Ministerstwo gospodarki RFN obawia się nowych amerykańskich sankcji, dowiedziała się Frankfurter Allgemeine Zeitung z utajnionego, wewnętrznego dokumentu ministerstwa. W dokumencie urzędnicy niemieccy piszą, że projekt rozszerzenia sankcji wobec gazociągu Nord Stream-2, który na początku czerwca trafił do Senatu USA, zakłada ograniczenia nie tylko wobec „wszystkich firm” zaangażowanych w projekt, ale też wobec instytucji, które kontrolują budowę, wydają certyfikaty i pozwolenia.
Budowa lądowej części Nord Stream/Bloomberg
Bloomberg
Do Senatu USA 4 czerwca trafił projekt rozszerzenia sankcji wobec dwóch nowych nitek gazociągu północnego, budowanych przez Gazprom. Dokument opublikował jeden z jego współautorów, republikański senator John Barrasso. „Rurociąg Nord Stream 2 jest pułapką; uzależnia naszych sojuszników od Rosji. Musimy zablokować próby ukończenia budowy rurociągu – napisał Barrasso. Jego zdaniem Stany Zjednoczone muszą zablokować wszelkie rosyjskie wysiłki, aby „ukończyć ten niebezpieczny rurociąg”.
Układanie rur Nord Stream na dnie Bałtyku/Bloomberg
Budowa Nord Stream-2 wciąż nie jest dokończona. Brakuje 160 km rur w duńskich wodach. W grudniu 2019 r pod wpływem amerykańskich sankcji wycofał się główny wykonawca – szwajcarska firma Allseas. W końcu maja na wyspę Rugia – bazę budowy, dotarł układacz rur Gazpromu – Akademik Czerski. Miał zastąpić statki Szwajcarów. Ale do tej pory nie przystąpił do pracy.