Ceny prądu można negocjować

Rachunki za energię elektryczną w firmie można zbić o nawet 30 proc. Nowy trend to kupowanie jej na giełdzie

Publikacja: 01.01.2012 19:32

Ceny prądu można negocjować

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

 

Oszczędności na kosztach zakupu energii elektrycznej można osiągnąć kosztem tylko niewielkich wydatków lub nawet nie wydając ani złotówki. - Przy zmianie sprzedawcy energii oszczędności mogą wynieść od 5 proc. do 20 proc. Optymalizacja parametrów zakupu energii elektrycznej daje zaś oszczędności do 15 proc. – ocenia Artur Popławski z firmy doradczej ECM Polska.

Nowe sekcje w Ekonomii i Rynku w "Rzeczpospolitej":

Poniedziałek: Pieniądze i Biznes - Zaczynamy od porad finansowych dla firm. We wtorek Moje pieniądze, czyli poradniki dla osób indywidualnych, w środę: rozbudowana sekcja Kariera i biznes, a w czwartek Analiza branżowa, czyli wszystko, co chcesz się dowiedzieć o spółkach. W piątek zaś Ekonomia w praktyce, czyli odkrywamy zagadki gospodarki i tłumaczymy, jak działają instytucje i instrumenty finansowe

Optymalizacja polega na doborze odpowiedniej mocy czy podziale doby na strefy cenowe, dostosowujące taryfy do rzeczywistego profilu zużycia energii przez przedsiębiorstwo. Eksperci radzą także wprowadzić modernizację układu pomiarowego. Dla przedsiębiorstw produkcyjnych oferują także rozwiązania polegające wprowadzeniu automatyki przemysłowej i kompensację mocy biernej.

-  Część urządzeń elektroenergetycznych w toku pracy wytwarza moc, która oddawana jest do sieci elektrycznej, co dodatkowo ją obciąża. W konsekwencji skutkuje to dodatkowymi opłatami naliczanymi przez operatora systemu dystrybucyjnego – tłumaczy Łukasz Witkowski, rzecznik Polskiej Grupy Energetycznej.

Nowoczesna technologia pozwala na uniknięcie dodatkowych opłat poprzez montaż kondensatorów, które „pochłaniając" niechcianą moc bierną, chronią kieszeń odbiorcy. Zdaniem ekspertów ECM optymalizacja zużycia energii w firmie produkcyjnej może ograniczyć jej koszty nawet do 30 proc. Przy czym przy wydatkach sięgających 150 tysięcy złotych rocznie, warto skorzystać z zewnętrznego wyspecjalizowanego podmiotu w zakresie zarządzania energią.

Kupuj tanio

Od 1 lipca 2007 roku, dzięki uwolnionemu rynkowi energii, istnieje możliwość negocjowania cen prądu, a nawet zakupu bezpośrednio  na Towarowej Giełdzie Energii.

- Bardzo ważną kwestią jest czas kontraktowania energii , w niektórych przypadkach poprzez wybranie poprawnego czasu zakupu energii można zyskać od 5 do 8 zł na każdej MWh. Dlatego ważną kwestią jest ciągła analiza notowań na TGE – radzi Artur Popławski.

PGE dla dużych klientów, którzy chcą samodzielnie kreować cenę energii, ma ofertę „biznes trend", która pozwala im  na budowę ceny energii w oparciu o notowania na TGE. - To nowatorskie rozwiązanie, w którym to klient decyduje, kiedy i ile energii chce zakupić w oparciu o indeks giełdy towarowej – dodaje Łukasz Witkowski.

Zbadaj się

Sprzedawcy energii  i wyspecjalizowane firmy doradcze oferują również usługę audytu elektroenergetycznego, czyli szczegółowego badania sposobu, zakresu oraz efektywności korzystania z energii elektrycznej. Takie badanie pozwala na optymalizację zużycia energii poprzez zmiany technologiczne, np. modernizację parku maszynowego i organizacyjne jak dostosowanie godzin produkcji do strefy czasowej, w której koszt zakupu energii jest mniejszy. - Badanie to obejmuje również tzw. audyt bezpieczeństwa, czyli sprawdzenie wszystkich instalacji oraz urządzeń elektrycznych pod kątem bezpiecznej pracy, a tym samym minimalizacji ryzyka wypadków. Oszczędności po zastosowaniu naszych zaleceń mogą osiągnąć nawet 20 proc. – mówi Łukasz Witkowski.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił dofinansowanie audytów oraz zadań inwestycyjnych prowadzących do oszczędności energii, ale tylko dla dużych firm, w których minimalna wielkość przeciętnego zużycia energii wyniosła w roku poprzedzającym 50 GWh. Koszt takiego zużycia oblicza się na blisko 18 mln złotych netto, a to oznacza, że środki z funduszu są tylko dla gigantów.

Przeprowadzenie audytu nie zawsze opłaca się małym i średnim firmom. Ale przedsiębiorstwa energetyczne mają też oferty dla mniejszych klientów, dzięki którym mogą oni zaoszczędzić nawet 10 proc. w stosunku do aktualnej taryfy cenowej. W PGE są cykliczne promocje sezonowe „energia na lato" i „energia na jesień".

OPINIA

Krzysztof Golachowski

dyrektor ds. analiz Energoinfo.pl

W przypadku części firm i instytucji przyłączonych do sieci średniego bądź wysokiego napięcia, tj. w grupie największych odbiorców energii, formalną i ekonomiczną barierą uniemożliwiającą swobodny wybór sprzedawcy energii jest konieczność dostosowania układów pomiarowych do wymagań operatorów systemów dystrybucyjnych (OSD). Proces ten jest czasochłonny i kosztowny. Pozostali odbiorcy z tej grupy mogą aktywnie uczestniczyć w rynku energii. Tak samo jest w przypadku przedsiębiorstw i instytucji przyłączonych do sieci niskiego napięcia, gdzie nie ma żadnych ograniczeń w korzystaniu z konkurencji. Wśród wad obecnej praktyki rynkowej należy wymienić m.in. ograniczoną możliwość zawierania umów kompleksowych, co skutkuje koniecznością oddzielnego rozliczania zakupu energii i usług dystrybucyjnych.

Oszczędności na kosztach zakupu energii elektrycznej można osiągnąć kosztem tylko niewielkich wydatków lub nawet nie wydając ani złotówki. - Przy zmianie sprzedawcy energii oszczędności mogą wynieść od 5 proc. do 20 proc. Optymalizacja parametrów zakupu energii elektrycznej daje zaś oszczędności do 15 proc. – ocenia Artur Popławski z firmy doradczej ECM Polska.

Nowe sekcje w Ekonomii i Rynku w "Rzeczpospolitej":

Pozostało 91% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro