Górnicy przyjeżdżają na rozmowy do Warszawy

Na wtorek minister aktywów państwowych Jacek Sasin zaprosił do Warszawy na rozmowę trzynastu szefów związków zawodowych, działających w Polskiej Grupie Górniczej. Sytuacja spółki jest na tyle dramatyczna, że bez podjęcia działań już w czerwcu grozi jej utrata płynności finansowej. Jednak jak dotąd zarządowi PGG nie udało się porozumieć z załogą.

 

Negocjacje między władzami PGG a związkami zawodowymi utknęły w martwym punkcie. W minionym tygodniu zarząd zaproponował na trzy miesiące redukcję czasu pracy kopalń i wynagrodzeń o 20 proc., a także zamrożenie niektórych inwestycji. Dzięki temu w ramach tzw. tarczy antykryzysowej spółka mogłaby otrzymać wsparcie w wysokości 70 mln zł miesięcznie. Jeśli dodamy do tego także oszczędności wynikające ze zmniejszenia wydatków, to efekt finansowy za trzy miesiące sięgnąłby 585 mln zł. Z kolei bez działań ratunkowych i przy dalszym spadku zapotrzebowania na czarne paliwo, w tym samym czasie strata PGG mogłaby sięgnąć 700 mln zł.

Na rozwiązania proponowane przez zarząd nie zgodziły się jednak związki zawodowe, które mają swój własny pomysł – wprowadzenie tzw. przestoju ekonomicznego dla wszystkich pracowników PGG przez jeden dzień w tygodniu. W dniach przestoju załoga dostawałaby 60 proc. wynagrodzenia. Zarząd tę propozycję odrzucił stwierdzając, że nie uratuje ona firmy.

Po wtorkowym spotkaniu ministra Sasina ze związkowcami można oczekiwać załagodzenia sporu i wypracowania kompromisu. Tak stało się w lutym, gdy w obecności ministra zarząd węglowego giganta musiał zgodzić się na 6 – proc. podwyżki dla ponad 40 – tys. załogi. I to pomimo tego, że PGG za 2019 r. miała ponad 400 mln zł straty, a zarząd przekonywał, że spółki nie stać na podnoszenie pensji. Dzięki podwyżce przeciętne miesięczne wynagrodzenie w kopalniach PGG wzrosło w tym roku do 7,8 tys. zł brutto.

Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

Obecna sytuacja nie sprzyja całej branży węglowej. Wstępnymi wynikami za I kwartał nie zachwyciła nawet najefektywniejsza z kopalń –  Lubelski Węgiel Bogdanka. Przychody grupy sięgnęły 464,1 mln zł, a zysk netto 33,7 mln zł. Dla porównania w I kwartale 2019 r. grupa miała 540,8 mln zł obrotów i niemal 110 mln zł czystego zysku. Jak tłumaczy spółka, wpływ na niższe wyniki miało przede wszystkim zmniejszenie popytu na węgiel ze strony energetyki zawodowej i ciepłownictwa, wynikające z ciepłej i wietrznej zimy. Od marca popyt spada też w wyniku zamrożenia gospodarki.

– W wynikach Bogdanki za I kwartał już widać wpływ pandemii koronawirusa. Kolejne miesiące też nie zapowiadają się dla tej spółki korzystnie, jeśli weźmiemy pod uwagę silnie spadającą produkcję energii elektrycznej – przewiduje Paweł Puchalski, analityk Santander BM.

Ze spadkiem zamówień boryka się cała branża. Na koniec lutego na placach przy krajowych kopalniach leżało już ponad 7 mln ton niesprzedanego węgla. Wyjątkowo słabego II kwartału eksperci spodziewają się w przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Miniony kwartał okazał się dla firmy korzystny pod względem produkcji. JSW wydobyła w tym czasie 4,07 mln ton węgla, czyli o 17 proc. więcej niż przed rokiem. Wyjątkowo dobrze wypadła produkcja najcenniejszego dla JSW surowca – węgla koksowego, używanego w przemyśle stalowym, która wzrosła o 33 proc., do 3,18 mln ton.

– JSW w I kwartale silnie zwiększyła wydobycie węgla i zwiększyła udział w produkcji węgla koksowego. Niestety spółka musiała sprzedawać swój surowiec po niższych cenach niż w poprzednim kwartale. II kwartał może być już dla spółki silnie negatywny, biorąc pod uwagę spadające ceny węgla koksowego, zamknięte moce w segmencie produkcji stali i ogłoszone przez JSW zmniejszenie produkcji aż o 40 proc. – zauważa Puchalski.

JSW na początku kwietnia z powodu pandemii ogłosiła wystąpienie siły wyższej w relacjach ze swoimi kontrahentami. Poinformowała też, że z powodu zmiany organizacji pracy i dużej absencji pracowników, przekraczającej 30 proc., jej produkcja spadła około 40 proc.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gazprom zyska, Ukraina straci

Jeżeli Bruksela zgodzi się na przyznanie Gazpromowi dodatkowego dostępu do gazociągu OPAL, Ukraina straci ...

Panele słoneczne zaleją arabską pustynię

Największa na świecie elektrownia słoneczna powstanie w Arabii Saudyjskiej. Będzie kosztować 200 miliardów dolarów. ...

Rynek fotowoltaiki dziś i jutro

Rok 2020 był bez wątpienia najlepszym okresem w historii polskiej fotowoltaiki. W ciągu minionego ...

Coraz trudniej o pieniądze na węglowe projekty

Naszą energetykę czekają miliardowe wydatki na bloki i sieci przesyłowe. Tylko w ostatnim tygodniu ...

Prezes URE zgodził się na podwyżki cen prądu

Prezes URE zatwierdził taryfy na sprzedaż energii dla gospodarstw domowych trzem sprzedawcom: Enei, PGE ...

Rosną inwestycje w petrochemii

Przedsiębiorstwa coraz więcej wydają na nowe instalacje do przerobu ropy i produktów ropopochodnych. Rafinerie ...