku osłonowym – powiedziała.

Obecne rozwiązanie ma być dodatkiem osłonowym, choć minister klimatu i środowiska Anna Moskwa nie była w stanie odpowiedzieć na pytanie, ile węgla będzie można kupić za tę kwotę. Wypłaty dodatków mają dokonywać gminy, a wnioski mają być proste w swojej konstrukcji złożone z danych osobowych oraz potwierdzenia zarejestrowania źródła ciepła w centralnej ewidencji emisyjności budynków. Jednocześnie minister klimatu i środowiska powiedziała, że dostawy węgla zostały zamówione przez spółki energetyczne i surowca nie zabraknie. Podkreśliła, że poprzednie rozwiązanie dotyczące rekompensat dla sprzedawców węgla zostanie uchylone. Jak podała KPRM na wypłatę dodatku węglowego rząd przeznaczy ok. 11,5 mld zł.

Rząd łata lukę po rosyjskim węglu

Moskwa powiedziała, że do Polski przypłynęło już 3 mln t. W czerwcu wiceminister resortu Piotr Dziadzio zdradził, że spółki skarbu państwa zakontraktowały węgiel na poziomie ok. 7 mln ton. Minister Moskwa dodała, że zgodnie z wyliczeniami rządu luka na rynku węgla w Polsce wynosi 4,5 mln ton w efekcie embarga na węgiel rosyjski. – Z tego co sprowadziły spółki jesteśmy w stanie odsiewać na bieżąco 20- 40 proc. tego co przypływa do polskich portów. Odsiany surowiec trafia na rynek detaliczny. Nie wiemy ile węgla na rynek indywidulany trafia dzięki sektorowi prywatnemu, ale wiemy, że on do Polski przybywa. Wskazała, że sami odbiorcy mają także jeszcze własne zapasy po ubiegłorocznej zimie – powiedziała dziennikarzom Moskwa.

Gdzie jest 3 mld zł na węgiel?

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych miała zakupić zapasy węgla za kwotę ok. 3 mld zł zgodnie z wiosenną ustawą o zabezpieczeniu dostaw węgla. Zainteresowane ministerstwa nie były w stanie dowiedzieć się, czy taki zakup został dokonany, a agencja ma zasłaniać się tajemnicą. Sprawę starała się wyjaśnić minister Moskwa. Na jednej z wtorkowych konferencji powiedziała, że Agencja dostała pierwszą transzę na zakup węgla rzędu 400 mln zł, jeszcze przed wejściem w życie wspominanej ustawy. – Druga kwota, a więc 3 mld zł zostało zabezpieczone w ustawie, a więc zakupy mogą być dokonywane i są realizowane. To jest takie samo wyzwanie logistyczne jak w przypadku spółek skarbu państwa – powiedziała. Źródła zbliżone do rządu jednak sugerują, że wydatkowanie kwoty może być utrudnione, ponieważ środki te miały nie został jeszcze uruchomione.

Czytaj więcej

Rząd zapowiada nowe rekompensaty węglowe w wysokości 3 tys. zł