W. Brytania: nowa elektrownia atomowa nieprędko

Na wyspach Brytyjskich miała powstać pierwsza od dziesięcioleci elektrownia atomowa. Jednak główny inwestor wciąż odkłada ostateczna decyzję.

Publikacja: 27.01.2016 13:12

W. Brytania: nowa elektrownia atomowa nieprędko

Foto: Bloomberg

Francuski koncern energetyczny EDF odłożył posiedzenie rady nadzorczej w sprawie ewentualnych inwestycji w brytyjską elektrownię atomową Hinkley Point. W środę miała zapaść ostateczna decyzja, ale jak pisze francuski dziennik "Les Echos", spotkanie odroczono ponieważ koncern ma "problemy z finansami".

EDF zaprzecza doniesieniom dziennika.

Kilka dni temu prezes EDF Jean-Bernard Levy zapewniał, że prace w Hinkley Point w zachodniej Anglii zaczną się "niedługo".

W październiku 2015 roku EDF zawarł umowę z China General Nuclear Power Corporation o współpracy w budowie nowej elektrowni. Chińczycy mieliby sfinansować jedną trzecią kontraktu w zamian za 33,5 proc. udziałów. Dziennik wycenia wartość całego projektu na 18 mld funtów szterlingów.

Brytyjskie media przypominają, że dzisiejsza decyzja o rozpoczęciu inwestycji miała być tylko "formalnością". Jednak według doniesień "Les Echos" EDF ma poważne kłopoty ze znalezieniem pieniędzy na swoje 66,5 proc. udziałów i naciska na budżet francuski, który jest jego większościowym udziałowcem (ma 84,5 proc. udziałów), by to on znalazł resztę pieniędzy.

Brytyjski "Financial Times" pisz e z kolei o rozmowach z francuskim operatorem elektrowni atomowych Areva na temat ewentualnej współpracy.

Według analityków decyzja o rozpoczęciu inwestycji musi zapaść do 16 lutego, czyli do dnia prezentacji rocznych wyników EDF.

Elektrownia w Hinkley Point ma zacząć działać w 2025 roku i produkować ok. 7 proc. energii elektrycznej potrzebnej Wielkiej Brytanii. Pierwotnie elektrownia miała rozpocząć działalność w 2017 roku, ale kwestia kosztów sprawiła, że jej rozpoczęcie było przesuwane. Mimo gwarancji rządu w Londynie, że prąd z elektrowni będzie kupowany za 92,50 funta za megawat - co jest ceną ponad dwukrotnie wyższą od obecnej rynkowej ceny prądu.

Krytycy tego projektu uważają, ze nie powinien on być kontynuowany - To zbyt kosztowna i ryzykowna inwestycja - twierdzi John Sauven, dyrektor wykonawczy Greenpeace.

Nigel Wilson, prezes korporacji finansowej Legal & General nazwał projekt "25-miliardową stratą pieniędzy". - Świat idzie w kierunku czystej, zielonej i taniej energii podkreśla Wilson, dodają że niedługo energia słoneczna będzie odgrywała coraz większą rolę. - Hinkley to prawdopodobnie najbardziej kosztowna energia elektryczna jaka istnieje w Europie. To bardzo źle dla naszego społeczeństwa - dodaje szef Legal & General.

"Financial Times" zauważa, że niektórzy członkowie rady nadzorczej EDF uważają, że projekt w Hinkley Point może wpędzić koncern EDF w poważne kłopoty finansowe w przyszłości. Francuski koncern - ich zdaniem - nie jest w stanie udźwignąć finansowo tego projektu. Z analizy Bank of America Merrill Lynch wynika, że jedynie "trzeci partner finansowy może uratować projekt" w który Francuzi już zainwestowali 2 mld funtów - pisze brytyjski "The Telegraph".

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie