Koncepcja dwóch czempionów energetycznych żywa

Fotorzepa, Marta Bogacz

Pomysły połączenia PGE z Energą i Tauronu z Eneą nie przepadły, choć obecna ekipa rządząca nie kwapi się do odgrzewania tej starej koncepcji.

Od początku kadencji rząd PiS zapowiadał analizę mariażu paliwowych koncernów, czyli PKN Orlen z Grupą Lotos. Mówiło się o włączeniu do tej konfiguracji PGNiG. Cisza panuje jednak w energetyce. Zapewne dlatego, że spółki z tego sektora przez ostatnie kilkanaście miesięcy zajęte były ratowaniem kopalń i kupowaniem aktywów wytwórczych od Francuzów.

Zły czas na łączenie

Najpierw z kopalń Kompanii Węglowej stworzono Polską Grupę Górniczą, która wchłonęła Katowicki Holding Węglowy. Spółki energetyczne musiały sypnąć groszem, by ratować tworzonego giganta węglowego. Potem zaś zostały „zmotywowane” do udziału w repolonizacji aktywów wytwórczych. Skutkiem było wzmocnienie pozycji Enei na rynku produkcji energii (dziś jest jego wiceliderem) po kupnie Elektrowni Połaniec od Engie. Z kolei PGE wkrótce stanie się właścicielem Elektrowni Rybnik i kilku elektrociepłowni kupowanych od EDF.

Zdaniem Herberta L. Gabrysia, eksperta ds. energetyki w Krajowej Izbie Gospodarczej, nie ma dziś klimatu do rozmów o konsolidacji w energetyce. – Branżę czekają trudne chwile. Przed nią ogrom inwestycji związanych z koniecznością przystosowania się do norm unijnych i odbudowania mocy w systemie. W ostatnich kwartałach widać lepsze wyniki spółek, ale to nadal kropla w stosunku do zobowiązań wobec wierzycieli – argumentuje Gabryś. Do tego dochodzi napięta sytuacja na linii Warszawa – Bruksela ze względu na brak długoterminowego planu rozwoju sektora. – Zapowiadane zmiany w rządzie też nie pomagają. Resort energii będzie musiał sprostać żądaniom górników przywrócenia dodatkowych wypłat. W tej sytuacji każda dyskusja o połączeniach jest niezasadna – dodaje Gabryś.

Temat wywoła opozycja

Jednak temat łączenia w pary energetycznych grup kontrolowanych przez Skarb Państwa nie przepadł. – Trzeba szukać pomysłu na polską energetykę w zmieniających się okolicznościach. Są potrzebne rozważania o stworzeniu silniejszych podmiotów, które mogłyby szukać szans rozwoju i zarabiania na wspólnym europejskim rynku – tłumaczy poseł PO Zdzisław Gawlik, pełniący funkcję ministra energii w opozycyjnym gabinecie cieni.

Zapowiada, że w ciągu kilkunastu miesięcy opozycja przedstawi własny plan dla sektora energetycznego. – Niewykluczone, że znajdzie się tam koncepcja fuzji spółek energetycznych. Na razie tego nie przesądzam, bo nie zapadły decyzje – mówi Gawlik.

W przeszłości jako wiceminister pracował w resorcie Skarbu Państwa, który analizował możliwości fuzji i i rozmawiał o tym ze związkami. Mówiło się wtedy o ożenku Tauronu z Eneą lub Enei z Energą. Ale najpoważniejsze analizy MSP dotyczyły fuzji Tauronu z Eneą i PGE z Energą. Kilka lat wcześniej sama PGE próbowała połknąć Energę, ale fuzję zablokował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co szefowa UOKiK przypłaciła później dymisją.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGNiG podpisało 20-letni kontrakt na amerykański LNG

PGNiG podpisał historyczny 20-letni kontrakt na amerykański LNG. To pierwszy taki kontrakt w Europie ...

Fuzja zabije konkurencyjność

Łączenie kopalń węgla z energetyką to zły pomysł – uważa prezes RWE Polska Filip ...

Absolutny rekord Gazpromu

Nigdy jeszcze w swojej historii Gazprom nie dostarczył Europie tak dużo gazu w ciągu ...

Chińczycy sprzedają Europie LNG z Rosji

Popyt na gaz skroplony w Azji – największym rynku dla tego surowca, spada więc ...

Kolejne odkrycie PGNiG

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Parkiet”: Kolejne odkrycie PGNiG Zastosowanie innowacyjnych metod badawczych ...

Ukraina: rok bez gazu z Gazpromu

Naftogaz świętuje rok bez zakupów gazu w rosyjskim Gazpromie. Zdaniem Ukraińców to ogromne osiągnięcie. ...