Groźba węglowego weta

Da­nia ma na­dzie­ję na prze­ko­na­nie Pol­ski do znie­sie­nia we­ta wo­bec am­bit­nych ce­lów kli­ma­tycz­nych UE

Publikacja: 09.03.2012 04:33

Groźba węglowego weta

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

– Pol­ska nie chce żad­nych zo­bo­wią­zu­ją­cych unij­nych ce­lów re­duk­cji emi­sji CO2 po 2020 ro­ku, za­nim nie skoń­czą się ne­go­cja­cje świa­to­we. A to na­stą­pi nie wcze­śniej niż w 2015 ro­ku – po­wie­dział wczo­raj w Bruk­se­li mi­ni­ster śro­do­wi­ska Mar­cin Ko­ro­lec.

Dziś mi­ni­ster bę­dzie brał udział w po­sie­dze­niu Ra­dy Unii Eu­ro­pej­skiej, któ­ra w pla­nach ma przy­ję­cie tzw. ma­py dro­go­wej dla go­spo­dar­ki ni­sko­wę­glo­wej. Jej osta­tecz­nym ce­lem jest 80-pro­cen­to­wa re­duk­cja emi­sji dwu­tlen­ku wę­gla do 2050 ro­ku.

Pol­ska za­po­wia­da we­to. Już raz blo­ko­wa­ła bruk­sel­ską ini­cja­ty­wę w czerw­cu ubie­głe­go ro­ku.

– Nie wpi­sy­wa­li­by­śmy te­go punk­tu do dys­ku­sji na po­sie­dze­niu Ra­dy Mi­ni­strów Śro­do­wi­ska, gdy­by­śmy nie wie­rzy­li w po­ro­zu­mie­nie – po­wie­dział wczo­raj nie­ofi­cjal­nie wy­so­ki ran­gą duń­ski dy­plo­ma­ta.

To wła­śnie Da­nia, kraj naj­bar­dziej od­da­ny spra­wie wal­ki ze zmia­na­mi kli­ma­tycz­ny­mi, kie­ru­je w tym pół­ro­czu Unią Eu­ro­pej­ską. I po­sta­no­wi­ła prze­ko­nać Pol­skę do nie­zo­bo­wią­zu­ją­ce­go na ra­zie pla­nu ob­ni­że­nia emi­sji CO2 ko­lej­no o 40 proc. w 2030 ro­ku, 60 proc. w 2040 ro­ku i 80 proc. w 2050 ro­ku.

Na ra­zie je­dy­ny obo­wią­zu­ją­cy ter­min to re­duk­cja emi­sji CO2 o 20 proc. do 2020 ro­ku.

– Mu­si­my po­sta­no­wić, co po­tem. Osiem lat to bar­dzo ma­ło dla biz­ne­su, któ­ry chce prze­cież po­dej­mo­wać de­cy­zje in­we­sty­cyj­ne – tłu­ma­czy duń­ski dy­plo­ma­ta.

Pol­ska po­le­mi­zu­je z ta­kim punk­tem wi­dze­nia. – Obec­ny pa­kiet kli­ma­tycz­ny usta­la­ją­cy cel re­duk­cji na 20 proc. w 2020 ro­ku uzgod­ni­li­śmy w 2009 ro­ku, na czte­ry la­ta przed je­go wyj­ściem w ży­cie. Dla­cze­go więc w 2015 ro­ku nie mia­ło­by star­czyć pięć lat na przy­go­to­wa­nie się do okre­su po 2020 ro­ku? – py­ta mi­ni­ster Ko­ro­lec.

Pol­ska nie jest je­dy­nym kra­jem, któ­ry ma pro­blem z no­wy­mi ce­la­mi kli­ma­tycz­ny­mi. Ale jest naj­bar­dziej w Unii uza­leż­nio­na od wę­gla i po­no­si naj­więk­sze kosz­ty wal­ki ze zmia­na­mi kli­ma­tycz­ny­mi. Dlatego jest tak zde­spe­ro­wa­na, że­by gro­zić nawet we­tem.

Czę­ścio­wo po­par­ły nas Ru­mu­nia i Cze­chy. Mi­ni­ster Ko­ro­lec miał wczo­raj ko­lej­ne spo­tka­nia i roz­mo­wy te­le­fo­nicz­ne z mi­ni­stra­mi in­nych kra­jów. Do za­blo­ko­wa­nia ma­py dro­go­wej wy­star­czy pol­skie we­to, po­nie­waż tzw. wnio­ski Ra­dy Mi­ni­strów przyj­mo­wa­ne są dro­gą kon­sen­su­su.

Na ra­zie mo­wa jest tyl­ko o nie­zo­bo­wią­zu­ją­cych kie­run­kach dzia­ła­nia, ale Pol­ska boi się, że mo­że się to prze­ło­żyć na ko­lej­ne pa­kie­ty kli­ma­tycz­ne, z obo­wiąz­ko­wy­mi ce­la­mi re­duk­cji dla każ­de­go kra­ju Unii.

Jak nie­ofi­cjal­nie mó­wią pol­scy dy­plo­ma­ci, na­sza sy­tu­acja w Bruk­se­li jest trud­na, bo duń­ska pre­zy­den­cja wy­bra­ła stra­te­gię izo­lo­wa­nia Pol­ski. Nie zre­zy­gno­wa­ła z for­so­wa­nia pla­nu, któ­ry wy­raź­nie nie po­do­bał się Pol­sce już w czerw­cu 2011 ro­ku i wska­zu­je na nasz kraj ja­ko je­dy­ny win­ny fia­ska po­li­ty­ki kli­ma­tycz­nej.

Duń­czy­cy ta­ką in­ter­pre­ta­cję od­rzu­ca­ją. Wska­zu­ją, że po­szli na ustęp­stwa, bo z pro­jek­tu wnio­sków znik­nął po­mysł pod­wyż­sze­nia ce­lu re­duk­cji z 20 do 25 proc. w 2020 ro­ku.

– Pol­ska nie chce żad­nych zo­bo­wią­zu­ją­cych unij­nych ce­lów re­duk­cji emi­sji CO2 po 2020 ro­ku, za­nim nie skoń­czą się ne­go­cja­cje świa­to­we. A to na­stą­pi nie wcze­śniej niż w 2015 ro­ku – po­wie­dział wczo­raj w Bruk­se­li mi­ni­ster śro­do­wi­ska Mar­cin Ko­ro­lec.

Dziś mi­ni­ster bę­dzie brał udział w po­sie­dze­niu Ra­dy Unii Eu­ro­pej­skiej, któ­ra w pla­nach ma przy­ję­cie tzw. ma­py dro­go­wej dla go­spo­dar­ki ni­sko­wę­glo­wej. Jej osta­tecz­nym ce­lem jest 80-pro­cen­to­wa re­duk­cja emi­sji dwu­tlen­ku wę­gla do 2050 ro­ku.

Pozostało 84% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie