Tania ropa uderza w rosyjską gospodarkę

Przez rosnące wydobycie z łupkowych złóż w USA surowiec gwałtownie staniał. Eksporterzy ropy znaleźli się w trudnej sytuacji.

Publikacja: 09.10.2014 01:16

Przez rosnące wydobycie z łupkowych złóż w USA surowiec gwałtownie staniał. Eksporterzy ropy znaleźl

Przez rosnące wydobycie z łupkowych złóż w USA surowiec gwałtownie staniał. Eksporterzy ropy znaleźli się w trudnej sytuacji.

Foto: Bloomberg

Wszystko wskazuje na to, że gwałtowne spadki notowań ropy naftowej są już za nami. Od połowy czerwca cena baryłki ropy typu Brent stopniała o 20 proc., ze 115 do 92 dolarów, czyli poziomu najniższego od dwóch lat. Zdaniem ekspertów dalsza tak duża przecena jest już mało realna, choć – jak podał w środę Fitch Ratings – obniżka ceny ropy WTI do poziomu 80 dol. za baryłkę jest wciąż możliwa. Teraz notowania WTI oscylują na poziomie 87 dol. za baryłkę. Według ekspertów jest to poziom cen, na który mogą sobie pozwolić amerykańscy producenci ropy łupkowej. Biorąc pod uwagę, że koszt wydobycia surowca ze złoża niekonwencjonalnego w USA to ok. 70 dol. za baryłkę, dalsze obniżki zmusiłyby firmy do ograniczenia wierceń.

Jakub Bogucki, analityk e-petrol, uważa, że ropa Brent nie powinna już mocno tanieć. – Spadek cen o maksymalnie 5–6 dol. za baryłkę oczywiście jest możliwy, ale nie wydaje mi się, by baryłka kosztowała w tym roku poniżej 86 dol. – uważa Bogucki. Jak podkreśla, trudno dziś prognozować, bo jeszcze na początku roku zejście poniżej 100 dol. za baryłkę wydawało się nierealne.

– Osiągnęliśmy już próg cenowy, który nie powinien być przebity. Tym bardziej że na listopadowym posiedzeniu krajów OPEC prawdopodobnie zapadnie decyzja o ograniczeniu wydobycia. Jest wielu graczy, którym zależy na powrocie do wysokich cen – tłumaczy Bogucki.

Rafał Zywert, analityk BM Reflex, uważa, że mogą zostać wprowadzone nowe limity, ale ograniczenia nie będą znaczące.

– Członkowie kartelu i tak ich nie przestrzegają. W latach 2012–2013 produkcja sięgała 32 mln baryłek dziennie, mimo że obowiązywał limit na poziomie 30 mln baryłek – przypomina Zywert.

Według niego OPEC nie ocenia cen surowca tylko w krótkim terminie. – Średniorocznie cena baryłki jest wciąż na poziomie powyżej 100 dol. – dodaje.

Analitycy nie mają wątpliwości, że za gwałtownymi spadkami notowań ropy stoją Amerykanie i łupkowy boom. – Dynamicznie rosnące wydobycie surowca z niekonwencjonalnych źródeł spowodowało wzrost podaży i obniżki cen. W ciągu ostatniego 1,5 miesiąca były one tak duże, że dla niektórych producentów wydobycie mogło stać się nieopłacalne – ocenia Jakub Bogucki.

Jego zdaniem uderzyło to m.in. w Rosję i Iran, które opierają krajowe budżety na dochodach z naftowego eksportu. – Nie wierzę, że było to celowe działanie USA wymierzone w rosyjską gospodarkę – podkreśla Bogucki.

Nie ma wątpliwości, że przy obecnych cenach ropy Moskwa może mieć poważny kłopot ze zbilansowaniem budżetu. Problemy będzie też miała Wenezuela. Kraje te w założeniach budżetowych przewidują cenę ropy na poziomie 100 dol. za baryłkę. Dla porównania: Arabia Saudyjskia zakłada cenę ok. 75 dol., a  Kuwejt nawet 50–65 dol.

Niska cena ropy cieszy użytkowników paliw. Od początku roku olej napędowy na stacjach w Polsce staniał o 4 proc., a benzyna o 1 proc.

– Teraz ceny się ustabilizowały. Do końca roku benzyna może nieznacznie stanieć, do 5,15 zł za litr. Diesel może się zrównać cenowo z benzyną – prognozują w e-petrolu. Obecnie olej jest najtańszy od października 2011 r. Niskim cenom w detalu nie sprzyja jednak kurs dolara – od czerwca wzrósł już o ok. 30 gr, do 3,3 zł. Według Polskiej Izby Paliw Płynnych, jeśli zdrożeje do 3,6 zł, spowoduje wzrost kosztów naszych rafinerii o 17 gr na litrze.

Wszystko wskazuje na to, że gwałtowne spadki notowań ropy naftowej są już za nami. Od połowy czerwca cena baryłki ropy typu Brent stopniała o 20 proc., ze 115 do 92 dolarów, czyli poziomu najniższego od dwóch lat. Zdaniem ekspertów dalsza tak duża przecena jest już mało realna, choć – jak podał w środę Fitch Ratings – obniżka ceny ropy WTI do poziomu 80 dol. za baryłkę jest wciąż możliwa. Teraz notowania WTI oscylują na poziomie 87 dol. za baryłkę. Według ekspertów jest to poziom cen, na który mogą sobie pozwolić amerykańscy producenci ropy łupkowej. Biorąc pod uwagę, że koszt wydobycia surowca ze złoża niekonwencjonalnego w USA to ok. 70 dol. za baryłkę, dalsze obniżki zmusiłyby firmy do ograniczenia wierceń.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał