Huzar podgryza Lukoila

Huzar zamierza otwierać ponad dwadzieścia stacji rocznie.

Publikacja: 02.06.2014 04:44

Huzar podgryza Lukoila

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek gkmp Grzegorz Psujek

Sieć, zorganizowana przez spółkę paliwową POLpetro, ogłosiła właśnie nową strategię. Jednym z jej głównych założeń ma być wejście na giełdę. Jak ustaliliśmy, spółka ma zostać upubliczniona w ciągu pięciu lat. Ireneusz Jabłonowski, prezes Huzara, nie chce wskazywać  konkretnej daty. Podkreśla, że do debiutu trzeba się dobrze przygotować. – Przed nami dużo pracy. Jeszcze nie wybraliśmy parkietu, na którym chcemy się pojawić. Jesteśmy w trakcie rozmów z doradcą. Później zdecydujemy, czy wejdziemy na Giełdę Papierów Wartościowych, czy też na NewConnect – mówi Jabłonowski.

Drzwi na giełdę

Niezależna sieć byłaby całkowicie nowym typem podmiotu na warszawskim parkiecie. Na NC jest co prawda spółka MoMo, ale posiada ona tylko jedną stację benzynową i dopiero w planach ma budowę następnych. Z kolei na GPW notowane są duże koncerny – PKN Orlen i Grupa Lotos. Eksperci twierdzą, że sporo średniej wielkości firm paliwowych znajduje się poza parkietem. Ich zdaniem, jeśli Huzarowi się powiedzie, otwarte zostaną drzwi dla kolejnych firm z tej branży.

6745 stacji benzynowych działa dziś w Polsce. 43 proc. z nich należy do operatorów niezależnych

– Giełda to rzadko wybierany przez firmy paliwowe sposób finansowania rozwoju działalności. Dlatego zainteresowanie emisją akcji Huzara mogłoby być ciekawym testem tego, jak rynki finansowe oceniają potencjał rozwoju branży paliwowej w Polsce – uważa Grzegorz Maziak, kierownik zespołu analiz w portalu ?E-petrol.

Huzar liczy, że dzięki giełdzie uzyska środki na dalszy, bardziej intensywny rozwój. Ireneusz Jabłonowski wyjaśnia, że sieć nie zamierza rywalizować z Orlenem czy innymi koncernami, lecz planuje zagospodarować niszę i umocnić się na rynkach lokalnych.

– Chcemy osiągnąć ten cel poprzez optymalizację i rozwój sieci. Obecnie pod logo Huzar działa około 90 stacji paliw. Liczymy, że ich liczba wkrótce mocno wzrośnie. Do tej pory rośliśmy w tempie 10–20 obiektów rocznie, ale zakładamy, że – jeśli uda nam się pozyskać odpowiednie środki finansowe – dynamika przyrostu sieci przekroczy ?20 stacji rocznie – zapowiada prezes Huzara.

To oznacza, że w ciągu czterech lat liczba stacji mogłaby zostać podwojona. Już dziś Huzar ma więcej stacji niż przejęta w ubiegłym roku przez Shella sieć automatycznych stacji Neste i niemal tyle co rosyjski Lukoil.

Z prawdziwego zdarzenia

Jak się dowiedzieliśmy, zmianie ulec ma struktura niezależnej sieci. Dziś składa się ona ze stacji należących do prywatnych właścicieli, którzy zdecydowali się dobrowolnie i bez żadnych opłat przyłączyć do POLpetro i działać pod wspólnym logo.

Jak podkreśla Ireneusz Jabłonowski, Huzarowi bliżej więc do stowarzyszenia niż sieci franczyzowej. Teraz to się zmieni. Huzar planuje bowiem, m.in. pozyskując środki z emisji akcji, budować stacje własne lub dzierżawić istniejące od właścicieli.

– Na razie skupiamy się na optymalizacji sieci. W tym celu stawiamy na informatyzację placówek. Stacje spięte są już w ramach jednego programu lojalnościowego. Planujemy stworzenie wspólnego mechanizmu zamówień dla stacji w ramach centralnego systemu informatycznego – informują w POLpetro. Spółka stara się o dofinansowanie tej inwestycji ze środków unijnych.

– Liczymy, że program ten ruszy jeszcze w tym roku ?– dodaje Jabłonowski.

Dominacja koncernów

Sieć Huzar działa od 2005 r. Pierwszą licząca się siecią, która skupiła niezależnych, był Delfin. Pod logo należącym do Stowarzyszenia Niezależnych Operatorów Stacji Paliw (SNOSP) działa 30 stacji, w  SNOSP funkcjonuje jednak około 100 stacji.

Niezależne sieci paliwowe dysponują 751 stacjami. To dwa razy mniej, niż mają ich zagraniczne koncerny, takie jak Statoil, BP czy Shell. Największym graczem jest Orlen, który w swej sieci posiada 1760 placówek.

Sieć, zorganizowana przez spółkę paliwową POLpetro, ogłosiła właśnie nową strategię. Jednym z jej głównych założeń ma być wejście na giełdę. Jak ustaliliśmy, spółka ma zostać upubliczniona w ciągu pięciu lat. Ireneusz Jabłonowski, prezes Huzara, nie chce wskazywać  konkretnej daty. Podkreśla, że do debiutu trzeba się dobrze przygotować. – Przed nami dużo pracy. Jeszcze nie wybraliśmy parkietu, na którym chcemy się pojawić. Jesteśmy w trakcie rozmów z doradcą. Później zdecydujemy, czy wejdziemy na Giełdę Papierów Wartościowych, czy też na NewConnect – mówi Jabłonowski.

Pozostało 83% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie