Decyzję w tej sprawie podjęło w czerwcu walne zgromadzenie spółki, w praktyce – również władze PGNiG.

Wytknęliśmy że nowi prezesi w spółce w 2015 r. nie przepracowali ani jednego dnia, a członkowie rady nadzorczej (w tym trzech to szefowie PGNiG) – tydzień.

Jeszcze wczoraj zarówno PGNiG, współwłaściciel spółki jak i EuRoPOL Gazu broniło zasadności przyznania nagród. Powoływano się na „specyfikę spółki” i praktyki działające od lat. EuRoPOl Gaz stwierdził, że nagrody były niższe niż wskazaliśmy w artykule. Zapytaliśmy wczoraj PGNiG oraz Ministerstwo Energii czy zwrócono nagrody. Odmówiono nam odpowiedzi.

Prezes PGNiG Piotr Woźniak dopiero w portalu Biznesalert.pl przyznał dziś, że „każdy z trzech członków zarządu PGNIG-u, który zasiadał w radzie nadzorczej Europolgazu, otrzymał średnio po 124 tysiące (złotych) nagrody. Te kwoty w pełnej wysokości zostały przeznaczone na cele charytatywne”. Również polscy członkowie zarządu Europolgazu przeznaczyli swoje nagrody na cele dobroczynne – podał. Nie ujawnił jakiej wysokości nagrody otrzymał zarząd EuroPolGazu – a więc Piotr Tutak i Krzysztof Rogala.

EuRoPol Gaz to spółka zarządzająca polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego. Jej główni udziałowcy, czyli Gazprom i PGNiG mają po 48 proc. udziałów, pozostałe 4 proc. należy do spółki Gas-Trading. Głównym źródłem przychodów EuRoPol Gazu (98 proc.) są wpływy z opłat za przesyłanie gazu rurociągiem jamalskim.

Negatywnie przyznanie sobie nagród ocenił Mark Suski, przewodniczący sejmowej komisji skarbu w Radiu Zet.

– To powód do tego żeby tam wysłać kontrolę, zawiesić zarząd. Moim zdaniem to jest niemoralne.Być może zgodnie z prawem, ale niemoralne – stwierdził poseł Suski.