Gazprom po raz piąty w ciągu roku zapożyczył się za granicą. W środę sprzedał 8-letnie euroobligacje (procentowanie 3,25-3,375 proc. rocznie) na 2 mld dolarów. 75 proc. emisji trafiło w ręce inwestorów zagranicznych – z USA, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i innych krajów europejskich. Koncern potrzebuje jednak więcej pieniędzy, by odrobić ubiegłoroczne straty i sprostać programowi inwestycyjnemu.

Koniunktura po temu jest, bowiem w minionym tygodniu, kiedy mrozy skuły Stary Kontynent, cena gazu sięgnęła blisko 300 dol./1000 m3. Do tego utrudniony jest dostęp do LNG, gdyż cały gaz skroplony trafia na rynki Azji Północno-Wschodniej. Tam cena osiągnęła już 1000 dol. za 1000 m3.

W tej sytuacji Rosjanie zaczęli działać niestandardowo. Nowa strategia Gazpromu, to przykręcenie kurka z gazem płynącym tranzytem przez Ukrainę i wykorzystanie surowca zgromadzonego w europejskich magazynach gazu, w których Gazprom jest udziałowcem lub właścicielem – pisze gazeta Kommiersant.

""

Ukraińskie magazyny gazu pod Lwowem/Bloomberg

energia.rp.pl

W ciągu ostatnich 2 tygodni całkowity pobór gazu z magazynów w Europie zbliża się do rekordowego poziomu 1 mld m sześc. dziennie. Zgromadzonego gazu pozostało w podziemnych zbiornikach poniżej 59 procent.

W tym szaleństwie jest jednak metoda. Gazprom zaprzestał sprzedaży gazu z dostawą rurociągami za pośrednictwem swojej elektronicznej platformy handlowej. W efekcie nabywcy muszą kupować dodatkowe ilości w hubach, co pomaga utrzymać wysokie ceny i stymuluje handlowców do sięgania po surowiec z podziemnych magazynów.

– Działania Gazpromu są zrozumiałe. Teraz firma znajduje się w wyjątkowej sytuacji – cały LNG na świecie trafił do Azji Północno-Wschodniej, gdzie ceny spotowe LNG, ze względu na nieoczekiwane chłody, przekraczają 1000 dol. za 1000 metrów sześciennych. Ale to może się wkrótce zmienić -zwraca uwagę Ekaterina Kolbikowa, starsza konsultantka Vygon Consulting.

""

Tankowiec LNG Sakura /Bloomberg

energia.rp.pl

Dodaje, że kontrakty na lutowe dostawy LNG do Azji Północno-Wschodniej opiewają już na 650 dolarów za 1000 metrów sześciennych, a na marzec są po 300 dolarów, ponieważ pogoda w regionie wraca do normy klimatycznej. Potem przynajmniej część LNG wróci do Europy.

Siergiej Kapitonow, analityk gazowy w Skołkowo Energy Center, zauważył, że w tej sytuacji ważne jest, aby Gazprom zmniejszał rezerwy zgromadzone w europejskich magazynach. Jeśli tak się nie stanie, powrót LNG do Europy może ponownie obniżyć ceny gazu, ponieważ amerykańskie instalacje LNG, które znacznie ograniczyły produkcję w 2020 r., znów działają na pełnych obrotach.

""

Gazociąg tranzytowy przechodzący przez Ukrainę/Bloomberg

energia.rp.pl

Kapitonow uważa, że ​​przy obecnym tempie opróżniania magazynów, gazu starczy tam jeszcze na nieco ponad 70 dni. To tyle, ile było w 2018 r., kiedy Europa kończyła sezon grzewczy z praktycznie pustymi magazynami.

Zdaniem eksperta takie podejście Gazpromu teoretycznie pozwoli lepiej zarządzać ograniczoną przepustowością gazociągów eksportowych: znaczna część popytu przesunie się na lato, kiedy konsumenci europejscy zapełnią magazyny przed następną zimą.