Na kluczowym dla Saudyjczyków azjatyckim rynku, na który trafia 60 proc. eksportu ropy Pustynnego Królestwa, marka Arab Light potanieje w przyszłym miesiącu o 40 centów za baryłkę i zostanie sprzedana z premią 1,7 dolarów w stosunku do regionalnej marki Oman / Dubaj, co jest maksymalną premią od pół roku - informuje agencja Reuters, powołując się na listopadowy cennik koncernu Saudi Aramco.

Light Arab Super Light i Arab Extra Light będą tańsze odpowiednio o 10 centów i 20 centów za baryłkę, a ciężkie marki - Medium i Heavy - o 40 i 50 centów.

W Stanach Zjednoczonych ceny saudyjskiej ropy spadną o 10 centów w całej linii marek, z wyjątkiem Arab Extra Light (jej cena pozostanie bez zmian).

W Europie, gdzie Saudi Aramco konkuruje z rosyjskimi koncernami, Arabowie ogłosili rabaty na wszystkie rodzaje swojej ropy i we wszystkich regionach.

Na północnym zachodzie Unii cena Arab Extra Light spadnie o 1 dolar i będzie sprzedawana z rabatem 1,8 dolara w stosunku do ceny marki Brent z Morza Półniocnego. Arab Light, który ma cechy podobne do rosyjskiej Urals, potanieje o 70 centów, a premia od listopada wyniesie 2,4 dolara w stosunku do Brent. Arab Medium i Arab Heavy będą tańsze o 50 centów za baryłkę.

Dla państw basenu Morza Śródziemnego cena Arab Extra Light spadnie o 30 centów, Arab Light o 50 centów, a ciężkich marek o 60 centów. - Arabia Saudyjska podjęła decyzję o zniżkach, mimo że popyt na rynku pozostaje ogromny, powiedział strateg surowcowy ING Warren Patterson.

Według porozumienia OPEC+ zużycie ropy w 2021 r. przekroczy światową produkcję o 1,1 mln baryłek dziennie. Tę lukę wypełniają zapasy w magazynach, które od początku roku zostały opróżnione o prawie pół miliarda baryłek, tracąc to co nagromadzone zostało podczas kryzysu koronawirusowego.

Wcześniej to Stany Zjednoczone zaapelowały do ​​Saudyjczyków o obniżenie cen ropy. Waszyngton jest w stałym kontakcie z krajami OPEC i „rozważa wszystkie możliwości obniżenia kosztów ropy”, mówiła 28 września Jen Psaki, rzeczniczka Białego Domu.

W tym samym czasie w podróż po krajach Bliskiego Wschodu udał się doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA John Sullivan, który według Psaki planował omówić w Rijadzie kwestie rynku ropy.

4 października kraje OPEC+, podczas spotkania ministerialnego, odrzuciły pomysł dodatkowego zwiększenia produkcji w celu schłodzenia światowego rynku paliw. Choć dyskutowano o planach natychmiastowego zwiększenia dostaw o 600-800 tys. baryłek dziennie, ministrowie postanowili trzymać się pierwotnego planu, zwiększając co miesiąc pulę o 400 tys. baryłek aż do kwietnia 2022 r.

Od października OPEC+ pompuje 4,5 mln baryłek dziennie mniej niż przed kryzysem. W listopadzie ta kwota zostanie zmniejszona do 4,1 mln.