Złote zasady dla łupków - przegląd prasy

Najciekawsze newsy z branży energetycznej wybrała Barbara Oksińska

Aktualizacja: 08.03.2012 09:31 Publikacja: 08.03.2012 09:30

:: "Dziennik Gazeta Prawna": Łupki zbiją cenę gazu.

Wlademar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki, stwierdził, że na zastąpieniu importowanego gazu ziemnego własnym surowcem możemy zaoszczędzić 3 mld dol. rocznie. Jego zdaniem, choć produkcja gazu łupkowego w Polsce jest dwa razy droższa niż konwencjonalnego, to i tak jest ona bardziej opłacalna od importu.

Najpierw jednak, trzeba wykonać liczne odwierty poszukiwawcze.

:: "Puls Biznesu": W marcu nowy projekt.

Branża odnawialna zgłosiła masę uwag do projektu przepisów o odnawialnych źródłach energii, które przygotowali urzędnicy. Niewykluczone, że ich lamenty przyniosą skutek. Już w najbliższych tygodniach ma się pojawić nowy projekt ustawy.

(wydanie papierowe)

:: "Gazeta Wyborcza": Złote zasady dla łupków.

Pod koniec maja Międzynarodowa Agencja Energetyki ogłosi zasady poprawnej eksploatacji złóż gazu łupkowego. Konsultowano je wczoraj w Warszawie. Eksperci przekonują, że obecnie stosowane metody eksploatacji gazu łupkowego nie stwarzają zagrożenia dla środowiska,

ale i tak często budzą niechęć społeczeństwa.

:: "Dziennik Gazeta Prawna": Łupki zbiją cenę gazu.

Wlademar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki, stwierdził, że na zastąpieniu importowanego gazu ziemnego własnym surowcem możemy zaoszczędzić 3 mld dol. rocznie. Jego zdaniem, choć produkcja gazu łupkowego w Polsce jest dwa razy droższa niż konwencjonalnego, to i tak jest ona bardziej opłacalna od importu.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie