Zwycięzca z krainy tulipanów – firmy Yuzgas B.V. będzie wydobywać gaz ze złóż częściowo położonych na terenach objętych działaniami wojennymi. Złoże Juzowskie leży w obwodach: donieckim i charkowskim, a jego zasoby szacowane są na 1-2 bln m3 gazu.

W końcu minionego roku koncern Shell, który pracował na złożach od 2013 r a w październiku 2015 r zdecydował się wycofać z projektu. Przekazał wszystkie swoje opracowania ukraińskiej spółce Nadra Jużnowska (własność państwowej firmy Nadra Ukrainy).

Nowy konkurs otwarty ogłoszony został w pierwszym kwartale tego roku przez spółkę zależną Nadra Jużnowska. Jest ona jedynym inwestorem i posiadaczem licencji na złoża, zgodnie z porozumieniem o rozdziale produkcji w tym rejonie.

Według amerykańskich ocen, całe łupkowe zasoby Ukrainy to ok. 11 bln m3 czyli dwa razy tyle co polskie. Przy popycie na poziomie 50-60 mld m3 gazu rocznie, wystarczyłoby to Ukraińcom na 200 lat.

Na razie potwierdzone jest ok. 3 bln m3. Warunkiem powodzenia są odpowiednio zasobne portfele inwestorów, bo wiercenie tylko jednego otworu to koszt ok. 6-8 mln dol. Gdyby rzeczywiście na Ukrainie zaczęto wydobywać gaz łupkowy, to efekt mógłby być podobny do boomu w USA – wieka produkcja, niskie ceny gazu i całkowita niezależność od importu.

Na początku działań wojennych w obwodzie donieckim pojawiły się głosy, że jest to tak naprawdę wojna o wielkie złoże gazu łupkowego, które zagroziłoby pozycji Rosji na tym rynku w Europie.