Konieczny audyt programu EPR we Francji

Nuclear Power Plant /Bloomberg

Francuski minister gospodarki i finansów, Bruno Le Maire zażądał przeprowadzenia audytu w programie budowy przez grupę EDF elektrowni jądrowej EPR we Flamanville w związku z licznymi incydentami, które rozdęły koszty i wydłużyły czas budowy

 

– Te powtarzające się incydenty są nie do zaakceptowania i są niezrozumiałe — stwierdził minister w kanale BFM TV. — Zwróciłem się do wybitnego przemysłowca, Jeana-Martina Folza (prezesa grupy PSA w latach 1997-2007) o przeprowadzenie całkowicie niezależnego audytu programu EPR, aby zrozumieć, dlaczego niektóre decyzje techniczne nie były dobre, jak doszliśmy do tego i dlaczego dochodziło do tych incydentów.

Zdaniem ministra, trzeba koniecznie dowiedzieć się, co się działo, bo „jeśli francuski czempion ma być czempionem, to musi narzucić sobie taki poziom doskonałości, który powinien stać się normą dla najlepszych na całej planecie” — cytuje go Reuter.

 

CZYTAJ TAKŻE: Atomowy biznes Europy chce chronić klimat

Według najnowszego harmonogramu przedstawionego w lipcu 2018 przez inwestora Eléctricité de France i potwierdzonego na początku 2019 r., załadunek paliwa rozszczepialnego do reaktora jest przewidziany w IV kwartale, zaś podłączenie elektrowni do sieci energetycznej i uzyskanie przez nią pełnej mocy 1650 MW powinno nastąpić kolejno w I i w II kwartale 2020.

Budowa we Flamanville jest opóźniona, a opóźnienie może zwiększyć się o dalsze 3 lata po poleceniu z czerwca przez francuską agencję bezpieczeństwa jądrowego ASN naprawy 8 źle wykonanych spawań w obudowie bezpieczeństwa reaktora. Agencja odrzuciła włosek EDF o odroczenie tej naprawy do 2024 r.

 

Nuclear Power Plant/Bloomberg

W 2007 r. budowa miała trwać 5 lat i kosztować 3,3 mld euro — przypomniał „Le Monde” — ale doszło do niespodziewanych opóźnień: konieczności wzmacniania płyt betonowych, wadliwych prac spawalniczych, zaostrzenia norm bezpieczeństwa po zniszczeniu przez tsunami elektrowni w Fukuszimie.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Atomowe muskuły świata

 

Teraz wiadomo, że EPR we Flamanville nie zostanie ukończona przed końcem 2022 r., czyli po 15 latach budowy. A z upływem czasu rosły też koszty: z 3,3 mld euro zakładanych w 2007 r. doszły do 6 mld w 2011 r., do 9 mld w 2015 r. i do 11 mld w 2019 r. A i to nie jest chyba ostateczna suma, co obala mit o taniej energii z elektrowni jądrowych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ukraiński MSZ: decyzja KE ws. gazociągu OPAL narusza umowę UE-Ukraina

Ukraińskie MSZ oświadczyło, że decyzja Komisji Europejskiej pozwalająca rosyjskiemu Gazpromowi na znaczne zwiększenie wykorzystania ...

PKN Orlen ma umowę z Saudi Aramco

Koncern z Arabii Saudyjskiej będzie dostarczał miesięcznie do rafinerii należących do płockiej grupy 0,2 ...

Ocieplimy dom za publiczne pieniądze

Niemalże 133 mld zł pochłoną inwestycje w termomodernizację polskich domów w ramach programu „Czyste ...

Ceny prądu zabolą

Dramatycznie drożeje węgiel dla elektrowni. Te wystawią wyższy rachunek swoim klientom. Rozmowy pomiędzy energetyką ...

Budowa dwóch bloków w Opolu wpada w poślizg

PGE GiEK, czyli największa spóła Polskiej Grupy Energetycznej, otrzymała od generalnego wykonawcy propozycje przesunięcia ...

Czas na zmianę sposobu myślenia o klimacie

Nie kwestionując w najmniejszym stopniu konieczności dbałości o zasoby naturalne i środowisko, wydaje się, ...