Bliżej łupkowego porozumienia

Resort skarbu wycofał się z części zapisów, które chciał wprowadzić do prawa geologicznego i górniczego.

Publikacja: 23.10.2013 03:19

Bliżej łupkowego porozumienia

Foto: Bloomberg

Ministerstwo Skarbu Państwa  (MSP) zgodziło się, aby w nowelizacji do prawa geologicznego i górniczego ograniczyć do 5 proc. udział Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE) w koncesjach wydobywczych ropy i gazu, w tym dotyczących pozyskiwania surowców ze skał łupkowych. W efekcie zaakceptował pierwotną propozycję Ministerstwa Środowiska (MŚ).

MSP zgodziło się też na proponowany przez MŚ podział zysków wypracowywanych przez NOKE. I tak 40 proc. zarobku tej firmy ma trafiać na tzw. fundusz rezerwy demograficznej, a pozostała cześć na inwestycje NOKE. W dalszej kolejności, jeśli będzie to możliwe, zysk spółki zostanie wypłacony w formie dywidendy dla Skarbu Państwa.

Podstawowe różnice

W ocenie resortu skarbu różnica w projektach nowelizacji prawa geologicznego i górniczego przedstawionych przez MSP i MŚ sprowadza się obecnie przede wszystkim do struktury akcjonariatu NOKE, a tym samym podmiotów sprawujących nadzór właścicielski nad spółką.

Pierwsze z ministerstw chce, aby firma w 100 proc. i bezpośrednio była przez niego kontrolowana. MSP przekonuje, że jest wyspecjalizowanym centralnym organem administracji rządowej, którego zadania polegają na gospodarowaniu mieniem Skarbu Państwa i to właśnie ono jest najwłaściwszym miejscem do nadzorowania NOKE. Koncepcja MŚ przewiduje z kolei pośrednią kontrolę państwa nad spółką poprzez bank BGK oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W ocenie MSP podstawowym celem obecnej nowelizacji jest stworzenie warunków do zapewnienia wzrostu wydobycia gazu ze złóż niekonwencjonalnych. Co więcej, cel ten jest niezależny od tego, jaka koncepcja nadzoru nad NOKE zostanie wybrana.

– Tym samym to, czy wybrany zostanie model MŚ, czy MSP, ma charakter wtórny wobec kwestii wydobycia. Dużym i nieuprawnionym uproszczeniem jest twierdzenie, że resortowi skarbu zależy wyłącznie na zysku, a resortowi środowiska na wydobyciu gazu – uważa Agnieszka Jabłońska-Twaróg, rzeczniczka MSP.

Kilka dni temu na łamach „Rz" Piotr Woźniak, wiceminister środowiska, mówił, że dla jego resortu najważniejsze jest zwiększenie wydobycia, a dla resortu skarbu zyski. Zaznaczył jednak, że pierwsza koncepcja nie odżegnuje się od kwestii zysku, a druga od wydobycia. W jego ocenie chodzi jedynie o nadanie priorytetów poszczególnym rozwiązaniom.

Co z kompetencjami?

Dla resortu środowiska drugim naczelnym celem związanym z powołaniem NOKE jest budowanie kompetencji w obszarze wydobycia ropy i gazu. Dzięki temu chce zdobywać potrzebną wiedzę i doświadczenie, które będzie można szerzej wykorzystać np. przy ogłaszaniu przetargów na nowe koncesje, na obszarach, gdzie pojawi się duża szansa odkrycia i eksploatacji złóż ropy i gazu.

Innego zdania jest MSP. – W naszej ocenie wielkość wydobycia i produkcja gazu z łupków zależy od zasobów i od liczby firm, które będą działały w Polsce. Z tego względu proponujemy, by NOKE był nadzorowany przez MSP – twierdzi Jabłońska-Twaróg.

Dodaje, że resort skarbu jest zobowiązany do przygotowania tzw. oceny skutków proponowanych regulacji (dokument, w którym będą przeanalizowane koszty i korzyści związane z proponowanymi zmianami do ustawy) na posiedzenie rządu, a nie na najbliższy Komitet Stały Rady Ministrów. Kiedy dokładnie to nastąpi, nie wiadomo. Nie wiadomo też, kiedy rynek pozna jeden projekt łupkowych regulacji rządu.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora

Ministerstwo Skarbu Państwa  (MSP) zgodziło się, aby w nowelizacji do prawa geologicznego i górniczego ograniczyć do 5 proc. udział Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE) w koncesjach wydobywczych ropy i gazu, w tym dotyczących pozyskiwania surowców ze skał łupkowych. W efekcie zaakceptował pierwotną propozycję Ministerstwa Środowiska (MŚ).

MSP zgodziło się też na proponowany przez MŚ podział zysków wypracowywanych przez NOKE. I tak 40 proc. zarobku tej firmy ma trafiać na tzw. fundusz rezerwy demograficznej, a pozostała cześć na inwestycje NOKE. W dalszej kolejności, jeśli będzie to możliwe, zysk spółki zostanie wypłacony w formie dywidendy dla Skarbu Państwa.

Pozostało 81% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie