Polenergia postawi na rozwiązania hybrydowe i morze

Spółka kontrolowana przez Kulczyk Investments szykuje się do modyfikacji strategii. Ma być ona zbieżna z planami rządu zdefiniowanymi w regulacjach.

Publikacja: 12.05.2016 20:33

Główne znaczenie mają dla niej projekty nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz o inwestycjach w elektrownie wiatrowe (tzw. ustawa odległościowa). Bo to właśnie rozwój lądowych farm stanowił dotąd filar biznesu Polenergii.

– Na dzisiaj nie znamy finalnej treści ustaw, w tym nowelizacji tzw. ustawy odległościowej. Jednak docierające informacje świadczą o tym, że należy się spodziewać istotnych i korzystnych dla sektora energetyki wiatrowej zmian w stosunku do projektu – twierdzi Jacek Głowacki, wiceprezes Polenergii, kierujący pracami zarządu.

Jak zauważa, także przedstawiona w ubiegłym tygodniu ustawa o OZE daje nadzieje na rozwój. Utrzymano w niej bowiem system aukcyjny, który zastąpi ten obowiązujący teraz oparty na zielonych certyfikatach. – To dla nas bardzo dobra wiadomość, bo mamy 258 MW, czyli najwięcej na rynku, farm wiatrowych gotowych do udziału w pierwszej aukcji i planujemy je do niej wystawić – deklaruje Głowacki.

Jak dodaje, nowela wydłuża też czas na wyprodukowanie pierwszej energii z morskiej farmy wiatrowej do 120 miesięcy od zawarcia umowy przyłączeniowej (wcześniej były 72 miesiące – red.), co łącznie ze zmianą definicji koszyków aukcyjnych wskazuje, że ta technologia ma istotne znaczenie w strategii energetycznej rządu.

Przypomnijmy, że Polenergia posiada na Bałtyku projekty farm wiatrowych o łącznej mocy 1,2 GW. Uruchomienie pierwszych 600 MW planowane jest do 2022 roku, a pozostałych 600 MW do 2026 roku. Jeszcze w tym roku spółka zamierza pozyskać decyzje środowiskowe dla projektu, a w 2019 roku – pozwolenie na budowę.

Jednocześnie Polenergia – jak wynika z naszych informacji – chce zdywersyfikować swoją działalność. Chodzi o zbudowanie drugiej silnej nogi biznesu. Na razie Głowacki nie podaje szczegółów nowego planu rozwoju. Będzie on stworzony po zapoznaniu się z ostatecznym kształtem nowych regulacji dla branży OZE. – Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze. Mamy zdywersyfikowany portfel aktywów, silne fundamenty i wiele możliwości rozwiązań hybrydowych zarówno w ramach sektora energetyki odnawialnej, jak i konwencjonalnej – ujawnia wiceszef firmy.

Chodzi o połączenie farm ze stabilnymi źródłami, w tym opartą na gazie Elektrociepłownię Nowa Sarzyna lub projekt biomasowy Wińsko.

– Pozwala to potencjalnie na stworzenie stabilnego profilu wykorzystującego synergię tych aktywów i dopasowanego do wymogów stabilnych źródeł promowanych w projekcie nowelizacji ustawy o OZE – tłumaczy Głowacki.

Na razie nie zmienia się podejście spółki do projektu Elektrowni Północ. Jeszcze poprzedni zarząd mówił o jego sprzedaży. Rozmowy toczyły się z dwoma potencjalnymi zainteresowanymi.

Główne znaczenie mają dla niej projekty nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz o inwestycjach w elektrownie wiatrowe (tzw. ustawa odległościowa). Bo to właśnie rozwój lądowych farm stanowił dotąd filar biznesu Polenergii.

– Na dzisiaj nie znamy finalnej treści ustaw, w tym nowelizacji tzw. ustawy odległościowej. Jednak docierające informacje świadczą o tym, że należy się spodziewać istotnych i korzystnych dla sektora energetyki wiatrowej zmian w stosunku do projektu – twierdzi Jacek Głowacki, wiceprezes Polenergii, kierujący pracami zarządu.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie