Ceny paliw na razie są stabilne

W krótkim terminie embargo na rosyjski diesel nie zdestabilizuje polskiego rynku. W efekcie nie powinno zabraknąć tego paliwa ani nie powinno ono istotnie zdrożeć.

Publikacja: 06.02.2023 03:00

Ceny paliw na razie są stabilne

Foto: Adobe Stock

Od 5 lutego zaczyna obowiązywać w UE embargo na import rosyjskich produktów naftowych, w tym oleju napędowego. Dla naszego kraju – przynajmniej teoretycznie – mógłby to być duży problem, zważywszy, że w dużej części zapotrzebowanie na diesla zaspokajaliśmy importem z Rosji. W praktyce perturbacje mogą być jednak niezauważalne, zwłaszcza w krótkim terminie. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego oraz Polska Izba Paliw Płynnych oświadczyły w piątek, że obecnie nie ma podstaw, by w najbliższych tygodniach spodziewać się poważnych zaburzeń rynkowych czy też gwałtownych zwyżek cen. „Branża na bieżąco podejmuje działania, które zwiększają poziom bezpieczeństwa energetycznego kraju. Dzięki temu paliw w Polsce nie zabraknie” – przekonują obie organizacje.

Czytaj więcej

Węgrzy twierdzą, że zabraknie paliw przez sankcje na Rosję

Zauważają, że produkcja rafinerii w Płocku i Gdańsku pokrywa obecnie około 70 proc. zapotrzebowania na olej napędowy naszego kraju. Pozostała część jest importowana, głównie drogą morską. „Przez ostatnie miesiące branża paliwowa w całej UE przygotowywała się do zmiany źródeł zaopatrzenia w paliwa gotowe, weryfikując i rozbudowując możliwości logistyczne oraz zawierając nowe kontrakty na dostawy” – informują POPiHN i PIPP. Dodają, że od początku wojny w Ukrainie wiele firm paliwowych nie importuje diesla z Rosji, bilansując polski rynek zakupami z alternatywnych kierunków. Na taką operację zdecydował się m.in. Orlen. Obie organizacje zapewniły też, że branża na bieżąco analizuje otoczenie rynkowe i podejmuje działania, które mają na celu utrzymanie stabilnych dostaw i cen.

„Bazy paliw i zbiorniki na stacjach koncernów są pełne. Polska posiada również ustawowe zapasy strategiczne, dlatego w przewidywalnej perspektywie nie grozi nam brak dostępności paliw na polskich stacjach w związku z wchodzącymi w życie sankcjami” – przekonują.

Dużych podwyżek cen diesla na stacjach na razie nie spodziewają się Urszula Cieślak i Rafał Zywert, analitycy firmy Reflex. „W obecnej sytuacji, przy odbudowanych zapasach diesla na rynku ARA (porty morskie Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia – red.), wejście w życie embarga na import rosyjskich produktów naftowych nie musi oznaczać automatycznych podwyżek cen paliw na stacjach. Rzeczywisty jego wpływ na rynek poznamy za kilka, a może nawet za kilkanaście tygodni” – twierdzą. Zauważają, że spadek cen hurtowych w Polsce, notowany po 25 stycznia, wyhamowuje podwyżki na stacjach. Obecnie średnią cenę diesla szacują na 7,66 zł za litr.

W najbliższych dniach skokowych podwyżek na stacjach nie spodziewają się też Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak, analitycy e-petrol.pl. Ich zdaniem cena diesla będzie w przedziale 7,57–7,7 zł za litr.

W dłuższej perspektywie pewnych perturbacji nie można jednak wykluczyć. Eksperci przekonują, że najsłabszym ogniwem w zakresie dostaw diesla do Polski może być logistyka. Duży wpływ na rynek będą miały też zachowania kierowców. Problemy mogłyby się pojawić zwłaszcza, gdyby wybuchła wśród nich panika lub doszło do dużego wzrostu zakupów na zapas.

Paliwa
Kulisy gry o Orlen. Nowy prezes to nie wszystko
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Paliwa
Rosja ma pomysł, jak produkować więcej benzyny. Obniży normy jakości
Paliwa
Ceny benzyn i diesla wzrosną. Skutki drogiej ropy dotarły do Polski
Paliwa
Premier Donald Tusk: W tym tygodniu poznamy nowego prezesa Orlenu
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Paliwa
Rosja po prośbie do Kazachstanu. Obawia się braków paliwa po ukraińskich atakach