Reklama

Niemcy w klimatycznym klinczu

Odbywająca się w Bonn konferencja klimatyczna ONZ kieruje oczy świata na Niemcy. Tamtejsza transformacja przestaje być uznawana za wzorcową.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Do Bonn na konferencję klimatyczną COP23 przyjechał m.in. Emmanuel Macron, prezydent Francji (w środ

Do Bonn na konferencję klimatyczną COP23 przyjechał m.in. Emmanuel Macron, prezydent Francji (w środku).

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

– Antynuklearne Energiewende uzależniło długofalowo ten kraj od węgla – przekonują ekolodzy z organizacji Energia dla Ludzkości. Wskazują, że Niemcy, organizator tegorocznego szczytu w Bonn (COP23), w sposób najbardziej zauważalny naruszają politykę klimatyczną w Europie.

Argumenty za tym przemawiające to głównie wzrost produkcji energii z węgla (kamiennego i brunatnego), a tym samym zwiększanie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. To sprawia, że nasi zachodni sąsiedzi są dziś największym emitentem na Starym Kontynencie, odpowiedzialnym za 18,3 proc. emisji gazów cieplarnianych w Unii.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama