Gaz z węgla ma pod górkę

Post Image
Post Image

Bez wsparcia rządu może się nie udać flagowa inwestycja Azotów i Tauronu w instalację zgazowania węgla. Podobny projekt rozważa PGG.

Szumnie ogłoszony w kwietniu tego roku zamiar budowy przez Grupę Azoty i Tauron pierwszej w Polsce komercyjnej instalacji zgazowania węgla napotyka przeszkody. Trwają zaawansowane analizy projektu.

– Szacujemy, jak bardzo należy optymalizować koszty operacyjne, by inwestycja była maksymalnie opłacalna – mówi Witold Szczypiński, wiceprezes Grupy Azoty. Zaznacza, że istotne są dwie kwestie, które trzeba rozwiązać, by projekt mógł być realizowany. – Po pierwsze, to wynik analizy możliwości zwolnienia z akcyzy na węgiel. Po drugie, minimalizacja opłat wynikających z emisji CO2, czyli np. darmowe przydziały jednostek emisji – wyjaśnia.

Zarząd chce na ten temat rozmawiać z polskim rządem. Po ostatecznym rozwiązaniu tych kwestii spółka ponownie oceni efektywność inwestycyjną projektu. – Na dzień dzisiejszy projekt częściowo odbiega od wymagań stawianych projektom inwestycyjnym w grupie – dodaje wiceprezes Azotów.

Instalacja ma powstać w należącym do Azotów zakładzie w Kędzierzynie-Koźlu. Koszty inwestycji szacowane są na 400–600 mln euro (1,7–2,5 mld zł). Przy produkcji wykorzystany zostanie węgiel z należącej do Tauronu kopalni Janina. Powstanie z niego gaz syntezowy, który posłuży do wyrobu chemikaliów, np. metanolu albo amoniaku. Instalacja ma ruszyć najwcześniej w 2021 r. i wykorzystywać 1 mln ton węgla rocznie.

Biznes czy polityka

Część analityków sceptycznie podchodzi do tego przedsięwzięcia. – Projekt zgazowania węgla w kędzierzyńskich zakładach został porzucony kilka lat temu przy dużo korzystniejszych warunkach rynkowych niż dziś, a powrócił w 2015 r. w programie pomocowym dla górnictwa „Śląsk 2.0″. Wydaje się więc, że to projekt bardziej polityczny niż biznesowy, dlatego potrzebuje dodatkowego wsparcia, żeby móc go uzasadnić ekonomicznie – komentuje Krystian Brymora, analityk DM BDM.

Inwestycji bronią naukowcy. – Mamy wszystko, co potrzebne, by projekt ten zakończył się sukcesem: dużo własnego węgla o jakości odpowiedniej do zgazowania, pełne zaplecze badawczo-rozwojowe i opracowania, które jednoznacznie stwierdzają, że dla celów chemicznych pozyskiwanie gazu z węgla jest opłacalne – mówił w ostatniej rozmowie z „Rzeczpospolitą” Aleksander Sobolewski, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla.

Kolejny chętny

W ślad za Grupą Azoty o zgazowaniu węgla dla celów chemicznych myśli też Polska Grupa Górnicza (PGG).

– Takich reaktorów na świecie działa już 700. Nie widzę przeszkód, by także największy producent węgla kamiennego w Unii Europejskiej miał taką instalację i sprzedawał powstały w niej syngaz firmom chemicznym – mówi nam Tomasz Rogala, prezes PGG. – Myślę, że 2 mln ton węgla rocznie moglibyśmy przeznaczyć właśnie na ten cel – dodaje prezes.

Mogą Ci się również spodobać

Będzie coraz mniej prądu z węgla

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Puls Biznesu”: Będzie coraz mniej prądu z węgla ...

Ile Rosja ukradła gazu Ukrainie?

Po aneksji Krymu Rosjanie zajęli dwie ukraińskie platformy i wydobyli 3,5 mld m3 gazu. ...

Amerykańskie uderzenie w prorosyjskie koncerny

Amerykańskie sankcje przeciwko pięciu zachodnim firmom wspierającym Gazprom w rozbudowie gazociągu północnego, mogą zadziałać już ...

PGNiG zwiększy oszczędności

W ubiegłym roku, zgodnie z oczekiwaniami, zyski grupy spadły. W tym roku może być ...

Energetyka morska stanie się konkurencją węgla

W 2025 r. energia z morskich farm wiatrowych ma kosztować nie więcej niż 80 ...

PKN Orlen wprowadza innowacje dla załadunku i transportu paliw

PKN Orlen wdrożył innowacyjny system lokalizacji cystern kolejowych, który monitoruje załadunek paliw, a w ...