Gazowa wolność Litwy

Polska uniezależni się od Rosji dopiero w połowie 2015 r. Nasi sąsiedzi już to zrobili.

Publikacja: 28.10.2014 00:30

Do portu w Kłajpedzie przypłynął w poniedziałek statek „Independence" (ang. Niepodległość)

Do portu w Kłajpedzie przypłynął w poniedziałek statek „Independence" (ang. Niepodległość)

Foto: Bloomberg

Do portu w Kłajpedzie przypłynął w poniedziałek statek „Independence" (ang. Niepodległość). To właśnie ta jednostka będzie pełniła funkcję litewskiego terminalu gazowego. Jej głównym zadaniem będzie przyjmowanie skroplonego gazu ziemnego, a następnie zamiana surowca ze stanu ciekłego na gazowy i przesył do sieci gazociągowej. Wszystkie instalacje mają ruszyć już do końca roku.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite podczas powitania statku powiedziała, że docelowo może on pokryć większość zapotrzebowania na gaz krajów nadbałtyckich. Dziś Litwa, Łotwa i Estonia zużywają rocznie ok. 5 mld m sześc. surowca. A zdolności terminalu to na razie 1,5 mld m sześc., natomiast maksymalnie – 4 mld. Dotychczas Litwa zakontraktowała 0,5 mld m sześc. paliwa rocznie.

„Independence" ma też inne zadanie. – Terminal LNG niewątpliwie pomoże w uzyskaniu od Gazpromu atrakcyjniejszej ceny niż dotychczas. Dziś wynosi ona około 375 dol. za 1 tys. m sześc. i jest uzależniona od cen produktów ropopochodnych – mówi „Rzeczpospolitej" Jarosław Niewierowicz, w latach 2012 – 2014 minister energetyki Litwy.

W Polsce, inaczej niż na Litwie, powstaje terminal lądowy. Oba projekty w ocenie specjalistów są nieporównywalne. „W Świnoujściu powstaje terminal LNG dużej skali wraz z infrastrukturą portową, a w Kłajpedzie tylko punkt przeładunkowy" – pisze w ostatnim raporcie dotyczącym obu terminali Wojciech Jakóbik, ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

Instalacje w Polsce będą w stanie odbierać kilka razy więcej surowca niż litewskie. W naszym kraju mamy jednak do czynienia z dużymi opóźnieniami. Pierwotnie zakładano, że terminal będzie działał już w połowie tego roku. Tak się jednak nie stało. – Instalacja ma być gotowa do przyjęcia skroplonego gazu w pierwszej połowie przyszłego roku – mówi Maciej Mazur, rzecznik Polskiego LNG.

Nie można jednak wykluczyć, że pojawią się nowe problemy. Włoska spółka Saipem, stojąca na czele konsorcjum budującego gazoport, może zmienić właściciela. Sprzedaż pakietu akcji rozważa strategiczny inwestor Saipemu, paliwowy koncern Eni. Kupnem zainteresowany jest rosyjski Rosnieft. W ocenie specjalistów nowy właściciel mógłby stwarzać kolejne problemy i opóźniać oddanie do użytku polskiej instalacji.

Do portu w Kłajpedzie przypłynął w poniedziałek statek „Independence" (ang. Niepodległość). To właśnie ta jednostka będzie pełniła funkcję litewskiego terminalu gazowego. Jej głównym zadaniem będzie przyjmowanie skroplonego gazu ziemnego, a następnie zamiana surowca ze stanu ciekłego na gazowy i przesył do sieci gazociągowej. Wszystkie instalacje mają ruszyć już do końca roku.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite podczas powitania statku powiedziała, że docelowo może on pokryć większość zapotrzebowania na gaz krajów nadbałtyckich. Dziś Litwa, Łotwa i Estonia zużywają rocznie ok. 5 mld m sześc. surowca. A zdolności terminalu to na razie 1,5 mld m sześc., natomiast maksymalnie – 4 mld. Dotychczas Litwa zakontraktowała 0,5 mld m sześc. paliwa rocznie.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie