W czwartek Gaz-System podpisał umowę z firmą Europipe na dostawę rur dla odcinka gazociągu Baltic Pipe, który zostanie położony na dnie Morza Bałtyckiego. To jeden z czterech kluczowych komponentów połączenia mającego umożliwić dostawy błękitnego paliwa z norweskich złóż do naszego kraju. Pozostałe trzy dotyczą budowy gazociągu na dnie Morza Północnego oraz rozbudowy systemów przesyłowych w Danii i Polsce.
Gaz-System, podpisując umowę na dostawy rur, realizuje kolejny ważny etapu projektu Baltic Pipe. Następnym będzie przeprowadzenie robót budowlano-instalacyjnych na Morzu Bałtyckim. Wykonawca tego elementu inwestycji ma być wyłoniony w I połowie 2020 r. W tym roku powinny również ruszyć prace budowlano-instalacyjne. Całe przedsięwzięcie umożliwiające przesył do 10 mld m sześc. gazu z Norwegii do Polski oraz do 3 mld m sześc. z Polski do Danii ma być zakończone do października 2022 r.
To ważna data, gdyż do końca 2022 r. obowiązuje długoterminowy kontrakt, na podstawie którego rosyjski Gazprom dostarcza PGNiG do 10,2 mld m sześc. gazu rocznie, przy czym polska spółka musi odebrać przynajmniej 85 proc. tego wolumenu. Jak zapewnia polski koncern, nowy kontrakt z Rosjanami nie zostanie podpisany. Powstała w ten sposób luka w dostawach ma być przede wszystkim wypełniona importem z Norwegii.
W związku z tym PGNiG zapowiada dalszy rozwój wydobycia w tym kraju poprzez zagospodarowanie już posiadanych koncesji i nabywanie nowych. Celem spółki jest osiągnięcie za trzy lata produkcji na poziomie 2,5 mld m sześc. gazu rocznie. Koncern twierdzi, że jest też przygotowany do podpisania nowych kontraktów na dostawy norweskiego surowca z firmami działającymi na tamtejszym rynku tak, aby wykorzystać całą dostępną przepustowość gazociągu Baltic Pipe.