Dekret Putina mówi, że Gazprombank, który nie podlega sankcjom, został autoryzowanym bankiem do rozliczeń rublowych za rosyjski gaz. Jak wynika z podpisanego dokumentu, rosyjskim kontrahentom gazowym Kreml proponuje następujący schemat: przekazują walutę na specjalne rachunki rozliczeniowe otwarte w Gazprombanku, a bank wymienia ją na ruble na moskiewskiej giełdzie.

Jeśli „nieprzyjazne kraje” nie będą płacić w rublach, „obowiązujące umowy zostaną wstrzymane”, powiedział Putin. Jednocześnie w dekrecie jest wyjątek: zgodę na opłacenie rosyjskiego gazu bez przestrzegania kalkulacji w rublach wydaje rosyjska rządowa komisja ds. inwestycji zagranicznych. Taką zgodę mieliby otrzymać Niemcy, ale oficjalnego potwierdzenia na razie brak.

Czytaj więcej

Putin zapewnił kanclerza Niemiec, że rublowe kontrakty gazowe nie będą gorsze

Niemcy i Francja już zapowiedziały, że odmawiają przyjęcia warunków przeniesienia kontraktów gazowych na ruble. Berlin i Paryż przygotowują plan na wypadek odcięcia dostaw gazu z Rosji, powiedział francuski minister finansów Bruno Le Maire.

„Nie zgodzimy się płacić za gaz w innej walucie niż wskazana przy zawieraniu kontraktów. Kontrakty zawierane w euro, muszą być opłacane w euro” – powiedział francuski minister na konferencji prasowej.

Minister gospodarki Niemiec Robert Habeck powiedział, że Berlin nie pozwoli się szantażować w tej sprawie. Nie zapoznał się jeszcze z nowym dekretem prezydenta Rosji o przeniesieniu kontraktów na ruble, ale według niego Niemcy są gotowe na wszystkie scenariusze, w tym na wstrzymanie dostaw z Rosji, informuje Reuters.

W Berlinie wierzą, że plan awaryjny pozwoli Niemcom - największej gospodarce w UE - przezwyciężyć negatywne konsekwencje, jakie pociągnie za sobą wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu. Według źródeł zachodnich plan przewiduje racjonowane dostawy gazu do przedsiębiorstw przemysłowych i ludności.

Spośród pozostałych członków UE Grecja i Holandia również zamierzają stosować racjonowanie w sektorze gazowym. W tych krajach wprowadzono system wysokiego poziomu alarmowego - odbiorcom gazu doradzono przygotowanie się na zmniejszenie dostaw paliwa. Włochy i Łotwa ostrzegły również konsumentów przed możliwymi przerw w dostawach gazu.

Czy Kreml rzeczywiście może sobie pozwolić na gazowy szantaż? Niemcy to największy klient Gazpromu, kupujący rocznie ok. 56 mld m3 rosyjskiego gazu, przy całkowitym eksporcie Gazpromu do Unii na poziomie 166 mld m3.

Czytaj więcej

Niemcy wprowadzają stan ostrzegawczy. Obawiają się przerw w dostawach gazu z Rosji

Jeżeli dojdą do tego drugie na tej liści Włochy i trzecia Francja a za nimi Wielka Brytania i piąta Polska, to okaże się, że wpływy Gazpromu stopniały o trzy czwarte.

Cena dla budżetu Rosji szantażu Putina będzie jeszcze wyższa - utrata ponad jednej trzeciej wpływów. Przy spadającym popycie na krwawą rosyjską ropę i inne surowce i rosnących wydatkach na przegrywaną wojnę, sankcjach i masowemu opuszczaniu federacji przez zachodni biznes, Putina zafunduje obywatelom federacji potężną biedę.