PGE chce elektrowni i kopalni w Gubinie

Post Image
Post Image

Największa spółka Polskiej Grupy Energetycznej, czyli PGE GiEK, liczy na koncesję wydobywczą na złoże węgla brunatnego Gubin 2 w III kwartale 2017 r. – podał resort energii.

Dzięki koncesji na terenie gmin Gubin i Brody firma mogłaby rozpocząć budowę kopalni odkrywkowej. Nie wiadomo jednak, kiedy inwestycja by ruszyła. Zwłaszcza że PGE GiEK wnioskowało o tymczasowe zawieszenie procedury administracyjnej prowadzącej do wydania decyzji środowiskowej dla kopalni, o czym pisaliśmy dwa miesiące temu. Jeszcze nie wiadomo, kiedy spółka będzie gotowa do złożenia uzupełnionej dokumentacji środowiskowej. Podtrzymuje jednak podany przez resort termin pozyskania koncesji, precyzując, że może to nastąpić do końca września przyszłego roku.

Na razie budowę kompleksu kopalni i elektrowni o mocy 3 tys. MW w Gubinie PGE traktuje jako jedną z opcji strategicznych. Decyzja o realizacji tej inwestycji będzie jednak uzależniona m.in. od uwarunkowań polityki klimatycznej, sytuacji finansowej spółki i systemu wsparcia.

W nowej strategii nie podano harmonogramu. Ta wcześniejsza zakładała uruchomienie siłowni w Gubinie w 2030 r. Spółka podawała, że przy prognozowanych zasobach złoża na poziomie ok. 860 mln ton oraz zakładanym wydobyciu rzędu 17 mln ton rocznie istnieje potencjał budowy elektrowni o mocy 2700–3000 MW. Koszt inwestycji szacowano nawet na 20 mld zł.

Zdaniem Roberta Maja z Haitong Banku budowa kompleksu wydobywczo-energetycznego w Gubinie przez PGE jest bardziej prawdopodobna niż realizacja projektu jądrowego. – Większe są na to szanse nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także ze względu na większe poparcie polityczne dla inwestycji w węglowe projekty – argumentuje analityk. Zauważa jednak, że kompleks w Gubinie miałby szanse powstać pod koniec przyszłej dekady przy założeniu, że spółka od razu zabrałaby się do realizacji inwestycji. – Jest to raczej niemożliwe, choćby ze względu na długotrwały proces uzyskiwania pozwoleń środowiskowych – dodaje Maj.

W plany spółki nie wierzy Michał Wilczyński, ekspert rynku surowcowego i były główny geolog kraju.

– Kolejne odkrywki wywołują olbrzymie protesty społeczne, co przekłada się na niechęć polityków – również obecnej partii rządzącej – do tego typu projektów. Sama spółka też nie znajdzie tak dużych pieniędzy na budowę kompleksu wraz z infrastrukturą towarzyszącą, bo jest i będzie obciążona kosztami związanymi z ratowaniem Polskiej Grupy Górniczej i innymi rządowymi planami, np. rozwojem rynku elektromobilności – wylicza Wilczyński.

Ekspert ocenia, że kolejną przeszkodą na drodze do realizacji Gubina będzie coraz mocniejszy sprzeciw Ministerstwa Rolnictwa. Resort nie chce, by wysokiej klasy ziemia została odrolniona. Co więcej – mimo zapowiedzi – nie stworzono jeszcze strategii dla węgla brunatnego w Polsce.

Mogą Ci się również spodobać

Wybieramy ciepłe okna

Okno tym skuteczniej chroni przed utratą ciepła, im więcej ma szyb i lepszy gaz ...

Tajemniczy inwestor w łupkach Ukrainy

„Jeden z wiodących międzynarodowych koncernów paliwowych” jest zainteresowany wydobyciem gazu łupkowego na wschodzie Ukrainy. ...

Arabia Saudyjska nie zmieni polityki naftowej

Saudyjski minister ds. naftowych Ali al-Naimi oświadczył, że jego kraj, największy eksporter ropy na ...

#RZECZoBIZNESIE: Anna Ogniewska: Rynek mocy zabetonuje system oparty na węglu

Scentralizowany system oparty na dużych blokach energetycznych, rodem z PRLu, to przestarzały model – ...

Tauron ze stratą po półroczu

Około 10 mln zł skonsolidowanej straty netto i ok. 1,65 mld zł zysku EBITDA ...

Gazprom pozwał Ukrainę

Rosjanie odwołali się od kary nałożonej przez ukraiński urząd antymonopolowy. Spór o 6 mld ...