Reklama

Gaz zabezpiecza hiszpańską energetykę po kwietniowym blackoucie

W Hiszpanii rośnie zapotrzebowanie na gaz ziemny. To głównie efekt rosnącego popytu na „błękitne paliwo” w elektroenergetyce. Po kwietniowym blackoucie na Półwyspie Iberyjskim rośnie wykorzystanie mocy w elektrowniach gazowych, które stabilizują pogodozależne OZE.
Publiczny wyświetlacz temperatury wskazuje +39 stopni Celsjusza podczas wysokich temperatur w Madryc

Publiczny wyświetlacz temperatury wskazuje +39 stopni Celsjusza podczas wysokich temperatur w Madrycie w Hiszpanii w piątek, 20 czerwca 2025 roku. Rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną do chłodzenia domów w Hiszpanii wywiera presję na ceny energii po tym, jak krajowa sieć energetyczna zwiększyła swoje uzależnienie od wytwarzania gazu w następstwie masowej awarii zasilania

Foto: Claudia Paparelli/Bloomberg

Hiszpania zwiększyła wykorzystanie gazu, który spala na potrzeby produkcji energii elektrycznej. Od czasu awarii w dostawach energii elektrycznej z 28 kwietnia system elektroenergetyczny w Hiszpanii w większym stopniu niż dotychczas polega na elektrowniach gazowych.

Czytaj więcej

Jakie wnioski z hiszpańskiego blackoutu

Gaz stabilizuje OZE

Jak przypomina agencja Reuters, konwencjonalne elektrownie, takie jak gazowe elektrownie cyklu kombinowanego, zapewniają większą stabilność napięcia w sieci niż źródła odnawialne, takie jak farmy wiatrowe i panele fotowoltaiczne. – W rezultacie całkowite krajowe zapotrzebowanie na gaz wzrosło o 5,6 proc. w pierwszej połowie roku, wspierane przez 41,2 proc. wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną – informuje w półrocznym  raporcie hiszpański koncern energetyczny Enagas.

– Hiszpański system gazowy pracował na pełnych obrotach od momentu awarii systemu elektroenergetycznego 28 kwietnia, utrzymując dostawy do wszystkich odbiorców, w szczególności do elektrowni gazowo-parowych, które odegrały kluczową rolę w stopniowej odbudowie systemu elektroenergetycznego – informuje koncern. 

Kto winny blackoutowi w Hiszpanii?

Jak wynika z rządowego raportu, to hiszpański operator sieci energetycznej RED Electrica miał błędnie oszacować swoje zapotrzebowanie na moc w dniu, w którym skok napięcia spowodował poważną przerwę w dostawie prądu na całym Półwyspie Iberyjskim. Jak poinformowała hiszpańska minister ds. ekologii i demografii odpowiedzialna za energetykę Sara Aagesen, RED nie uruchomił wystarczającej liczby elektrowni cieplnych w godzinach szczytu 28 kwietnia, kiedy skok napięcia wywołał reakcję łańcuchową prowadzącą do przerwy w dostawie prądu. Operator systemu odpierał te zarzuty

Reklama
Reklama
Gaz
Gaz zastąpi węgiel brunatny. Energetyczny zwrot za 40 mld zł
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Gaz
Polsce może zabraknąć miejsca na gaz. Zapotrzebowanie rośnie bardzo szybko
Gaz
Orlen obniży ceny gazu dla gospodarstw domowych
Gaz
Rośnie popyt na gaz, ale surowca nie zabraknie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama