Wydobycie Gazpromu spada czwarty miesiąc z rzędu. W kwietniu było najniższe od dziesięciu lat - 41,8 mld m
3
, nie licząc kryzysowej zapaści 2009 r. - 34,4 mld m
3
. Gazprom tłumaczy to ciepłą pogodą, a co za tym idzie, niższymi zamówieniami. Jednak konkurencja wierci coraz więcej i na brak zamówień nie narzeka. Prywatny Novatek zwiększył w kwietniu wydobycie o 19 proc. (do 4,7 mld m
3
), a koncerny naftowe - o 4 proc.
Gazprom deklaruje w tym roku wydobycie na poziomie ubiegłorocznego (520 mld m
3
). Ekspert branży, Walerij Niestierow z banku inwestycyjnego Troika Dialog, oczekuje jednak, że będzie to nie więcej niż 500 mld m
3
, a może i poniżej tej magicznej granicy.
Tymczasem konkurencja się rozpędza. Novatek chce do 2020 r. wydobywać 112,5 mld m
3
gazu ziemnego rocznie. Łukoil ogłosił plan na 70 mld m
3
(teraz 19 mld m
3
), a Rosneft do 55 mld m
3
(teraz 12 mld m
3
).
Do tego kolejni zagraniczni klienci starają się zmniejszyć zależność od gazu z Rosji. Z ślad za Litwą, Finlandia ogłosiła, że będzie budować terminal LNG. Ma on być gotowy w 2018 r., co pozwoli ograniczyć zakupy z Rosji o połowę.
Gazprom musiał obniżyć o 10 proc. ceny dla największych odbiorców, niezadowolonych, z rosyjskiej drożyzny. Zniżki dostały GDF Suez, niemiecki Wingas, słowacki SPP, turecki Botas, włoskie Sinergie Italiane, Eni i Edison (ugoda sądowa) oraz Econgas. Zmiany kontraktów na korzystniejsze domagają się koncerny niemieckie RWE i E.ON, PGNiG (wszystkie wniosły sprawy do międzynarodowego arbitrażu) austriackie GWH Gashandel i Centrex.
Największy europejski konkurent - norweski Statoil - udzielił dużej zniżki niemieckiemu E.ON w kontakcie długoterminowym. Do tego dochodzi konflikt z Ukrainą i spadek dostaw na tamten rynek.
Zdaniem Michaiła Koczemkina dyrektora East European Gas Analysis, Gazpromowi będzie skrajnie trudno wykonać planu eksportu na poziomie 150 mld m
3
gazu. Musi wybrać: albo mniejszy rynek zbytu dla drogiego gazu, albo tańszy gaz i niższe wpływy. A to oznacza mniej pieniędzy na gigantyczne plany inwestycyjne (program na ten rok to ok. 800 mld rubli, czyli 26,3 mld dol.). W grudniu rusza budowa Gazociągu Południowego - inwestycji zdaniem wielu ekspertów, politycznej, która nigdy się nie zwróci.