Dopłacimy do elektrowni

Największa od czasów PRL inwestycja w Polsce jest bliższa realizacji. Projektowi w Opolu pomoże państwo.

Publikacja: 13.08.2013 03:16

Dopłacimy do elektrowni

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Głównym problemem w realizacji projektu rozbudowy elektrowni opartej na węglu kamiennym są pieniądze. Jak ustaliła „Rz", rozważana jest nowa formuła zapewnienia rentowności wartej 11,6 mld zł inwestycji.

W grę wchodzi hybrydowe rozwiązanie – z jednej strony wsparcie ze środków państwowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, z drugiej – kontrakt na odbiór części energii elektrycznej z opolskiej elektrowni. Umowy na odbiór mogłyby opiewać na kwoty od 700 mln zł do 1 mld zł. Takie rozwiązanie pomogłoby w pozyskaniu dodatkowego finansowania z komercyjnych źródeł.

Elektrownia miałaby być rozbudowana o dwa bloki o mocy 1800 MW. Odpowiada to mniej więcej 5 proc. całej mocy, którą dysponuje dziś polska energetyka. Do realizacji projektu rząd wyznaczył Polską Grupę Energetyczną. Jednak prezes PGE Krzysztof Kilian podkreślał, że ze względu na spadek cen energii elektrycznej na rynku hurtowym opolski projekt nie będzie rentowny.

Pomimo tych propozycji, które ograniczają ryzyko dla PGE, proces decyzyjny „utknął" teraz nie w zarządzie, ale na szczeblu rady nadzorczej spółki. Zdaniem ekspertów zakończenie pata i ograniczenie skali zaangażowania dla podatników to jedyne, co rząd może obecnie zrobić w tej sprawie.

11,5 mld zł to szacunkowy koszt rozbudowy elektrowni Opole o 2 nowe bloki

– Inwestycje w nowe elektrownie węglowe są potrzebne, bo tylko takie moce mogą zapewnić bezpieczeństwo energetyczne. Nowe elektrownie znacznie, bo o blisko 30 proc. w porównaniu ze starymi instalacjami, redukują emisję CO2, realizując w ten sposób politykę klimatyczną Unii – podkreśla prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej.

Eksperci dodają, że projekt ten ostatecznie powinien być tak skonstruowany, by przynosić zysk. Na razie m.in. ze względu na zaniedbania urzędników żadna nowa inwestycja energetyczna się nie opłaca. – Konieczny jest jednoznaczny impuls rządu dla odtworzenia i budowy nowych mocy produkcyjnych w energetyce opartej na węglu. Wszelkie inne decyzje mogą być nożem w plecy dla rozwoju polskiej gospodarki, nie ma dziś innego sposobu generowania taniej energii – mówi Izabela Albrycht, szefowa Instytutu Kościuszki.

W czwartek mija termin, w którym PGE ma wystawić dokument zobowiązujący konsorcjum  wykonawców nowych bloków do wejścia na plac budowy.

Głównym problemem w realizacji projektu rozbudowy elektrowni opartej na węglu kamiennym są pieniądze. Jak ustaliła „Rz", rozważana jest nowa formuła zapewnienia rentowności wartej 11,6 mld zł inwestycji.

W grę wchodzi hybrydowe rozwiązanie – z jednej strony wsparcie ze środków państwowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, z drugiej – kontrakt na odbiór części energii elektrycznej z opolskiej elektrowni. Umowy na odbiór mogłyby opiewać na kwoty od 700 mln zł do 1 mld zł. Takie rozwiązanie pomogłoby w pozyskaniu dodatkowego finansowania z komercyjnych źródeł.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie