Na należącej do BP platformie Clair doszło do wycieku ropy naftowej

Tym razem do rozlania ropy doszło na Morzy Północnym. Do wody trafiło ok. 95 ton surowca.

Aktualizacja: 04.10.2016 11:25 Publikacja: 04.10.2016 10:12

Tym razem do rozlania ropy doszło na Morzy Północnym. Do wody trafiło ok. 95 ton trującej mazi.

Tym razem do rozlania ropy doszło na Morzy Północnym. Do wody trafiło ok. 95 ton trującej mazi.

Foto: Bloomberg

Koncern BP poinformował dziś, że na platformie Clair, stojącej 75 km od brzegów Szetlandów, doszło 2 października ok. 10 rano czasu lokalnego do wycieku ropy. Jako przyczynę BP podaje „techniczne problemy w systemie, przeznaczonym do rozdzielania wody od wydobywanej ropy i gazu".

W godzinę po zauważeniu wycieku pompy zostały zatrzymane. Teraz koncern analizuje sytuację i poszukuje najlepszego sposobu neutralizacji skutków wycieku.

Najlepszym ma być taki, że ropa „rozpłynie się po morzu w sposób naturalny, czyli nic nie robienie. Plama ropy przemieszcza się na północ oddalając od brzegów Szetlandów - podkreśla BP.

Wiosną tego roku sąd USA ukarał koncern rekordową grzywną 20,8 mld dol. za doprowadzenie do ogromnego wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej w 2010 r. Ropa z płonącej platformy Deep Horizont przez miesiąc zalewała wybrzeża amerykańskich stanów nad zatoką zabijając wszystko co żyje.

Koncern BP był głównym właścicielem odwiertu Macondo w dnie Zatoki Meksykańskiej, nad którym pracowała platforma Deepwater Horizont. Jej pożar w kwietniu 2010 r oraz wyciek ropy który w jego wyniku nastąpił, kosztował życie 11 ludzi i miliony morskich organizmów oraz ptaków.

Do wody dostało się 5 mln baryłek ropy, koncern zebrał ok. 800 tys. baryłek. Swoje straty bezpośrednie BP ocenił na 17 mld dol. Skażone zostały wybrzeża dwóch stanów USA (Floryda i Luizjana). Koszty likwidacji wycieku zostały oszacowane w sumie na 41 mld dol.

Katastrofa skutkowała lawiną pozwów tak w stosunku do właścicieli złoża (oprócz BP to firma Anaderko - 25 proc. i japoński Mitsui - 10 proc.). A także do partnerów - Transocean (właściciel platformy) i Halliburton - projektant cementowej plomby, która zdaniem ekspertów pozwoliła gazom dostać się na platformę i spowodować wybuch a potem pożar. W 2011 r. Anadarko i Mitshui zapłaciły BP odpowiednio 4 mld dol. i 1,06 mld dol.

Koncern BP poinformował dziś, że na platformie Clair, stojącej 75 km od brzegów Szetlandów, doszło 2 października ok. 10 rano czasu lokalnego do wycieku ropy. Jako przyczynę BP podaje „techniczne problemy w systemie, przeznaczonym do rozdzielania wody od wydobywanej ropy i gazu".

W godzinę po zauważeniu wycieku pompy zostały zatrzymane. Teraz koncern analizuje sytuację i poszukuje najlepszego sposobu neutralizacji skutków wycieku.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy