Trzecie weto w obronie węgla

Polska chce gwarancji dla wykorzystania węgla i sprzeciwia się interwencji na rynku praw do emisji CO2

Publikacja: 16.06.2012 03:37

Trzecie weto w obronie węgla

Foto: Bloomberg

Energetyczna Mapa Drogowa do 2050 roku (Energy Road Map) miała wyznaczyć strategię dla przyszłej polityki energetycznej Unii Europejskiej. Dokument zakłada zmniejszenie emisji CO2 w energetyce o ponad 90 proc.

Jednak Polska jako jedyna nie poparła jego przyjęcia. To pierwsze weto dotyczące polityki energetycznej. Poprzednie dwa wnosiło Ministerstwo Środowiska w odniesieniu do polityki energetyczno-klimatycznej UE.

Polska nie zgodziła się na ustalenie celu redukcji emisji CO2 po 2020 roku bez wypracowania porozumienia globalnego i bez wdrożenia na skalę przemysłową technologii obniżających emisje.

– Decyzjom na szczeblu unijnym powinny towarzyszyć działania o wymiarze globalnym. Jednostronne zobowiązanie będą prowadzić do przenoszenia produkcji energochłonnej z terenu UE do państw trzecich, co zwiększy tzw. zjawisko ucieczki emisji – powiedział wicepremier Waldemar Pawlak na posiedzeniu rady ds. transportu, telekomunikacji i energii w Luksemburgu.

Nikt inny nie stawiał tak ostro kwestii porozumienia międzynarodowego. Energy Road Map poparło 26 państw.

Niuanse i aluzje

Ministerstwu Gospodarki nie podobało się w tekście Energetycznej Mapy Drogowej odniesienie do „unijnego celu dekarbonizacyjnego". Według ministerstwa może to oznaczać, że państwa członkowskie przyjmują bezwarunkowo cel dekarbonizacyjny. Ponadto w dokumencie znalazło się sformułowanie, które może być rozumiane jako przyzwolenie dla Komisji Europejskiej do manipulowania ceną uprawnień do emisji CO2.

– Dla osiągnięcia zamierzonych celów klimatycznych nie możemy łączyć dyrektywy o efektywności energetycznej z systemem handlu uprawnieniami do emisji – stwierdził Waldemar Pawlak.

270 mld euro muszą wynieść roczne inwestycje w niskoemisyjne technologie według polityki dekarbonizacji

Polska popierała w konkluzjach rady rozwój infrastruktury energetycznej, zwiększania efektywności i oszczędności energii oraz rozwój odnawialnych źródeł.

Ofensywa Danii

Polskie weto oznacza, że Mapa Drogowa do 2050 r. nie będzie oficjalnym dokumentem unijnym. Ale Komisja Europejska nie wycofuje się z działań, które mają doprowadzić do większych redukcji emisji CO2.

Zmierza do tego zwłaszcza Dania. Komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard zapowiedziała, że chce na trwałe wycofać z rynku część praw do emisji CO2, jakie dostała energetyka. Szczegóły mają zostać ogłoszone wkrótce. Mówi się o podniesieniu celu redukcji emisji na 2020 rok z 20 proc. do 25 – 30 proc. Inny scenariusz zakłada zdjęcie części uprawnień z rynku i ich „odmrożenie" dopiero po 2020 roku.

– Jeśli do tego dojdzie, zakłady będą musiały jak najszybciej dostosować się do nowych warunków rynkowych, co wkrótce przełoży się na ceny energii elektrycznej – ocenia Juliusz Preś, członek zarządu Domu Maklerskiego Consus.

Droższe prawa do emisji CO2 uderzą w polską energetykę, ale są na rękę innym rządom. Decyzja o ingerencji w system handlu prawami do emisji CO2 ma być podjęta tym razem większością głosów.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, m.sklodowska@rp.pl

Energetyczna Mapa Drogowa do 2050 roku (Energy Road Map) miała wyznaczyć strategię dla przyszłej polityki energetycznej Unii Europejskiej. Dokument zakłada zmniejszenie emisji CO2 w energetyce o ponad 90 proc.

Jednak Polska jako jedyna nie poparła jego przyjęcia. To pierwsze weto dotyczące polityki energetycznej. Poprzednie dwa wnosiło Ministerstwo Środowiska w odniesieniu do polityki energetyczno-klimatycznej UE.

Pozostało 88% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie