Jak Troll wystraszył Gazprom

Rosjanie proponują Europie gaz po cenie najniższej od 11 lat. Wszystko po to, by skutecznie rywalizować z coraz silniejszymi Norwegami.

Publikacja: 24.10.2015 20:01

Jak Troll wystraszył Gazprom

Foto: Bloomberg

W przyszłym roku Rosja chce utrzymać poziom eksportu gazu do Europy (z Turcją, ale bez republik bałtyckich) na poziomie 160 mld m3 czyli o blisko 10 mld więcej niż w tym roku. Aby to osiągnąć, Gazprom proponuje klientom gaz po cenie, którą ostatni raz widzieli 11 lat temu, dowiedziała się agencja Bloomberg.

Cena rosyjskiego gazu rurociągowego jest związana z ceną ropy w okresie sprzed 6-8 miesięcy. W tym roku średnio jest to 238 dol. za 1000 m3, podczas gdy w 2014 r. cena wyniosła 349 dol. W tym roku przychody Gazpromu z eksportu gazu będą najmniejsze od dekady w dolarach, ale w rublach z uwzględnieniem poważnej dewaluacji rosyjskiego pieniądza, wyglądają bardzo korzystnie. Dlatego Gazprom odrzucił chińską propozycję przedpłat za gaz, który ma popłynąć od 2019 r., w zamian za dużą zniżkę. Rublowe zyski starczą Gazpromowi na krajowe inwestycje.

Zdaniem ekspertów wpływ na spadek cen w Gazpromie ma nie tylko powiązanie z cenami ropy, ale także rosnąca konkurencja na europejskim rynku. W siłę rośnie norweski Statoil, który inwestuje na największe złoże Troll-A. Koncernowi udało się pokonać trudności techniczne i zainstalować na platformie nowe kompresory, które będą podtrzymywać pracę przez najbliższą dekadę.

Troll-A to największe złoże gazu w Norwegii, na które przypada jedna trzecia norweskiego wydobycia i 48 proc. zasobów gazowych kraju. Platforma wydobywcza to najwyższy obiekt, który był kiedykolwiek przemieszczany przez ludzi; może dostarczać 120 mln m3 gazu dziennie.

W tym roku norweski gazowy eksport ustanowi nowy rekord – 84,6 mld m3 (+12 proc. rok do roku), z czego 33 mld m3 pochodzi z platformy na złożu Troll-A.

Norwegowie podali, że są gotowi zwiększyć eksport do Unii, by zmniejszyć zależność Wspólnoty od rosyjskiego gazu. W tym roku po raz pierwszy w historii Norwegowie sprzedali za granicą więcej gazu niż ropy. Na gazie zarobili 28,5 mld dol., podczas gdy na ropie 26,6 mld dol.

– Możemy wnieść wkład w energetyczne bezpieczeństwo Europy. Obecnie Rosja dostarcza 30 proc. gazu potrzebnego Unii a my – 20 proc. W najbliższych latach możemy zwiększyć nasz udział – zapowiedział trzy dni temu w Brukseli Bjorge Brende, szef norweskiego MSZ.

W przyszłym roku Rosja chce utrzymać poziom eksportu gazu do Europy (z Turcją, ale bez republik bałtyckich) na poziomie 160 mld m3 czyli o blisko 10 mld więcej niż w tym roku. Aby to osiągnąć, Gazprom proponuje klientom gaz po cenie, którą ostatni raz widzieli 11 lat temu, dowiedziała się agencja Bloomberg.

Cena rosyjskiego gazu rurociągowego jest związana z ceną ropy w okresie sprzed 6-8 miesięcy. W tym roku średnio jest to 238 dol. za 1000 m3, podczas gdy w 2014 r. cena wyniosła 349 dol. W tym roku przychody Gazpromu z eksportu gazu będą najmniejsze od dekady w dolarach, ale w rublach z uwzględnieniem poważnej dewaluacji rosyjskiego pieniądza, wyglądają bardzo korzystnie. Dlatego Gazprom odrzucił chińską propozycję przedpłat za gaz, który ma popłynąć od 2019 r., w zamian za dużą zniżkę. Rublowe zyski starczą Gazpromowi na krajowe inwestycje.

Gaz
Mamy nowy Gazprom? UE znów uzależniona od jednego potężnego dostawcy gazu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania
Gaz
Viktor Orban znów grozi Unii Europejskiej. Teraz broni rosyjskiego LNG
Gaz
Kto straci na sankcjach na rosyjski LNG? Nie tylko Kreml
Gaz
Gazprom nerwowo szuka nowych rynków zbytu. Chinczycy się nie spieszą
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?