PGNiG zapłaci mniej za rosyjski gaz

Adobe Stock

Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie przyznał, że cena za surowiec dostarczany w ostatnich latach przez Gazprom była za wysoka i powinna być obniżona. O ile, zdecyduje później.

Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał częściowy wyrok, z powództwa PGNiG przeciwko Gazpromowi, dotyczący zmiany ceny w kontrakcie jamalskim, na podstawie którego importowany jest gaz ziemny z Rosji do Polski. I tak, po pierwsze określił, że w listopadzie 2014 r. PGNiG złożyło w tej sprawie ważny i skuteczny wniosek. Po drugie spełniony została wymóg opisany w kontrakcie jamalskim, uprawniający polski koncern do żądania obniżenia ceny za gaz. Tym samym trybunał potwierdził, że co do zasady roszczenie PGNiG o ustalenie nowej, niższej ceny jest zasadne.

Wreszcie stwierdzono, wbrew twierdzeniom Gazpromu, że trybunał ma prawo zmienić cenę w granicach żądania pozwu. Jednocześnie pierwotne żądanie PGNiG w zakresie nowej formuły cenowej uznaną za zbyt daleko idące. W tej sytuacji kwestia jej ustalenia będzie rozstrzygnięta w dalszym etapie postępowania. Niezależnie od tego cały czas istnieje też możliwość polubownego rozwiązania sporu.

PGNiG informuje, że zgodnie z zapisami kontraktu jamalskiego, nowa cena powinna obowiązywać z mocą wsteczną od dnia 1 listopada 2014 r. czyli od daty złożenia wniosku o jego renegocjację. – Trybunał uwzględnił kluczowe argumenty PGNiG wskazujące na konieczność obniżenia ceny kontraktowej i odrzucił zarzuty formalne Gazpromu, nakierowane na utrzymanie dotychczasowych, nierynkowych warunków cenowych w kontrakcie jamalskim. Z satysfakcją przyjmujemy rozstrzygnięcie trybunału, potwierdzające prawo PGNiG do obniżenia ceny kontraktowej oraz oczekujemy jej obniżenia do poziomu rynkowego w dalszym etapie postępowania – mówi cytowany w komunikacie prasowym Piotr Woźniak, prezes polskiej spółki.

Według PGNiG dotychczasowa cena nie odpowiadała cenie rynkowej, dlatego w 2014 r. firma skorzystała z możliwości jej renegocjacji. Po wyczerpaniu okresu negocjacyjnego w maju 2015 r. spółka skierowała spór do rozstrzygnięcia przez trybunał, a w lutym 2016 r. złożyła pozew przeciwko Gazpromowi.

Podpisany w 1996 r. kontrakt jamalski przewiduje dostawy około 10 mld m sześc. błękitnego paliwa rocznie. Zgodnie z tzw. klauzulą take or pay PGNiG musi odebrać co najmniej 8,7 mld m sześc. gazu rocznie. Umowa obowiązuje do 2022 r.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGNiG odkryło złoże w Nowym Siole

Niedaleko Lubaczowa koncern może wydobyć około 20 mln m sześc. błękitnego paliwa. Dokładniejsze szacunki ...

PGNiG mocno zwiększył sprzedaż ropy

W ostatnich miesiącach koncern uruchomił wydobycie surowca z norweskich złóż Skogul i Ærfugl. W ...

Rurociąg zawieszony w próżni

Rząd powinien dbać o bezpieczeństwo energetyczne, a temu służy projekt, który realizuje Sarmatia. Nasz ...

Coraz ciaśniej na rynku gazu

Spółki energetyczne odbierają klientów PGNiG. Były monopolista na razie nie kontratakuje. W ubiegłym roku ...

Fuzja z Lotosem musi się nam opłacać

Staramy się zrobić wszystko, aby otrzymać zgodę Komisji Europejskiej na połączenie z Lotosem. Oczywiście ...

Handel „czarnym złotem” wcale nie jest taki łatwy

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Wirtualny Nowy Przemysł”: Być „paniskiem” i węglowym królem? ...