Chiny: w poszukiwaniu zaginionego gazu

AdobeStock

Choć Chiny mają gigantyczne zasoby gazu łupkowego, to szukają tańszych źródeł zaspokojenia rosnącego popytu. W 2017 r zostały drugim importerem LNG na świecie.

W 2017 r Państwo Środka kupiło za granicą ponad 38 mln ton gazu skroplonego.  Oznacza to, że Chiny wyprzedziły Koreę Płd. (37 mln ton) i stały się drugim importerem LNG na świecie. Najwięcej importuje Japonia – 83,5 mln t w 2017 r. Na trzy azjatyckie kluczowe gospodarki przypada 60 proc. światowego zapotrzebowania na gaz skroplony. W chińskiej gospodarce gaz staje się coraz bardziej istotnym źródłem produkcji energii. Wrażenie robi fakt, że w 2017 r eksport LNG do Chin zwiększył się o 50 proc.. Takiej dynamiki nie odnotował żaden innym kraj. W tym roku chińskie zapotrzebowanie wyniesie 230 mld m3. Według raportów eksperckich w 2040 r chiński popyt na gaz sięgnie 600 mld m3. Eksport zaspokoi jedną trzecią. Na razie Chińczycy zwiększają własne wydobycie, co ma związek z polityką proekologiczną. W przemysłowych rejonach, wszystkie elektrownie mają przejść w węgla na gaz ziemny. Rosnący popyt już tej zimy wymusił państwowy koncern CNOOC do wydzierżawienia dwóch pływających terminali LNG. W 2017 r po raz pierwszy import gazu skroplonego do Chin był większy od zakupów gazu rurociągowego. Producenci gazu pilnie śledzą sytuację na chińskim rynku. Obecnie głównym dostawcą jest Turkmenistan. W listopadzie 2017 r eksportował 2,2 mld m3 (1,59 mln ton) w porównaniu z 4,06 mln t które ChRL kupiła w postaci LNG.

To się jednak szybko zmieni, bo Gazprom w końcu 2019 r ma uruchomić przesył gazu rurociągiem Siła Syberii. Będzie to 38 mld m3 rocznie przez 30 lat (na tyle opiera kontrakt podpisany w 2014 r po 10 lata negocjacji). W czwartek prezes Aleksiej Miller zapowiedział, że Rosja rozpocznie przesył gazu do Chin nową trasą. Gazprom i CNPC podpisały w tej sprawie porozumienie. Oznacza to budowę jeszcze jednego gazociągu z Rosji do Chin. Na razie Chińczycy kupują LNG na giełdach gazu, co powoduje windowanie cen na rynku Południowo-Wschodniej Azji do ok. 406 dol. za 1000 m3 czyli dwa razy drożej niż średnia cena rosyjskiego gazu rurociągowego w Europie. Swoją szansę w chińskim rynku zobaczyli też Amerykanie. USA w 2017 r zostały trzecim eksporterem LNG do Państwa Środka. Wyprzedzają Amerykanów tylko Australia i Katar.

Rosjanie na razie nie mają czym konkurować na rynku LNG. Jeden zakład Gazpromu na Sachalinie produkuje niewiele mniej niż 10 mln ton. Nowy zakład skraplania Jamal LNG wystartował w tym roku i dopiero się rozpędza.

Mogą Ci się również spodobać

Węglokoks sprowadził ponad 1 mln ton zagranicznego węgla

W  2018 r. państwowy Węglokoks sprzedał spółkom energetycznym około 1,1 mln ton zagranicznego węgla. ...

Sukces na chwiejnych nogach

Jak dodamy wszystkie narodowe obietnice z Paryża, to wychodzi wzrost temperatury nie o 2 ...

Orlen analizuje udział w budowie elektrowni jądrowej

PKN Orlen analizuje udział w projekcie budowy elektrowni jądrowej – poinformował wiceprezes spółki Mirosław ...

Enefit chce rozwijać w Polsce elektrownie słoneczne

Wywodząca się z Estonii Eesti Energia chce się zająć produkcją energii z odnawialnych źródeł ...

Duży popyt na euroobligacje Naftogazu

Ukraiński koncern sprzedał 7-letni euroobligacje na kwotę 0,5 mld dol. Chętni złożyli oferty 2,9 ...

Energa szykuje lifting strategii rozwoju

Koncern pracuje nad nową koncepcję biznesową dla ostrołęckich bloków węglowych. Mają być konkurencją dla ...