Łupki nakręcają rynek pracy w USA

Gaz łupkowy nakręca rynek pracy w Stanach. Tam, gdzie trwa jego wydobycie, przybyły setki tysięcy etatów

Publikacja: 03.11.2011 02:23

W Teksasie dzięki wydobyciu przybyło ponad 100 tys. miejsc pracy

W Teksasie dzięki wydobyciu przybyło ponad 100 tys. miejsc pracy

Foto: AFP

Departament Pracy stanu Pensylwania wzrost zatrudnienia w firmach związanych z poszukiwaniami i wydobyciem gazu z łupków oraz pracujących dla sektora szacuje na 114 proc. od początku 2008 r. do końca marca 2011 r. W I kw. na potrzeby wydobycia ze złoża Marcellus – jednego z największych w USA – pracowało 214 tys. ludzi. W sierpniu odnotowano 62-proc. wzrost zatrudnienia, rok do roku. I, co istotne, pensja jest dobra – pracownicy dostają 76 tys. dol. rocznie, przy średniej w przemyśle w tym stanie 46,2 tys. dol.

Wydobycie gazu łupkowego prowadzone jest w 15 stanach. Ocenia się, że w USA bezpośrednio w branży gazowniczej – przy poszukiwaniach, wydobyciu, przesyle i magazynowaniu – pracuje 600 tys. ludzi. IHS Global Insight szacuje na 2,2 mln miejsca pracy pośrednie – w firmach serwisowych pracujących na potrzeby tylko tej branży.

American Chemistry Council szacuje, że 25-proc. wzrost wydobycia gazu łupkowego da 400 tys. miejsc pracy w przemyśle chemicznym i pracujących dla niego firmach dostawczych. Poza tym to ponad 132 mld dol. rocznie w amerykańskim PKB i 4,4 mld dol. w podatkach federalnych, lokalnych i stanowych.

Z łupków pochodzi już jedna czwarta całego wydobywanego w USA gazu ziemnego. Według rządowych prognoz w 2035 r. będzie to już połowa.

W Teksasie, gdzie wydobycie prowadzone jest w jednym z głównych złóż w USA – Barnett – od połowy lat 90. przybyło 100 tys. miejsc pracy. Dzięki eksploatacji złoża w północnej części stanu zatrudnienie wzrosło o 8,7 proc. Do budżetu stanowego tylko w tym roku wpłynęło ok. 731 mln dol. z podatków.

Pozytywny wpływ wydobycia gazu łupkowego na gospodarkę stanową powoduje, że organizacje biznesowe wręcz apelują do władz, by nie ograniczać wydobycia.

Koszty jednego odwiertu szacuje się w USA na 5 – 7 mln dol. Ze względu na hałas i obawy o wpływ na środowisko pojawiają się propozycje zaostrzenia przepisów dotyczących wydobycia gazu łupkowego – także w Teksasie. Wiele emocji wzbudza też szczelinowanie, czyli wtłaczanie ogromnych ilości wody z chemikaliami do odwiertu, by rozbić skalę i uwolnić gaz.

Departament Energii USA chce zaostrzyć przepisy i to być może jeszcze w tym roku, tak by firmy prowadzące wydobycie i wykonujące zabiegi szczelinowania ujawniały zawartość płynów, które do nich wykorzystują.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.lakoma@rp.pl

Departament Pracy stanu Pensylwania wzrost zatrudnienia w firmach związanych z poszukiwaniami i wydobyciem gazu z łupków oraz pracujących dla sektora szacuje na 114 proc. od początku 2008 r. do końca marca 2011 r. W I kw. na potrzeby wydobycia ze złoża Marcellus – jednego z największych w USA – pracowało 214 tys. ludzi. W sierpniu odnotowano 62-proc. wzrost zatrudnienia, rok do roku. I, co istotne, pensja jest dobra – pracownicy dostają 76 tys. dol. rocznie, przy średniej w przemyśle w tym stanie 46,2 tys. dol.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie