Rekord energetycznych przeprowadzek

W samym 2013 r. dostawcę prądu zmieniło więcej Polaków niż przez poprzednie pięć lat.

Publikacja: 13.02.2014 02:59

Rekord energetycznych przeprowadzek

Foto: Bloomberg

O ponad 59 tys. wzrosła w 2013 r. liczba polskich rodzin, które zdecydowały zmienić sprzedawcę energii elektrycznej. W samym grudniu było ich 8,1 tys., najwięcej od lipca 2007 r., kiedy uzyskaliśmy taką możliwość.

W całym minionym roku rachunek za prąd do innej firmy przeniosło o 77 proc. klientów więcej niż przez poprzednie przeszło pięć lat.

– W 2013 r. zdecydowała o tym niemal połowa wszystkich dotychczas migrujących. To ogromny wzrost – zauważa Agnieszka Głośniewska z Urzędu Regulacji Energetyki, który co miesiąc podsumowuje migrację użytkowników energii. Nie dziwi jej skokowy wzrost przenosin w grudniu. Wtedy kończą się umowy terminowe z dotychczasowymi sprzedawcami.

Firmy walczą o klienta

Wzrost liczby migracji to w dużym stopniu zasługa kampanii marketingowych URE i samych firm energetycznych. Spółki te zaczęły walczyć nie tylko o wielkich odbiorców przemysłowych, ale też o zwykłych klientów prywatnych. Od kilku miesięcy kuszą rabatami rzędu 2–4 proc. w zależności od okresu, na jaki przenoszący się zawiera umowę.

Przykładowo Energa obiecuje, że po podpisaniu trzyletniego kontraktu w ramach oferty „Gwarancja obniżki" zostanie nam w portfelu nawet 600 zł. Firma powiązała produkt z programem lojalnościowym Payback. Zebrane w jego ramach punkty za terminowe opłaty można wykorzystać do uiszczenia kolejnego rachunku. – Spodziewamy się znacznego wzrostu liczby nowych klientów, którzy skorzystają z preferencyjnych rabatów i zniżek – mówi Marcin Ludwicki, wiceprezes Energa Obrót. Ale konkretów nie podaje.

Także Tauron – zasłaniając się tajemnicą handlową – nie ujawnia rezultatów swojej współpracy z T-Mobile, w ramach której klienci obu firm otrzymują atrakcyjne oferty. Zyskują nie tylko niższe opłaty za prąd, ale też gadżet w postaci smartfonu czy tabletu – za udział w konkursie.

Enea też twardo rywalizuje o klientów. – Wprowadzamy nowe produkty, m.in. łączące sprzedaż energii z innymi mediami, takimi jak gaz ziemny, lub z innymi usługami – mówi Sławomir Krenczyk, rzecznik poznańskiej spółki.

Kolejne ułatwienia

Standardem staje się też, że to firma pozyskująca klienta bierze na siebie ciężar biurokracji związanej z przenosinami. Nie trzeba już samemu chodzić i załatwiać w kilku miejscach. Procedury znacznie się skróciły. Dziś przeniesienie nie trwa już kilku miesięcy, ale około miesiąca. Większego przyspieszenia można się spodziewać w tym roku, bo URE zatwierdził już wzór ramowej umowy przeniesienia rachunku za prąd. Na razie Polacy decydujący się na taki krok otrzymują dwie faktury: jedną od dostawcy energii (za przesył), a drugą za faktyczne zużycie prądu. W przyszłości ma być jedna faktura.

– Mamy nadzieję, że wzrostowy trend utrzyma się w bieżącym roku. Widać coraz większy ruch na rynku i nie ma symptomów świadczących, by miało się to zmienić – ocenia rzeczniczka URE. Zwraca uwagę na to, że stabilne ceny energii w hurcie przy zatwierdzonych na cały rok taryfach dają firmom energetycznym margines swobody w kształtowaniu dobrych ofert.

Adam Czarnecki, wiceprezes firmy badawczej ARC Rynek i Opinia, uważa, że trend wzrostowy się utrzyma, ale liczba osób zmieniających sprzedawcę ciągle będzie liczona w tysiącach, a nie dziesiątkach tysięcy miesięcznie. Powód? Wiedza o przysługujących nam możliwościach rozprzestrzenia się głównie poprzez komunikację szeptaną.

Prawdziwego przełomu na tym rynku należy się spodziewać po całkowitej liberalizacji rynku energii w Polsce, do czego firmy energetyczne powoli się przygotowują. – Dzięki prowadzonym teraz działaniom chcą zbudować rozpoznawalność marki i bazę lojalnych odbiorców – twierdzi Głośniewska. W jej ocenie do dynamiki rynku brytyjskiego, gdzie sprzedawcę prądu zmienia 100–200 tys. gospodarstw miesięcznie, będziemy jednak dochodzili przez kilka lat po uwolnieniu cen. Obecnie prawo do przeniesienia ma 15 mln polskich prywatnych użytkowników energii elektrycznej.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.wieczerzak@rp.pl

Szansa na zaoszczędzenie setek złotych

Według Eurostatu ok. 20 proc. Polaków deklaruje, że ze względów finansowych nie jest w stanie regularnie opłacać swoich rachunków za prąd. Jednocześnie ponad 90 proc. z nas nie skorzystało nawet z możliwości ich obniżenia, choćby przez zmianę sprzedawcy energii. A według wyliczeń serwisu LepszaOferta.pl na zmianie firmy sprzedającej nam prąd przy wyborze najtańszego operatora w obrębie tzw. taryfy dziennej zaoszczędzimy od 430 do 450 zł w zależności od województwa. Przy czym ta oszczędność liczona jest w okresie obowiązywania umowy podpisywanej na trzy lata. Najwięcej dzięki takiej zmianie zaoszczędzą mieszkańcy Warszawy. Zyskają nawet ponad 1000 zł. W rodzinnych budżetach zostanie jeszcze więcej – od ok. 1,5 tys. zł w Mazowieckiem i innych regionach do ponad 2,1 tys. w samej Warszawie (jeśli przestawimy się na taryfę nocną).

O ponad 59 tys. wzrosła w 2013 r. liczba polskich rodzin, które zdecydowały zmienić sprzedawcę energii elektrycznej. W samym grudniu było ich 8,1 tys., najwięcej od lipca 2007 r., kiedy uzyskaliśmy taką możliwość.

W całym minionym roku rachunek za prąd do innej firmy przeniosło o 77 proc. klientów więcej niż przez poprzednie przeszło pięć lat.

Pozostało 92% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie