Nic nie wskazuje na razie na szybkie odbicie a problemy ze składowaniem ropy nasilają się. W Korei Płd. zabrakło już miejsca na jej magazynowanie.  Do wygaśnięcia kontraktów na czerwiec są jeszcze trzy tygodnie, ale analitycy wskazują , że mogą one – podobnie jak  w zeszłym tygodniu kontrakty na maj – spaść poniżej zera.

– Przyzwyczailiśmy się już do negatywnych stóp procentowych, ale ujemne ceny ropy są czymś bez porówania. Podaż przewyższa popyt do tego stopnia, że zbiorniki w składach są pełne. Wylewanie ropy jest nieakceptowalne, więc ci którzy mają jej nadmiar płacą innym, by im zabrali tę brzydką, czarną substancję – twierdzi David Miller, dyrektor inwestycyjny w firmie  Quilter Cheviot.

""

Oil tanker/Bloomberg

energia.rp.pl

Nowa fala wyprzedaży na rynku naftowym zaczęła się w poniedziałek. Cena ropy WTI spadła wówczas aż o 25 proc. w ciągu jednej sesji. Impulsem  do  tego tąpnięcia było ogłoszenie przez popularny wśród inwestorów detalicznych fundusz United States Oil Fund (USO), że będzie on pozbywał się czerwcowych kontraktów na WTI a jeśli będzie kupował, to tylko kontrakty na kolejne miesiące.

– Decyzja USO jest przyznaniem, że amerykański sektor naftowy ma kiepskie perspektywy na maj i czerwiec – uważa Cailin Birch, ekonomistka z Economist Intelligence Unit. Zwraca ona uwagę, że nawet po tym jak popyt zaczął załamywać się w pierwszym kwartale, to wydobycie ropy naftowej w USA było bliskie rekordowego poziomu, co doprowadziło do szybkiego zapełniania się składów surowca.

Firma S&P Global Inc., ogłosiła natomiast we wtorek, że wycofa ze swojego popularnego indeksu surowcowego kontrakty na ropę WTI na czerwiec i na czerwiec. Uzasadniła to chęcią oszczędzenia klientom szoku, który może się wiązać z ponownym spadkiem cen ropy poniżej zera.